Na boisku rodzicielstwa trzeba grać do jednej bramki.
Od 18 lat jestem w związku. Napisałam już chyba wszystko, co się da w tym temacie, o tym, co ważne, jak to zrobić, żeby się kochać i nie mieć w domu wroga publicznego nr 1. Ale z tych wszystkich rzeczy, które dla mnie są ważne, najważniejsze jest jedno. Trzeba grać do jednej bramki. Nie wiem jak to opisać, bo aż serce mnie boli, kiedy widzę i słyszę, jak sobie ludzie absolutnie z tym nie radzą. Jak nie potrafią się dogadać, bo tak bardzo patrzą w zupełnie innym kierunku, że znalezienie jednego frontu staje…
