• Jak zareagowałam na wieść, że to trojaczki?

    Gdziekolwiek się nie pojawię z dziećmi, każdy, kto się zorientuje, że to trojaczki, zadaje jedno, najważniejsze, kluczowe pytanie. Jak zareagowałam na wieść, że to trojaczki?* Tak więc dzisiaj, mniemając, że wszystkich interesuje odpowiedź na to pytanie, odpowiadam. No więc… Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami… Albo nie… Sto lat temu, kiedy nie było jeszcze supermarketów… Yyyy… Tak serio to nie było w tym wszystkim nic szczególnego… Po dwóch latach starań, po terapii hormonalnej, po nocach spędzonych z małymi śpioszkami w ręce, w Wigilię, 24 grudnia 2010 roku, potwierdziło się, że jestem w ciąży. Cieszyliśmy…