• Mam gdzieś rodzicielstwo bliskości i inne teorie.

    Olaboga! Jak można tak otwarcie skrytykować rodzicielstwo bliskości, które wciska się rodzicom na każdym kroku? Ano można. Pogubiłam się, przyznaję szczerze. Mam gdzieś rodzicielstwo bliskości i inne teorie. Rodzicielstwo bliskości to idea wspaniała. Z założenia. Nie jest mi obca, bo swoje dzieci wychowuję w poczuciu szacunku i ogromnej bliskości. Nie zgadzam się jednak ze wszystkim, co ta popularna teoria głosi. Sama złamałam 4 z 7 filarów, na których się opiera. Bo co w sytuacji, kiedy więź po urodzinach była poważnie nadszarpnięta pobytem dziecka w szpitalu i inkubatorze i zamiast…

  • Oczywiste oczywistości matek.

    Niezmiennie odkąd urodziłam, towarzyszy mi jedno pytanie. Dlaczego do cholery NIKT mi nie powiedział jak naprawdę wygląda życie z dziećmi? Dlaczego nawet przyjaciółki przyznają się do niektórych macierzyńskich prawd dopiero wtedy, kiedy zdesperowana, otwarcie spytam, czy też tak miały? Chciałabym, żeby ktoś codziennie wręczał mi listę, a na niej oczywiste oczywistości matek. Odczuwałabym wtedy ulgę. Uff, skoro inne matki też tak mają, może ze mną nie jest aż tak źle? To poczucie solidarności dodaje skrzydeł, przecież wszystkie siedzimy w tym po uszy. Ponieważ nikt wcześniej takiej listy mi niestety nie pokazał,…

  • Jak uśpić dziecko i o 20 mieć happy hours?

    To pytanie zadają mi wszyscy. Od znajomych po czytelników. Jak to się dzieje, że trójkę dzieci usypiam często solo i od 20 mam happy hours? Jak uśpić dziecko to najczęstsze pytanie, jakie wszyscy mi zadają. Wcale się nie dziwię, że to pytanie pada. Po ciężkim dniu ta 20 dla rodzica jest progiem. Progiem zmęczenia, po przekroczeniu którego po prostu nie ma już siły na nic, a marudzące dzieci w najlepszym wypadku zaczynają irytować. Nie mówiąc już o tym, że praca w domu czeka. A to kolejne pranie, a to rachunki, a przydałoby się jeszcze ogarnąć obiad na następny…