Chłopiec, który płakał o naleśnika, którego mu nie wolno było zjeść.
Byłam w szkole robić naleśniki, w ramach modułu naukowego. Dzieci uczyły się o przejściu ze stanu ciekłego w stały, poznawały różnicę konsystencji, działanie temperatury itp. Dzieciaki były zachwycone, bo przecież każdy kocha naleśniki, a już w szkole, na lekcji? Czad. Mniej zachwycone były dzieci z alergiami. Z alergią…
