Matka siłaczka. Historia o tym, jak padłam i nie mogłam powstać.
Matka siłaczka, Matka Polka, Zosia Samosia. To wszystko o mnie. Sama na siebie sprowadziłam sytuację, która ostatecznie doprowadziła mnie na skraj wyczerpania nerwowego i powrót silnej depresji. Dziś krótka historia o tym, jak padłam i nie mogłam powstać. To ja, decydując się kilka lat temu na odejście z korporacji, zdecydowałam się równocześnie na prowadzenie domu. To było oczywiste, że skoro ja nie zarabiam, nie wychodzę do pracy, a jestem w domu, zajmę się nim. Normalne, oczywiste, podział jak w wielu domach. Z tym, że ja, ze swoją wrodzoną umiejętnością organizacji,…
