Dziecko to alien.
Obserwując dzieci czasami nachodzi mnie taka wesoła refleksja. A może dziecko to alien , obcy znaczy się, w skrócie ufoludek? Bo niby taka mini wersja dorosłego, a jednak nijak nie wpisuje się w klimat typowych zachowań. Na przykład dziecko ma wrodzone umiłowanie do eksperymentowania kulinarnego. W tej samej chwili w buzi może znaleźć się guma mamba, smakowicie wyglądający ogórek kiszony oraz paproch z podłogi przypominający żelka. Wszystko, co można chwycić do ręki, musi zostać również włożone do buzi. Jeśli element jest zbyt duży,…
