Jestem w piątym miesiącu.
Jestem w piątym miesiącu. Moje kolejne dziecko ma już skończone cztery miesiące. Ciężko w to uwierzyć, a jednak! Pięć miesięcy! BLOGOWANIA! Chyba nie myślicie, że będzie kolejny dzidziuś? Hę? Piszę w piątym miesiącu, choć przecież blog powstał w 2012 roku i od tego czasu regularnie publikuję. Ale wcześniej to był pamiętnik, dla rodziny i przyjaciół. A od stycznia otwarłam podwoje dla szerszej rzeszy. Czas na małe podsumowanie. Blog jeszcze bardziej mnie pochłonął. Myślę o nim cały czas. Tym bardziej boli mnie czasami kiedy teksty przechodzą…
