• Jestem mamą, nie supermodelką.

    Kocham lato. Wieczory, kiedy skóra pachnie, nagrzana słońcem. Wylegiwanie na plaży, spacery brzegiem morza. Odkąd jestem mamą kocham lato, bo pranie szybciej schnie, dzieci nie trzeba ubierać godzinami i jest zdecydowanie więcej dla nich rozrywek niż zimą. Ale i nie lubię lata. Zawsze kojarzyć mi się już będzie z tym, że moje uda są grube, na brzuchu mam za dużo skóry i pępek, który wcale nie jest moim pępkiem. To efekt ciąży, dodatkowych 30 kilogramów w siedem miesięcy i operacji na przepuklinę. Bo teraz jestem mamą, nie supermodelką. …

  • Daleko od ideału.

    Po latach maltretowania się myśleniem, że nie mam uśmiechu Julii Roberts, tyłka Jennifer Lopez i piersi jak Beyonce, przyszła pora na zauważenie, że mam siebie. Jedyny, niepowtarzalny egzemplarz, który dostałam z okazji urodzin. Jestem daleko od ideału, ale jeśli człowiek sam nie uwierzy w swój produkt, w jaki sposób mógłby próbować sprzedać go innym? Chodzę więc z podniesioną głową. Z perspektywy wiem, że za późno o jakieś 10 lat. Ileż ja się katowałam, że to i to wisi, a tamto się trzęsie jak galareta, a o tu, to jest krzywo. Powiem szczerze, że wreszcie mam w nosie…