• Bareja by tego nie wymyślił.

    Z jednej strony chce mi się śmiać, ale to jest jakby taki śmiech przez łzy. No bo stało się, „obyś żył w ciekawych czasach” wersja demo weszła jak złoto, nie wiadomo, od czego aktualnie zacząć narzekania, bo przecież wszystko się pierdzieli. Sam Bareja by tego nie wymyślił. Niech zacznę od zakupów. Normalnie w okolicach końca listopada urywałam się na długie upojne wieczory wędrowania po galeriach w poszukiwaniu prezentów. W rzeczywistości często siadałam sobie z kawką i jakąś bardzo ambitną prasą w stylu „Życie na gorąco” czy inna „Viva” i tak mi mijał miło…

  • Lista niezawodnych poprawiaczy nastroju.

    Dziś będzie lekko łatwo i przyjemnie, choć wcale nie na prosty temat. Rozmowy z setkami kobiet uświadamiają mi, że wiele z nas, podobnie jak ja, przeżywa aktualnie małe piekiełko huśtawki nastrojów. Dlatego potrzebne nam pocieszenie, potrzebna lista niezawodnych poprawiaczy nastroju, po którą można awaryjnie sięgnąć.  Jednego dnia wstaję rano, pobiegam z psem, w budzącym się do życia słońcu, wracam do domu, w którym czeka na mnie pyszna kawa, zdrowe, uśmiechnięte dzieci i kochający mąż. W takie dni myślę sobie, że żadne wirusy…

  • Koszmar z morałem.

    Każdego dnia horroru, którym wszyscy żyjemy, dostajemy nową lekcję. Lekcję, na której wszyscy wolelibyśmy nie być. Na naszych oczach rozgrywa się Apokalipsa, a my, tacy piękni, mądrzy, nowocześni i zaradni nie wiemy czy, kiedy i skąd nadejdzie pomoc. Może czegoś nas to wszystko nauczy?  Może się w końcu okaże, że możemy zakupy robić raz w tygodniu, zamiast okupować centra handlowe i wrzeszczeć na siebie na zapchanych parkingach, możemy gotować proste potrawy z tego, co już mamy w domu, a do życia wcale nie potrzeba nam latania po galeriach…