Moje dzieci są niegrzeczne.
Patrzę na te trzy słodkie buźki i myślę sobie jak to się stało, że te moje dzieci są takie niegrzeczne. Przychodzą takie momenty, kiedy mam ich tak serdecznie dość, że jedyne co mam ochotę zrobić, to porozstawiać ich po kątach i dać po porządnym klapsie. A przecież w naszym domu nie ma przemocy, nawet słownej. Mało tego, mówimy cały czas do siebie po angielsku. Tym bardziej denerwuje mnie to do granic, jak moje 3.5 letnie dziecko patrząc mi prosto w twarz po tym jak powiedziałam “Pozbieraj klocki” mówi “Jestes kupa”. Niech żyje przedszkole….
