• Czego się boję w związku z powrotem do szkoły w dobie globalnej pandemii koronawirusa?

    Pisałam kilka dni temu o powrocie do szkoły. Strasznie się cieszę, razem z dzieciakami wącham zeszyty i gładzę teczki. Pakuję plecaki i piórniki, układam stylówki i menu do śniadaniówek. Ale jednocześnie, chyba jak wszystkim, towarzyszy mi masa dylematów. Czego się boję w związku z powrotem do szkoły w dobie globalnej pandemii koronawirusa? Po pierwsze tego, że nikt nie wie, jak to wszystko będzie wyglądało. Czy dzieci sobie poradzą w nowej sytuacji? Przecież dotychczas to my strzegliśmy nasze skarby przed skupiskami, panią w kolejce, przychodnią. Od marca baliśmy się, żeby nic…

  • List do Ministra Edukacji. Otwórzcie szkoły, ratujcie matki!

    List otwarty do Ministra Edukacji, Premiera i Prezydenta RP Otwórzcie szkoły, ratujcie matki! Szanowny Panie Ministrze!  Apeluję, na razie po dobroci: otwórzcie szkoły!! Prośbę swą motywuję następująco: Od roku z krótkimi przerwami siedzę z moimi kochanymi bombelkami w domu. Czy Pan wie, że to już ponad 13 miesięcy?? W tym czasie stałam się wychowawcą, polonistą, matematykiem, anglistą, wuefistą, nauczycielem muzyki i plastyki. Jestem również uczniem, bo powiem panu szczerze, że zadania domowe na poziomie drugiej i trzeciej klasy szkoły podstawowej czasami wykraczają…

  • Niech już otworzą te szkoły!

    Niech już otworzą te szkoły, mam ochotę skandować. A potem ze zdumieniem czytam hejty na matki, które pragną powrotu dzieci do przedszkoli i szkół. Słucham wyrzutów, jakby to były wyrodne, leniwe, pozbawione wszelkich uczuć, jakby co najmniej chciały rzucić swoje dzieci na pożarcie lwom, podczas gdy same pójdą zrobić hybrydy.  Nie ma to jak niezrozumienie i ciągła krytyka. Co dziwne, ale i normalne, to zazwyczaj krytyka matek na temat innych matek. No więc cóż, ja też jestem za powrotem dzieci do szkoły. I możecie sobie nazywać to jak chcecie, nie zmieni to faktu, że jeśli…

  • Żadna ze mnie koronakrólowa.

    Od samego początku koronaszaleństwa postanowiłam jedno: jakoś to przeżyję, z podniesionym czołem, choć możliwe, że wcale nie najlepiej, jakby się dało. Wiedziałam, że żadna ze mnie koronakrólowa. Nie robiłam żadnych innych postanowień, bo od lat wierzę, że jak chcesz schudnąć, to już teraz odkładasz batonik, a chrupiesz jabłko. Jak chcesz zmienić pracę, zaczynasz dopieszczać swoje cv, a jak chcesz zacząć ćwiczyć, to wkładasz buty i w pierwszej wolnej chwili idziesz biegać.  Ze zdziwieniem przyglądałam się wielu kobietom i ich deklaracjom. Najpierw tym bezdzietnym, które…

  • A gdzie pomnik dla matek, cichych bohaterek koronaszaleństwa?

    Rząd chwali się tarczą antykryzysową. A gdzie pomnik dla matek? A gdzie nagroda za szczególne osiągnięcia? Bo ja, proszę Pana Premiera, uważam, że obok służb medycznych, matki są cichymi bohaterkami tego całego koronaszaleństwa! I wszystkie zasługujemy na ordery i nagrody i pomniki! Już wyjaśniam! Wszystkie stałyśmy się doskonałymi nauczycielkami. Matematyka, polski, angielski, biologia, co tam chcesz. Jak dziecko nie wie, przewróci się o ojca leżącego na kanapie ale spyta matkę. Bo matki wiedzą. Jak wywabić plamę z trawy, jak zrobić obiad z niczego…

  • Jeden dzień z życia matki w dobie pandemii.

    Budzik dzwoni o 6 z minutami. Mam wrażenie, jakbym położyła się sekundę temu. Dzień jak co dzień w sumie. Zerkam na Librusa. Jakiś ojciec proponuje medytacje dla rodziców, ktoś inny podsyła linki do warsztatów z zarządzania czasem dla młodzieży. Ktoś sugeruje, że dzieci niedostymulowane, biedne takie same siedzą, może klasowe ognisko on line urządzić? Od razu sobie wyobrażam, że mogłabym w sumie machnąć ognisko w salonie, w tej dodatkowej, 25 godzinie w ciągu doby, czemu w sumie nie. Jest jakiś plus. Zrobimy…

  • Lista niezawodnych poprawiaczy nastroju.

    Dziś będzie lekko łatwo i przyjemnie, choć wcale nie na prosty temat. Rozmowy z setkami kobiet uświadamiają mi, że wiele z nas, podobnie jak ja, przeżywa aktualnie małe piekiełko huśtawki nastrojów. Dlatego potrzebne nam pocieszenie, potrzebna lista niezawodnych poprawiaczy nastroju, po którą można awaryjnie sięgnąć.  Jednego dnia wstaję rano, pobiegam z psem, w budzącym się do życia słońcu, wracam do domu, w którym czeka na mnie pyszna kawa, zdrowe, uśmiechnięte dzieci i kochający mąż. W takie dni myślę sobie, że żadne wirusy…

  • Kto najlepiej radzi sobie w trakcie pandemii? Bingo! Matki.

    Wiecie kto najlepiej radzi sobie w trakcie pandemii? Bingo! Matki. Pogadałam ostatnio z wieloma kumpelkami i zupełnie mi obcymi kobietami. Okazało się, że nie tylko jakoś dajemy sobie radę, my sobie doskonale radzimy i jeśli już w ogóle ta cała pandemia będzie miała na nas jakikolwiek wpływ, to tylko sprawi, że będziemy jeszcze silniejsze!  Bo przecież czym się różni izolacja od siedzenia w domu z nowo narodzonym dzieckiem? Też w sumie wiesz, że musisz siedzieć, bo to dla wszystkich zainteresowanych dobre, ale chętnie byś się czasami z domu wyrwała. No ale nie ma jak, więc siedzisz….

  • Wolę te szczere grymasy.

    W tym debilnym czasie jeszcze bardziej doceniam szczerość. Chcę usłyszeć kilka słów na k, chcę emocji prawdziwego życia. Nie chcę już dłużej słyszeć, że jakoś to będzie, bo może nie będzie dla wszystkich. Pod maską wszystkobędziedobrze, chcę zobaczyć to, z czym każdy się teraz mierzy.  Naprawdę nie mogę uwierzyć, że nikt nie czuje się przerażony. Czy tylko ja od czasu do czasu uruchamiam tefałkę i łapię się za głowę, przypominając sobie kwestię z dawno recytowanych Dziadów “Co to będzie, co to będzie”? Nie przychodzą mi wtedy do głowy myśli, że to doskonała lekcja…

  • Marzenie warte nadziei.

    Wiecie, co zrobię, kiedy to wszystko się skończy? Kiedy już uściskam się ze wszystkimi bliskimi bliskimi i dalszymi bliskimi? Wezmę długi prysznic, taki, w trakcie którego o żadnym milimetrze ciała się nie zapomina, ogolę, złuszczę, wymasuję, wklepię, nawilżę i odżywię. Posmaruję potem ciało pachnącym balsamem, siądę przed toaletką, ułożę włosy w miękkie fale. Pociągnę usta pomadką, czerwoną, czekającą na specjalne okazje. Włożę wysokie szpilki, kwiecistą sukienkę, w której w domu byłoby mi zdecydowanie niewygodnie, spakuję maleńką torebkę i wyruszę przed siebie.  Usiądę na jednej…