• Jest jak jest.

    Dostałam ostatnio kilka wiadomości w stylu – „Cieszę, się, że jest Twój blog, że piszesz jak jest. Dlaczego nikt nie mówi prawdy”? Ano dlatego, że nikt nie chce jej czytać. A przecież w prowadzeniu popularnego bloga chodzi o lajki. A ja piszę jak jest, bo nie chodzi mi tylko o lajki. Jest jak jest, bywa, że niezbyt kolorowo. Bywa, że mam w domu burdel na kółkach, a jedynym wolnym kawałkiem podłogi jest biały podkład, na którym właśnie zrobiłam zdjęcia. Moje dzieci mogą się bawić gdzie chcą, a zabawki w naszym domu są do zabawy,…

  • Przebiegłam ten maraton ze strachu.

    Maraton to ból. Nie tylko w dniu samego biegu. Maraton boli na długo przed. I po. Nikt o zdrowych zmysłach nie podchodzi do tej życiowej próby bez przygotowania. Trzeba więc biegać. Najlepiej na długie dystanse. Ciało zapamiętuje wysiłek i łatwiej jest potem wytrwać te 42 kilometry. Tak więc na długo przed maratonem dowiadujesz się, jak to jest, kiedy na własne życzenie boli Cię całe ciało. Torturujesz się jednak, bo ból minie, a duma pozostanie na zawsze. Po maratonie amatorzy dochodzą do siebie kilka dni. Stopy leczą się dwa tygodnie. Zakwasy mijają…