• Matka i córka. Najważniejsza i najtrudniejsza relacja.

    Zabrałam mamę na jej 60-kę do Bangkoku. W moich obszernych relacjach z tego wyjazdu pojawiały się różne obrazki, od szalonej jazdy w tuk-tuku, przez wiśniówkę pitą na tajskiej wyspie. Kobiety słały mi przeróżne wiadomości – od ale super, też tak robię z mamą, po – zazdroszczę, ze swoją mamą mało co mnie łączy. Pisałyście – poradź, napisz jak mieć z mamą fajną relację. Tak naprawdę nie wiem, jaki jest złoty środek. Między matką, a córką zawsze będą spięcia. Albo w trakcie dojrzewania, albo przy wyborze ścieżki życiowej, przy okazji…

  • Bywa, że się wydzieram, no i co?

    To nie będzie wpis dla perfekcyjnych matek idealnych dzieci żyjących w wyidealizowanym świecie, gdzie ptaszki śpiewają, a do nocniczka robi się kupkę. Nie. Bywa, że się wydzieram, no i co? Prawdopodobnie, podobnie jak większość z nas, wstałam dziś nadal zmęczona. Weekend z dziećmi, kiedy praktycznie 24 godziny na dobę mam ich w zasięgu wzroku, nie jest chyba dla żadnego rodzica odpoczynkiem. Ciągłe mamo, kłótnie rodzeństwa, nudzi mi się, nie chcę, nie będę, zostańmy jeszcze dłużej w parku, bo trzy godziny to za mało! Mój weekend upływa…

  • Co się będzie liczyło najbardziej, kiedy dzieci dorosną.

    Kiedy dzieci dorosną, co się będzie liczyło najbardziej? Zadaję sobie czasami to pytanie, kiedy widzę rozprawki na temat tego, jacy to rodzice są nieodpowiedzialni, niedostępni, zajęci. Jedni przyznają, że tracą cierpliwość, inni chwalą się, że nigdy. nie puszczają im nerwy. Jedni dzieciństwo definiują przez ilość dostępnych gadżetów, inni przez każdą sekundę traktowaną jak inwestycja w przyszłość. Co się będzie liczyło najbardziej?  Każdy z nas popełni błędy. To jasne. Większe, lub mniejsze. Tak to jest, kiedy próbujesz przejść drogę do najważniejszego życiowego celu bez żadnych…

  • Perfekcyjnie nieidealna.

    Wstajesz rano, za wcześnie, rozpoczyna się Twoja perfekcyjnie nieidealna rutyna każdego dnia. Okrywasz kocem małe stópki, uwalniasz rączkę uwięzioną pomiędzy drabinkami łóżeczka. Odsuwasz zasłony, spoglądasz na śpiący świat. Przecierasz oczy, liczysz w lustrze pajęczynę zmarszczek. Ta od śmiechu, tamta brzydka to od zmartwień, jeszcze inna od wzruszeń. Składasz rozrzucone klocki, bolesną pułapkę na gołe stopy. Sadzasz obok siebie misie, resoraki ustawiasz tak jak lubi, w garażu, podnosisz z podłogi niedbale rzucony szkolny plecak. Uruchamiasz ekspres do kawy, drugą ręką podgrzewasz…

  • Lubię być mamą.

    Taka ze mnie mama. Sama się z siebie śmieję, bo ja lubię być mamą, a mam wrażenie, że mamy teraz taki trend, że im bardziej opowiadamy o tym, jak idziemy na skróty, olewamy i w pewnym sensie uciekamy od dzieci, tym lepiej. Bad ass mom, czyli w ogromnym uproszczeniu „złe matki”, czy też cool mamuśki zawojowały salony i Internet. Właściwie to też częściowy sukces mojego bloga. Wyzwolenie matek, w których macierzyństwo nie zabiło kobiety z krwi i kości, dziewczyna z marzeniami i hedonistycznym podejściem do życia nie zniknęła wraz z pojawieniem się pieluch, to moje główne…

  • Oczywiste oczywistości matek.

    Niezmiennie odkąd urodziłam, towarzyszy mi jedno pytanie. Dlaczego do cholery NIKT mi nie powiedział jak naprawdę wygląda życie z dziećmi? Dlaczego nawet przyjaciółki przyznają się do niektórych macierzyńskich prawd dopiero wtedy, kiedy zdesperowana, otwarcie spytam, czy też tak miały? Chciałabym, żeby ktoś codziennie wręczał mi listę, a na niej oczywiste oczywistości matek. Odczuwałabym wtedy ulgę. Uff, skoro inne matki też tak mają, może ze mną nie jest aż tak źle? To poczucie solidarności dodaje skrzydeł, przecież wszystkie siedzimy w tym po uszy. Ponieważ nikt wcześniej takiej listy mi niestety nie pokazał,…

  • Dzisiejszy dzień sponsoruje słowo k…a. Czyli jeden dzień z życia matki.

    Jeden dzień z życia matki. Czyli dzisiejszy dzień sponsoruje słowo k…a. Wpadam do przedszkola, oczywiście jak zwykle ciągnę za sobą jedno w rewelacyjnym humorze, podskakujące jak jo-jo, drugie mniejsze wcielenie Edzi Górniak narzekające na ból… paznokcia, trzecie na nie. Takie nie, co pada nawet w odpowiedzi na pytanie jak masz na imię. Mamusia się spieszy kochanie. Nie!! Wpadam do tego przedszkola, siadam na ławeczce, na której nigdy żaden dorosły tyłek nie miał prawa się zmieścić, składam się jak ludzik lego,…

  • Mama.

    Bywa, że miłość matki nie przychodzi od razu. Bywa, że jest trudna, okupiona bólem i cierpieniem. Bo macierzyństwo to udręka i ekstaza jednocześnie. Ale kiedy Twoje dziecko, obudzone w środku nocy wyszepta mamusiu, wiesz, że przepadłaś. Przepadłaś na całe życie, dopóki nie zamkniesz po raz ostatni oczu. Z pierwszym spojrzeniem, lub choćby drugim, wiesz, że oto obudziły się w Tobie wszystkie instynkty. Odnajdujesz pokłady siły, o których istnieniu nie wiedziałaś. Odtąd już zawsze siebie postawisz na ostatnim miejscu. Bo nic i nikt nie będzie porównywalnie ważny. Nigdy nikogo tak nie kochałaś i tak bardzo…

  • Matka zmęczona.

    Odkąd zostałam mamą jestem często zmęczona. Bywają w moim życiu dni zupełnej szczęśliwości i spełnienia, kiedy miłość, radość, wiara, adrenalina, nadzieja, dają mi powera i mogę mało spać, dużo robić i nie czuć się totalnie wykończona. W pozostałe dni, często już od rana, czuję się zmęczona. Wiem, że jest to efekt nie tylko późnego kładzenia się spać i wczesnego wstawania, nieumiejętności odpoczywania, nadmiaru obowiązków, ale też psychiki. Czuję się odpowiedzialna nie tylko za bezpieczeństwo moich dzieci, ich zdrowie i prawidłowy rozwój, ale też o ich wychowanie…

  • Czy masz dzisiaj coś ważniejszego do zrobienia?

    Dziecko to rewolucja. Być rodzicem to koktajl emocji, oczekiwań, miłości, zawodów, wzruszeń. I tak wojujemy jako rodzice, że czasu mało, że dziecko drogie, że z nianią krucho, że siły brak, Państwo nie pomaga, dziadkowie zajęci. Wzdychamy, że może by już większe było, żeby noc może przespało całą, obiad zjadło samo, rozumiało już co nieco. A przecież za ten jeden bezzębny uśmiech można nie spać przez kilka lat. Z zakupów dla siebie zawsze wracać z reklamówką małych ciuszków. W łóżku miejsce robić, pozwalać sobie łokcie wbijać i stopy…