• Do wykończonej matki!

    Do wykończonej matki! Widziałam Cię dzisiaj. Odprowadziłaś swoje dziecko, które ciągnęło Cię za spódnicę, a jak wzięłaś go na ręce, pociągnęło Cię za włosy. Myślę, że wszyscy w okolicy słyszeli wrzaski Twojego dziecka. I zapewne wielu widziało Twoją minę. Robiłaś co mogłaś, aby opanować małego demona, ale to był po prostu jeden z tych dni. Tych dni, które wspominasz potem jak najgorsze, najtrudniejsze dni, które przyszło Ci kiedykolwiek przeżyć. Wiem, jak to jest, bo byłam tam nie raz. To te poranki, kiedy o 8 rano czujesz, że to był…