Rodzic pomiędzy patologią a ideałem.
W byciu rodzicem w teorii nie ma nic pośrodku. Albo jesteś patolem, który bije swoje dzieci, pozwala im gonić z brudną buzią, jeść syfy wierząc, że tv to dobra zabawka. Albo jesteś rodzicem idealnym, który nie śpi, maluje, rysuje, śpiewa, czyta poradniki, robi wszystko dla dziecka i nigdy nie opuszcza posterunku. Z każdym katarem biegnie do lekarza. W domu mama jest w Gucci, dziecko w Dolce, nikt nie robi kupy, nikt nie krzyczy. Dziecko to spełnienie Twoich marzeń, które wspólnie realizujecie dzień i noc. Muzyka poważna w łonie, karmienie piersią do podstawówki, eko-sreko…
