Dobre i złe strony korony.
Dobre i złe strony korony. Czy są w ogóle jakieś dobre strony tego syfu, który jak smród ciągnie się za nami już blisko rok? Być może pandemia czegoś nas nauczyła. Nie przeczę. Osobiście chwalę sobie społeczny dystans, bo o ile z bliskimi chcę być blisko, tak wdychanie obcych odorów i tolerowanie oddechu Pani Jadzi na moim karku w kolejce do kasy, już mniej mnie bawi. I te rytmicznie wbijane łokcie, które mogą przyspieszyć o sekundę wyjście na upragnioną wolność marketową. No tęsknić nie będę. Pandemiczny świat jakoś mniej…
