• Ja pierdolę, serio?

    Napisałam tekst o Chorwacji. Według mnie opisujący bardzo szczerze moje własne obawy i obserwacje. Czytałam go kilka razy bo nie chciałam ani niczego pominąć ani przez moment nie udawać, że wiem cokolwiek więcej niż to, co sama tam widziałam. Ja pierdolę, serio? Milion negatywnych komentarzy? Jak????? Na każdym kroku podkreślałam, że to moja opinia, że byłam raz, a wiem, że są ludzie, którzy w Chorwacji byli wielokrotnie i moja opinia może być skrajnie inna od cudzej. Polecałam miejsca, w których byłam i które mnie urzekły. Te, w których byłam, ale bez szału, dyskretnie pominęłam….

  • Jak mi w tej Polsce? Czyli przemyślenia po powrocie.

    Nie ma dnia, aby ktoś mnie nie pytał po co wróciłam do Polski, jakie są plusy i minusy, czy mój mąż tęskni?  Mam wrażenie, że stale komuś na te pytania odpowiadam, ale przy okazji obu lajwów na Insta one się pojawiają, więc chyba nadal wiele osób chce to wiedzieć.  Tak więc uprzejmie donoszę. Wróciłam do siebie. Jasne, czasami mi się tęskni za kilkoma rzeczami, ale prawda jest taka, że natychmiast przypominam sobie, że te rzeczy również sprawiały mi przykrość i tęsknota mija zanim dopiję ostatni łyk kawy, a że głównie piję średnią czarną, to chyba domyślacie…

  • W Australii, Londku, czy Honolulu wcalej nie jest lepiej niż w Polsce.

    Bardzo chcą u mnie szukać poklasku osoby, które nienawidzą Polski. Bo wyjechałam, bo zdjęcia plaży puszczam, bo tak mi tu dobrze, jakie mam szczęście. Ale niestety – muszę te osoby rozczarować, bo ja kocham Polskę i nie zgadzam się na hejt. Ja z Polski nie uciekłam, mało tego, zamierzam kiedyś wrócić. I właściwie, mając kontakt w wieloma osobami na emigracji, rozsianymi po całym świecie, uspokajam – wszędzie są plusy i minusy. Nie ma kraju bez konfliktowego, miodem i dolarami płynącego. 

  • Setna rocznica odzyskania niepodległości i duma na cały świat.

    Jestem dumna z tego, że jestem Polką. Mało tego, uważam za komplement to, jak ktoś rozpoznaje mój akcent czy wygląd i kojarzy go z Polską. Umiem się śmiać z siebie i jestem obiektywna. Tego, że Polsce rząd aktualnie jest „dziwny”, jest smog, z którym z wielu powodów się nie walczy odpowiednio, kobiety są lekceważone, a naród jest nietolerancyjny, nie mam zamiaru ukrywać, czy nikomu darować, zamiatać pod dywan i zapomnieć. Śmieję się z naszych przywar, z najbardziej polskiego słowa żółć, wiecznego wkurwu na twarzy i narzekania na wszystko. Jak zimno, to za zimno,…

  • Jesteś szalona.

    Zabieram się za napisanie kilku postów o przeprowadzce*. Nie będą raczej typowe, w stylu: „jak przygotować się do dwunastogodzinnego lotu z trójką dzieci”. Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź. Liczenie do stu, modlenie się o bezbolesny koniec i melisa w każdej postaci (mam już trzy – herbatka, tabletki musujące do rozpuszczania w wodzie i cukierki, ktoś da więcej?). Napiszę w odpowiedzi na najbardziej dręczące i męczące mnie pytanie: co zabrać z Polszy wyprowadzając się na koniec świata? Wiem, że uniosła się teraz niejedna brew. Czy Ty kobieto jesteś szalona?…