• Kultura zapierdolu? To nie dla mnie.

    Kultura zapierdolu? Nie potrafię, nie chcę, wypieram. Nie umiałam w życie, które opierało się na przychodzeniu z jednej pracy, tej zarobkowej, do drugiej, tej w domu. Zwolniłam się z korpo po tym, jak nie posiadająca dzieci, partnera, ani kota singielka zasugerowała mi, żebym się zastanowiła, jakie są moje priorytety. To było tej zimy, kiedy moje dzieci na potęgę chorowały, a ja, kiedy na wizytę domową do trojaczków z zapaleniem płuc przyjechał lekarz, rozmawiałam z nim w biurowej toalecie. To było tej zimy, kiedy zdarzało się, że musiałam brać opiekę, a po całym dniu z trójką chorych…