• Matka czyli chomik w kołowrotku.

    Jestem matką. Oprócz kilku cudownych chwil każdego dnia, w których to wszystko nabiera głębszego sensu, codziennie wydaje mi się, że nie da się zatrzymać lawiny obowiązków, a ja jestem jak chomik w kołowrotku. Ledwo się ogarnęłam po Świętach i tygodniowych feriach, a tu już za rogiem Wielkanoc, a tuż za nią 10 tygodni wakacji, które trzeba przecież jakoś dzieciom zaplanować, bo kto w dzisiejszych czasach może sobie pozwolić na 10 tygodni urlopu od pracy? Dopiero niejedną noc spędziłam na szukaniu noclegu na ferie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni,…

  • Dzień świstaka.

    Kolejny dzień. Krótko spałam, poranki to bardziej zmartwychwstanie, niż pobudka. Codziennie chcę położyć się wcześniej, ale nie wiem jak, skoro życie upycham w dwie godziny między położeniem dzieci spać, a zaśnięciem. Od rana brakuje siły, pokłady cierpliwości dawno się już wyczerpały. Codziennie te same sytuacje, każdy dzień podobny do poprzedniego. Mój dzień świstaka trwa już kilka lat. Proszę, ubierz buty, nie bij siostry, odłóż ten flamaster, umyj zęby, daj buziaka, wychodzimy, no chodź. Rozglądam się po pustym…