Dorośli też płaczą.
Kiedy przez kilka ostatnich dni w moim życiu działo się coś negatywnego, nie udało mi się ukryć smutku, rozczarowania, złości i oburzenia przed dziećmi. Mogłam oczywiście zbywać ich pytania stwierdzeniami „nic, nic, wszystko dobrze”, kłamać mówiąc, że „uderzyłam się w palec i płaczę, bo boli” lub odwracać…
