• Świat się nie zawali.

    Kontroluję – za bardzo – wszystko. Siebie, swoje zdrowie, wygląd, rozwój, rodzinę, otoczenie, dom, pracę, życie codzienne, listę rzeczy do zrobienia. Zawsze mi się jednak wydawało, że jest to cecha ludzi ogarniętych i zorganizowanych, dopóki nie zdałam sobie sprawy z tego, że kontrola powoli pozbawia mnie… siebie. Jestem cały czas na pełnych obrotach, nie odpoczywam, jestem napięta jak struna, nawet na wakacjach animuję i dbam, nawet w Afryce, trzy tysiące kilometrów od domu, czuwam. Przecież tak powinna się zachowywać dorosła, odpowiedzialna…

  • Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych rodzin?

    Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych rodzin? Mogę oczywiście mówić sama za siebie, ale jak ktoś po raz kolejny wyjeżdża, że fajnie mu się tak siedzi z rodziną na kupie, to mam ochotę pacnąć go w czoło. Podobnie jak czytam oburzone komentarze tych, którzy uważają, że jak już żeś se te dzieci zrobiła, to nie narzekaj. W najśmielszych koszmarach nie przypuszczałam, że najbardziej będę kiedykolwiek tęskniła za ciszą. Za tym, żeby przez chwilę chociaż NIKT do mnie nie gadał. O niczym! Nawet o pogodzie. Czy nie można chwilę pomilczeć? Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych…

  • Zdalna praca i zdalna nauka – przeżyć i nie zwariować.

    Zdalna praca i zdalna nauka kosztowały mnie sporo stresu. W okresie od marca do czerwca nabawiłam się nerwicy. Troje dzieci na zdalnym nauczaniu, praca, która przez dwa miesiące stała się nieprzewidywalna i generująca tylko koszty, bez żadnego zysku, mąż, który w swojej pracy codziennie łączy się telefonicznie z połową świata i tak głośno peroruje, że słyszą go listonosze, kurierzy i wszyscy sąsiedzi, pies, który chce psocić, bo właśnie wchodzi w fazę rozbrykanego nastolatka, Internet, który przy najszczerszych chęciach i najszybszych światłowodach, przy 5 osobach on line, robi figle, niekończące…

  • Męża samego na miasto nie puszczam.

    Męża samego na miasto nie puszczam. W końcu muszę go pilnować. A poza tym gdzie mu będzie tak dobrze jak w domu? Haha. Akurat. Wyszłam wczoraj z domu. Zostawiłam w nim ekipę 3 mężczyzn składających meble, psa, trójkę dzieci i męża, który jedną ręką mył gary po kolacji, drugą rozczesywał splątanie kucyki, trzecią podawał szampon z wysokiej półki, a nogą torował sobie drogę wśród kartonów, żeby jakoś dotrzeć w kierunku sypialni i rozlokowania wesołej gromadki do łóżek. Pomachałam na pożegnanie i odjechałam. W końcu wyszłam za mąż za dorosłego…

  • To matki ciągną wózek zwany rodziną.

    Mam naprawdę fajnego męża, żyję w partnerskim związku. Choć po prostu się zakochałam i nigdy nie myślałam o tym, jakim mój mąż będzie ojcem, okazało się, że i na tym polu wybrałam dobrze. Mąż jest z tych, którzy nie bali się pieluch, kąpieli, karmienia, usypiania i od pierwszego dnia zostawania solo z trójką dzieci. Odrabia z dziećmi zadania, nauczył ich jeździć na rowerze, chodzi na treningi, włazi do wody, nawet jeśli to jest Bałtyk i ma akurat 7 stopni w lipcu. Wraca z pracy, w której się raczej nie nudzi i od progu wpada…

  • 10 rzeczy, które zrób w weekend, aby mieć spokój w tygodniu.

    Nie ma dnia, żeby ktoś mnie nie pytał o radę jak sobie radzę z trójką dzieci, domem na głowie i popularnym blogiem, który stał się pracą. Od czasu do czasu napiszę więc o tym tekst. Taką małą ściągę do zastosowania od zaraz, która może nie zawiera recepty na ogarnięcie życia, ale kilka luźnych podpowiedzi. Jeśli coś sprawdza się w moim domu, gdzie jest trójka dzieci, mąż pracuje od 7 do 19, możliwe, że sprawdzi się też u Ciebie. Zaczynam od czegoś, co w sumie odkryłam może jakieś dwa lata temu i strasznie żałuję,…

  • Rodzina.

    Żyję w bardzo tradycyjnej rodzinie. Mam męża, troje dzieci, których urodzenie zaplanowałam. Ale taki model rodziny, choć wciąż najpopularniejszy, ustępuje miejsca… po prostu rodzinie. Bo rodzina jest tam, gdzie jest dziecko i rodzic, gdzie jest miłość rodzicielska i to dziecko ma kogoś, kogo może nazywać rodzicem. I wcale nie tylko wtedy, kiedy na tą rodzinę składa się mama i tata. Znam i samotne matki i samotnego ojca. To też rodzina, choć niepełna. I mimo tego, że zgadzam się z poglądem, że dzieciom potrzeba obojga rodziców, że dziecko powinno…

  • SMS od Babci: świat jest piękny, a ludzie dobrzy.

    Z sanatorium w Rabce napisałam sms do mojej 78-letniej Babci. „Jest super, Rabką jestem oczarowana, dzieci zachwycone, ludzie fantastyczni, fajne wakacje”. Babcia odpisała „Dagusiu. Wiesz przecież, że świat jest piękny, a ludzie dobrzy”. Jedno proste zdanie, a to taka mądrość życiowa, że aż dech zapiera. Nie zawsze byłam szczęśliwa, ale ostatnio nie mogę narzekać. Paradoksalnie zmiana nie zaszła w moim życiu, nadal mam duże i małe problemy, borykam się z trudnościami i kłopotami. Zmiana zaszła w mojej głowie. 5 lat temu wybaczyłam sobie przeszłość,…

  • Jedynak. Za czy przeciw?

    Czy warto mieć więcej niż jedno dziecko? Wielu rodziców się nad tym zastanawia, analizując wszystkie za i przeciw. Podpowiadam, z perspektywy jedynaczki. Nie tylko warto, trzeba! Życie w pojedynkę, choć piękne i pełne, jest zawsze odrobinę gorsze.  Jest wiele powodów przez które ciężko zdecydować się na kolejne dziecko. Po pierwsze – powody zdrowotne. Moja mama urodzenie mnie nieomal przypłaciła życiem, miała wadę serca i spędziła większość ciąży w szpitalu, atakowana przez lekarzy zakładami, czy przeżyje ona czy ja. Nie dziwię się więc, że nie zdecydowała…

  • List od M.

    Dziennik Matki.  O 2 w nocy bezdźwięcznie przenoszę dziecko z podłogi na łóżko. Totalnie zaspane zarzuca mi ręce na szyję i przez sen szepta „Kocham Cię Mamusiu”. Uginają mi się kolana, zasypiam na mokrej poduszce. Idę na spotkanie do Poradni Psychologicznej. Przez 3 godziny nieznajomej kobiecie opowiadam o swoich dzieciach. Niejednokrotnie mam łzy wzruszenia w oczach, ściska mnie w gardle, a przecież opowiadam tylko o codziennych, mało ważnych czynnościach i zachowaniach, które często testują moją cierpliwość. Trzymam fason, ale w aucie łzy same płyną. Wymieniam opinie o zachowaniu…