• Rozpieszczam moje dziecko.

    Zawsze, kiedy mówię, że rozpieszczam moje dziecko, wzbudzam kontrowersje. Właściwie w każdej grupie wiekowej, wśród rodziny, znajomych, innych rodziców czy osób zupełnie nieznajomych, które pytają, jak radzę sobie z wychowaniem trojaczków, a w szczególności z ich usypianiem. Bo to usypianie jest dla każdego rodzica problemem. Po całym ciężkim dniu z dzieckiem, marzysz o chwili dla siebie, bez wiecznych pytań, bez nikogo ciągnącego Cię za nogę, bez wiecznego „mamo, tato”, bez płakania i grymasów. Każdego wieczora, w milionach domów na całym świecie, słychać bezgłośne wzdychania rodziców i w myślach…

  • Jak uśpić dziecko i o 20 mieć happy hours?

    To pytanie zadają mi wszyscy. Od znajomych po czytelników. Jak to się dzieje, że trójkę dzieci usypiam często solo i od 20 mam happy hours? Jak uśpić dziecko to najczęstsze pytanie, jakie wszyscy mi zadają. Wcale się nie dziwię, że to pytanie pada. Po ciężkim dniu ta 20 dla rodzica jest progiem. Progiem zmęczenia, po przekroczeniu którego po prostu nie ma już siły na nic, a marudzące dzieci w najlepszym wypadku zaczynają irytować. Nie mówiąc już o tym, że praca w domu czeka. A to kolejne pranie, a to rachunki, a przydałoby się jeszcze ogarnąć obiad na następny…