• Moje dziecko ma tatę, nie ojca.

    Moje dziecko ma tatę, nie ojca. To dlatego często urządzam mojemu mężowi fajny Dzień Ojca, bo jest naprawdę fajnym Tatą. Ojcem może być każdy, bycie fajnym tatą, to już jednak nie lada wyzwanie. W moim partnerskim związku jest też masa rzeczy, których ja nie robię, a które mój mąż uwielbia robić z dziećmi. Na przykład tylko on jest w stanie zabrać dzieciaki o 7 rano w sobotę na basen i wrócić zanim ja wstanę. Siedzi w tym basenie, moczy tyłek, nie przeszkadza mu, że woda zimna, a dzieci go chlapią. Jest zdecydowanie tym dobrym…