Beztroskie dzieciństwo.
Pod wpisem o pozwalaniu dzieciom na bieganie nago, pojawiły się głosy, że dzieci są teraz bardzo ograniczane i zabiera im się beztroskie dzieciństwo. O ile nie rozumiem analogii wystawiania intymnych części ciała na widok publiczny do rzekomej utraty dzieciństwa, o tyle bliski jest mi sentyment za beztroską „naszych czasów”. O dziwo, ta wolność i bieganie po osiedlu z bandą dzieciaków, spędzanie całego dnia pod blokiem i na trzepaku, to wcale nie najlepsze moje wspomnienia z dzieciństwa. I nie są nimi też pierwsza lalka Barbie, miś wielkości człowieka, ani nawet kupione w Pewexie Lego. Najlepsze wspomnienia…
