• Terapia jest dla słabych, wariatów i leniuchów.

    Terapia jest dla słabych, wariatów i leniuchów, a depresja to widzimisię! Nadal panuje przekonanie, że osoba, która cierpi na depresję to ktoś, kto całymi dniami leży bez ruchu w ciemnym pokoju i rozmyśla nad sposobem, w jaki popełni samobójstwo. A jak już jakimś cudem wypełznie na światło dzienne to zalewa się łzami. Wcale tak nie jest, a przynajmniej nie zawsze. Wciąż wiele osób cierpiących na depresję, ataki paniki, myśli autodestrukcyjne czy stany lękowe, umiejętnie przed światem to ukrywa. Bo świat wcale nie przepada za ludźmi, którzy nie ogarniają. Świat nie lubi ludzi słabych. Takich,…

  • Kilka sposobów na przetrwanie.

    Kilka sposobów na przetrwanie. Mówię głośno o tym, że psychicznie ciężko jest nam ostatnio wydolić. Pewnie, nie tylko nam. Pewnie, nie ma się co nad sobą użalać. Nie znoszę takiego gadania. Bo choroby psychiczne, ciągłe złe psychiczne samopoczucie, wyrzuty sumienia, czy strach, to ogromne problemy, o których należy mówić głośno i szukać pomocy, aby sobie z nimi poradzić. Zebrałam dziś kilka sposobów na przetrwanie. Mam nadzieję, że pomogą, dla mnie są mega i trzymają mnie od jakiegoś czasu przy życiu. Kiedy nowy rok zaczyna się w kwietniu… Miałam…

  • Lista niezawodnych poprawiaczy nastroju.

    Dziś będzie lekko łatwo i przyjemnie, choć wcale nie na prosty temat. Rozmowy z setkami kobiet uświadamiają mi, że wiele z nas, podobnie jak ja, przeżywa aktualnie małe piekiełko huśtawki nastrojów. Dlatego potrzebne nam pocieszenie, potrzebna lista niezawodnych poprawiaczy nastroju, po którą można awaryjnie sięgnąć.  Jednego dnia wstaję rano, pobiegam z psem, w budzącym się do życia słońcu, wracam do domu, w którym czeka na mnie pyszna kawa, zdrowe, uśmiechnięte dzieci i kochający mąż. W takie dni myślę sobie, że żadne wirusy…

  • 2019 rok zaczyna się dla mnie w marcu.

    2019 rok zaczyna się dla mnie w marcu. Nieźle, prawda? No cóż, zdążyłam się z tego powodu przywitać z kilka miesięcy niewidzianą przyjaciółką depresją, więc już żadne mądrości mi nie pomogą w tym temacie. Mleko się rozlało. I nie chodzi wcale o brak postanowień, czy ich bojkotowanie. Wcale nie. Postanowienia to ja robię każdego dnia. Nie muszę czekać na magiczną zmianę daty, żeby zauważyć, że w boczkach za dużo, buty do biegania sie kurzą, no i może trzeba by chałupę od czasu do czasu odgruzować, bo się przejść nie da, nie mówiąc już o znalezieniu…