• Przegrałam dziś w macierzyństwo.

    Przegrałam dziś w macierzyństwo. Nie pierwszy raz. Napisałam ostatnio post o tym, że dziś nie był mój dzień. Bo ja doskonale wiem, że wiele z nas ma takie dni. Nie chcę mówić, że miesiące, czy nawet lata, choć przecież i to się zdarza. Wcale nie uważam, że na przykład ostatni rok to był jakiś przełomowy czas w moim życiu, bo ledwo dociągnęłam. Są po prostu dni, które zaczynają się grubo, a potem jest jeszcze gorzej. Dni, kiedy wszystko jest na nie, wszechświat nie sprzyja, wstajesz lewą nogą, dzieci mają turbo fochy, nic cię…

  • Prawo matki do narzekania.

    Dostałam ostatnio taki komentarz (pisownia oryginalna): „Nie rozumiem czegoś.. Ciągle słyszę narzekanie matek jak to mają przerąbane ze swoją trójką, czy czwórką. Po co w takim razie rodzić tyle dzieci? Lepiej pozostać przy jednym ew. dwójce i cieszyć się życiem, a nie marudzić. Po co stwarzać taką dużą rodzinę i żyć w biegu, byle jak, być nieszczęśliwą? Ciągle słyszę mamranie matek, te wszystkie komentarze i naprawdę raczej nie zachęca to do posiadania większej liczby dzieci. Więc po co kobiety rodzą jedno po drugim, a później płaczą, że nawet wysikać…

  • Rodzicielska ściema czyli mit, zmowa i tona lukru.

    Mam wrażenie, że z pokolenia na pokolenie ludzie przekazują sobie mity na temat wychowania dzieci. Możliwe, że po tych pierwszych kilku latach batalii zapominają po prostu. Nie dziwię się. Samej zlało mi się to w jeden ciąg przyczynowo-skutkowy kaszka-pielucha-zupka-kupka-spacer-drzemka-wycie, który po latach na wierzch wydobywa  głównie szczęśliwe momenty przerwy w kieracie. Rodzicielska ściema czyli mit, zmowa i tona lukru przekazywana jest więc dalej. Jasne, że trzeba doceniać, że dzieci są cudowne, wspaniałe i dają coś, czego nie da się do niczego porównać. Oczywiście, że bycie rodzicem to zaszczyt, przywilej, radość,…