• Ach te niegrzeczne, niewychowane bachory!

    Niegrzeczne, niewychowane bachory, głośne, ruchliwe smarkacze. Ciągle słyszę takie epitety na temat dzieci. Nic dziwnego. I może nie dziwiłoby mnie to tak bardzo, bo to się utarło, to się ciągle powtarza, jak zdarta płyta, od pokoleń, ale ja w sumie nie wiem jakie to jest niegrzeczne? Co to znaczy niewychowane, a głośne to na ile decybeli zdzierające gardło? 9 lat doświadczenia na stanowisku matka, trójka dzieci obu płci i dalej nie wiem. Bo ja już widziałam dziecko z etykietką niegrzeczne, które nie chciało się na placu zabaw podzielić zabawką. Własną zabawką, którą…

  • Jako rodzic trudnego dziecka zwykle obwininiam się za to, jakie ono jest.

    Jako rodzic trudnego dziecka zwykle obwininiam się za to, jakie ono jest. Ale czy słusznie? Czy można powiedzieć, że zawsze to rodzice kształtują charakter? W moim przypadku bynajmniej tak nie jest. Mało tego, znam na przykład wiele ponadprzeciętnie inteligentnych, sumiennych i zaradnych osób, których rodzice natomiast są, delikatnie mówiąc, dość patologicznymi ludźmi. Czy wszystkim mordercom matki śpiewały do kołyski „przyjdzie zły pan zaciupie cię siekierą tralala”? Taki Jay Z, obecnie najbogatszy afroamerykanin, był w młodości handlarzem narkotyków. Odbił się od dna…

  • Moje dziecko nie musi być grzeczne.

    Przyznaję, co już niejednokrotnie pisałam – trafiło mi się przynajmniej jedno dziecko, które spokojnie można nazwać dzikuskiem. To dziecko, którego nijak nie da się wpasować w jakiekolwiek normy. Samo sobie potrafi krzywdę zrobić, biegnąc na oślep przez życie. Pokryte siniakami, walczy z ograniczeniami. To dziecko potrzebuje jakby więcej. Jest bardzo wrażliwe, choć dla społeczeństwa wydaje się głównie niegrzecznym. Co najmniej o rok inteligencją przeskakuje dzieci w swoim wieku. Bo ono, choć niespokojne i ciągle żądne atrakcji, wie więcej i czuje więcej….

  • Trafiło mi się trudne dziecko.

    Trafiło mi się trudne dziecko. Chociaż może to złe słowo. Szalone, dzikie, temperamentne, nieokiełznane. Było to wiadomo od pierwszych chwil życia, że pokornie i łagodnie nie będzie. Kiedy zaczęło się raczkowanie, trzeba było zakładać kask, bo pojawiały się coraz to nowe siniaki, a to małe uciekało rozbawione i wchodziło gdzie się dało. Pierwsze wstało, pierwsze wyskoczyło z łóżeczka i pierwsze powiedziało mama. Pierwsze też doprowadzało nas do rozpaczy, nie bacząc na bezpieczeństwo, na jakiekolwiek normy, tłumaczenia i zakazy. To dziecko, które od małego nazywa się dzikuskiem, diabełkiem,…

  • Jak być lepszym rodzicem?

    Lubię myśleć, że moje macierzyństwo jest świadome. Ciągle rozmyślam nad tym jak być lepszym rodzicem. Chociaż wpadam w ogromne, ciemne dziury, z których potem tygodniami próbuję się wydostać. To są dziury, do których wpadam po ciągu tych dni, kiedy od rana do wieczora bycie rodzicem jest wysiłkiem ponad moje siły. Kiedy budzę się rano i pierwsze, co słyszę to krzyk i kiedy padam w nocy, zaraz po tym jak ten ostatni krzyk uda mi się uciszyć. Ciąg dni, w których oddycham z ulgą zatrzaskując za sobą drzwi przedszkola. Kiedy idę…

  • Co słyszy dziecko?

    Jestem zupełnie przekonana, że wewnętrzne aparaty odpowiedzialne za słuch, moje dzieci mają uszkodzone. To jest jedyne wytłumaczenie faktu, że to, co słyszy moje dziecko, ma się nijak do tego, co akurat powiedziałam! Na przykład, zawsze wtedy, kiedy powiem „Kochanie, mamusia musi teraz zadzwonić, postaraj się być cichutko” moje dziecko wydobywa z czeluści kosza na zabawki organki, przy okazji znajdując bębenek, którym ostatnio bawiło się na Wielkanoc w 2012. Grając jednocześnie na organkach i bębenku, próbuje sobie przypomnieć pieśń żałobną Indian z plemienia Karaża, która brzmi jak…

  • Niegrzeczne dziecko, czyli jakie?

    Cały czas zastanawia mnie ometkowanie dzieci kategorią „niegrzeczne”. Nadal nie wiem co oznacza ten termin. Niegrzeczne dziecko, czyli jakie? Czy takie, które nie zachowuje się tak, jak chcą tego dorośli? I czy aby na pewno Ci wszyscy dorośli są aż takim wzorem postępowania, aby wyznaczać dzieciom drogę? Żyjemy w trudnych czasach zmierzchu autorytetów i tradycyjnych ról. Jako rodzice wiemy już, że idee, w które wierzyło poprzednie pokolenie „Co wolno Wojewodzie, to nie Tobie smrodzie”, „Dzieci i ryby głosu nie mają” i tym podobne, są błędne….