Nic innego się nie liczy.
Gratuluję, trojaczki. Lekarz kręci głową, patrzy na mnie badawczo, płynie potok słów. To gratuluję jest jedynym pozytywnym. Mam się nie cieszyć zbytnio i na nic się nie nastawiać. Czekać i mieć nadzieję. Nie myślę wtedy o żadnym „jeśli”. Nie mam wątpliwości, że te dzieci się urodzą, że będą. Już są, a ja jestem mamą od pierwszego pozytywnego testu. Od tego USG jestem mamą razy trzy. Mam troje dzieci, powtarzam w myślach, odmieniam przez przypadki. To jedyna myśl. Nic innego się nie liczy. Nie myślę wtedy, że życie moich dzieci będzie…
