• Jedyna odpowiedź na wścibskie pytania.

    Zaczyna się gorący okres spotkań towarzyskich i rodzinnych. Niestety nie tylko takich, na które idziemy z przyjemnością, ale i takich, na których być musimy. Bo wypada, bo trzeba przynajmniej raz w roku odwiedzić, bo zaprosili. Takie okazje są zwykle katorgą. To nic innego jak festiwal, na którym królują wścibskie pytania i niezręczne sytuacje.   Nie dlatego, że nie lubimy wyjść do ludzi, zjeść trzydziestu sześciu kawałków serniczka i napić się wódki z wujkiem Romanem, a wszystko w otoczeniu jemioły i krzykliwie czerwonych Mikołajów. Nie znosimy tych spędów, bo dręczą nas niezręczne sytuacje. Ludziom się nagle…

  • Nic mnie już nie zdziwi.

    Moja trwająca pięć lat kariera matki nie przestaje mnie zaskakiwać. NIGDY nie sądziłam, że kiedykolwiek w życiu przyjdzie mi robić niektóre rzeczy, że pewne zachowania staną się normą, a przede wszystkim, że NIC, absolutnie nic mnie już nie zdziwi. Kupa. Słowo kupa staje się słowem klucz. Towarzyszy matce przez kilka pierwszych lat życia potomka. Rozmowy o kupie prowadzi się nawet z obcymi ludźmi, na przykład z lekarzami, przy świątecznym stole „sprawdź, czy on nie ma kupy, coś tu śmierdzi”, na eleganckim przyjęciu, z koleżanką i inną, spotkaną przypadkowo mamą….

  • Nie da się opisać.

    Wiele osób próbuje odpowiedzieć na pytanie, czym jest macierzyństwo. Świeżo upieczeni rodzice wołają „dlaczego nikt mi nie powiedział”. Doświadczone matki tajemniczym szeptem powtarzają stare zaklęcie „sama zobaczysz”. Bo czy da się opisać to, co każda z nas czuje? Nie da się opisać, bo macierzyństwo to coś pomiędzy udręką, a ekstazą. Nie da się opisać pierwszego spojrzenia na ekran usg. Pierwszych kopnięć maleństwa, jeszcze w brzuchu. A w końcu momentu, kiedy zobaczysz swoje dziecko po drugiej stronie brzucha. Nigdy w życiu nic bliższego cudu już nie ujrzysz. Nie da się…

  • Jeśli tego nie zrobisz, będziesz żałować.

    Czasami się mówi „żyj tak, aby niczego nie żałować”. Nie da się do końca, bo przecież żyjesz teraz, a kiedyś będziesz żałować. Za miesiąc skończę 37 lat, urodziny to zawsze czas podsumowań. Czy jest coś, czego żałuję? Tak. I gdybym dziś mogła, wielu rzeczy nie zrobiłabym tak samo. Jako matka pięciolatków, często analizująca swoje zachowanie, napisałam listę rzeczy, które chcę robić, żeby kiedyś nie żałować. Zwolnij. Dzieci naprawdę są na chwilę i warto tę chwilę docenić. Lecąc przez życie ciężko jest zauważyć detale, z którego się…

  • Dlaczego nikt mi nie powiedział?

    Wiem, że teraz jest moda na pisanie słodkich postów o tym, jakie to rodzicielstwo jest wspaniałe. Niestety, jeśli jesteś na etapie lukru i słodkich małych stópek, to dziś nie o tym. Dzisiaj pytam dlaczego nikt mi nie powiedział co to naprawdę znaczy być rodzicem? Dlaczego nikt mi nie powiedział, że owszem, będę mogła do woli rozkoszować się tymi słodkimi małymi stópkami, ale będzie to zwykle o 4 nad ranem, w sobotni poranek, a te nóżki małe znajdą się na mojej twarzy, tudzież będą równie słodko kopać mnie w sam środek brzucha? Dlaczego…

  • Jak być lepszym rodzicem?

    Lubię myśleć, że moje macierzyństwo jest świadome. Ciągle rozmyślam nad tym jak być lepszym rodzicem. Chociaż wpadam w ogromne, ciemne dziury, z których potem tygodniami próbuję się wydostać. To są dziury, do których wpadam po ciągu tych dni, kiedy od rana do wieczora bycie rodzicem jest wysiłkiem ponad moje siły. Kiedy budzę się rano i pierwsze, co słyszę to krzyk i kiedy padam w nocy, zaraz po tym jak ten ostatni krzyk uda mi się uciszyć. Ciąg dni, w których oddycham z ulgą zatrzaskując za sobą drzwi przedszkola. Kiedy idę…

  • Niech mi lżej nie będzie.

    Mówią – zobaczysz, będzie lepiej. Dzieci podrosną, wkrótce się usamodzielnią, zajmą się sobą, zobaczysz, będzie Ci lżej, odsapniesz. A ja proszę: niech mi lżej nie będzie. Bo mnie teraz nie jest ciężko, choć są dni, kiedy sił brak, aby sobie herbatę pod koniec dnia zrobić. Ale to moje szczęście, w postaci małych ludzi, których do łez bawi słowo kupa, a do euforii doprowadza lizak, to cały świat, o nic więcej nie śmiem prosić. To kiedyś, co to niby będzie lżej, nie będzie już takie jak teraz, kiedy padają słowa, których rozsupłanie…

  • Bywa, że bycie rodzicem jest do bani!

    Bądzmy szczerzy, bywa, że bycie rodzicem jest do bani! Te wszystkie idealne obrazki pięknych, uśmiechniętych rodzin w sterylnych wnętrzach strasznie mnie wkurzają. Jestem mamą na pełnym etacie. I o ile kocham moją pracę, to nie oszukujmy się – jest ona bardzo ciężka i niewdzięczna. Nie mówiąc już o tym, że robię to za darmo i bez szans na awans. Moim życiem rządzi mała armia, która dzień i noc głównie je, narzeka, bałagani, robi hałas i wkurza. Mam małą deklarację, która jest pozbawiona patrzenia na dzieci przez różowe okulary. Bez poczucia…

  • Czy masz dzisiaj coś ważniejszego do zrobienia?

    Dziecko to rewolucja. Być rodzicem to koktajl emocji, oczekiwań, miłości, zawodów, wzruszeń. I tak wojujemy jako rodzice, że czasu mało, że dziecko drogie, że z nianią krucho, że siły brak, Państwo nie pomaga, dziadkowie zajęci. Wzdychamy, że może by już większe było, żeby noc może przespało całą, obiad zjadło samo, rozumiało już co nieco. A przecież za ten jeden bezzębny uśmiech można nie spać przez kilka lat. Z zakupów dla siebie zawsze wracać z reklamówką małych ciuszków. W łóżku miejsce robić, pozwalać sobie łokcie wbijać i stopy…