• Normalność to luksus.

    Dlaczego nie będę matką, która poucza trenera? Bo w grupie jest kilkanaścioro dzieci, a każde z tych dzieci ma rodzica, który uważa, że jego pociecha jest najważniejsza na świecie i będzie kolejnym Ronaldo. I to jego dziecko ma być traktowane wyjątkowo, ma mieć fory. A rodzic na każdym treningu będzie koszmarem trenera. Słać będzie instrukcje z najlepszym składem, swoim piskiem przekrzykiwać wszystkich, swoją obecnością zawstydzać dziecko, zamiast na ławeczce, stać na murawie. Każdy rodzic mimowolnie staje się arbitrem dziecka, niestety bez cienia obiektywizmu. Bo dzieci maja teraz…

  • Wyścigi przedszkolaków.

    Każdy z nas marzy o tym, żeby jego dziecko było wyjątkowe (chociaż przecież każdy z nas JEST wyjątkowy). Wyścigi przedszkolaków zaczynają się bardzo wcześnie. Jak każdy rodzic odczuwam presję, aby zapisać dzieci na zajęcia dodatkowe. Z każdej strony atakują mnie informacje o zapisach – judo, balet, tańce, zajęcia artystyczne. Dziewczynki od jednej, próbnej lekcji baletu w czerwcu, ciągle mnie o niego prosiły, a Domi chyba w końcu zakumał, że piłka jest do kopania. Tak więc wybraliśmy się na zajęcia z piłki nożnej i na balet. I wszystko byłoby…