• Twoje dziecko ma świetną matkę!

    My matki mamy straszną naturę umniejszania swoich zasług. A przecież Twoje dziecko ma świetną matkę! Która z nas nie powiedziała kiedyś do swojego dziecka „nie jem tego, bo jestem na diecie”. Która z nas stale nie wątpi w to, że macierzyństwo jest dla nas zbyt trudne? Która z nas uważa, że matce wiele rzeczy nie wypada? Która z nas w końcu siebie stawia zawsze na drugim miejscu? Mnie, matce trojaczków, czasami jest ciężko. Stale gonię swój ogon, prawie nigdy nie jestem z żadnym z dzieci na 100%. Może dlatego często rozmyślam, jak…

  • Nie będę moim dzieciom zabraniać.

    Jest kilka takich rzeczy, których większość rodziców wolałaby, żeby ich dzieci nie robiły. Z czasem myślałam, że też mi to przejdzie, że kiedy będę rodzicem pomyślę sobie, że o nie, byle tylko to moje dzieci ominęło, żeby czasem nie przyszło im do głowy, nie pozwolę, po moim trupie. Niby wiem, jakie pobudki kierują rodzicami, staram się zrozumieć, ale z czasem wcale nie zmieniam zdania. Mało tego, im jestem starsza i im bardziej zdaję sobie sprawę z powagi własnego wieku i dorosłego życia, bezpowrotnej utraty niektórych możliwości, tym bardziej wiem, że nie tylko nie będę moim dzieciom…

  • Z czego zdałam sobie sprawę, kiedy mój syn miał wypadek?

    To był poranek idealny. Słońce, pusta plaża, śniadanie na kocu, rosa pod stopami. Cudownie. Do czasu. Gawędziłam właśnie miło w kawiarni w kolejce po kawę, kiedy dobiegło mnie głośne Daga! Mąż tak do mnie mówi tylko wtedy, kiedy potrzebuje szybko mojej uwagi w miejscu publicznym. To był ułamek sekundy, kiedy się odwróciłam, zobaczyłam, że na rękach trzyma naszego synka, który ma twarz wykrzywioną z bólu, a mąż jest zielony z przerażenia. Nogi się pode mną ugięły, chyba automatycznie, taki przycisk w głowie każdej matki, z napisem „coś…

  • Co dzieci zapamiętają z domu?

    Nadeszły wielkimi krokami kolejne Święta. To jest intensywny czas w życiu każdego rodzica, bo przecież wiadomo, że Święta najbardziej przeżywają dzieci. To one w grudniu czekają na choinkę i Mikołaja, a na Wielkanoc na zajączka i pisanki. I kiedy jest się rodzicem, magia Świąt przybiera na sile. Takie okazje skłaniają do przemyśleń. Co dzieci zapamiętają z domu? Co sami zapamiętaliśmy z naszego dzieciństwa? Warto przystanąć i zastanowić się nad codzienną gonitwą. Wiadomo, że rachunki i kredyty same się nie zapłacą. Mimo tego, że chcielibyśmy rzucić wszystko i poleżeć sobie na dywanie wśród…

  • Rzeczy, których nigdy już nie zrobisz, odkąd zostaniesz matką.

    To jest jeden z tych postów, które bardzo proszę przekazać bezdzietnym koleżankom i kolegom, ku przestrodze, leciwym krewnym, aby odświeżyć pamięć i wszystkim matkom, często zastanawiającym się nad tym, co się stało z ich życiem? Bo ja na przykład, codziennie mam taką kilkusekundową migawkę, kiedy staram się sobie przypomnieć, jak to było kiedyś. Kiedyś, w erze przed dziećmi, kiedy byłam najbardziej na świecie zajętą osobą, dowolnie zarządzającą swoim czasem, którego nie miałam nigdy. I czasami brakuje mi rzeczy, z których istnienia kiedyś w ogóle nie zdawałam sobie sprawy. Rzeczy,…

  • Bądź matką i pozwól być matką!

    Gdyby ktoś mnie zapytał o jedną złotą zasadę, jaką kieruję się w macierzyństwie to byłby zapewne zaskoczony odpowiedzią. Bo moja złota zasada głosi „bądź matką i pozwól być matką”. Odkąd przestałam się porównywać do innych, żyje mi się zdecydowanie lepiej. Nie jest wcale modne być zwyczajną mamą. Trzeba koniecznie przesady. I albo z lubością nazywać się złą matką, która czeka tylko do 20, żeby w końcu mieć dla siebie chwilę spokoju, która podaje dziecku jogurciki i kinderki, bo przecież niech też coś od życia ten maluch ma….

  • Jak zrobić, żeby Ci się chciało bardziej, niż Ci się nie chce?

    Jak matce trojaczków chce się wstać o 6 rano z własnej, nieprzymuszonej woli? Takie pytanie pojawia się wielokrotnie, odkąd rozpoczęłam nowe wyzwanie. 28 dni intensywnych ćwiczeń, połączonych z eliminowaniem syfu z jadłospisu i stawianiem sobie codziennie celów. Zaczynam teraz 3 dni w tygodniu od sesji w parku. Wybrałam ćwiczenia o 6 rano, bo to aktualnie jedyna pora w całym tygodniu, kiedy jestem pewna, że mojemu mężowi nic w pracy nie wyskoczy, a moim dzieciom nic w szkole. To jedyna pora, kiedy zwyczajnie nikomu nie jestem potrzebna…

  • Matka płacze, ale matki zawsze płaczą.

    Matka płacze, ale matki zawsze płaczą. Bo nie wiedzą dokładnie, kiedy to się stało. Gdzieś może pomiędzy „królu mój, ty śpij, ty śpij”*, „żeby tylko nie wypluł”, a błaganiem w myślach „niech się tylko nie kłóci o rajstopy, jest za zimno”. Już z głodu by już nie umarły, płatki sobie umieją nasypać. Ani z brudu, podkoszulek brudny idzie do prania. Ani z zimna, goło na ulicę nie wyjdą. Zapną nawet kask i odjadą na rowerze. Papa. Mama już nie potrzebna do wszystkiego. Już coraz częściej nawet nie pada „ja sam”. Już jest ta pewność,…

  • Czy istnieje granica ostrożności?

    Czy istnieje granica ostrożności w przypadku bezpieczeństwa, zdrowia i życia naszych dzieci? Odkąd jestem mamą, towarzyszy mi strach. Boję się, że coś się moim dzieciom stanie, że ktoś je porwie, skrzywdzi. Często uświadamiam sobie, np. będąc na zakupach, że skanuję ludzi, którzy znajdują się koło mnie. To zupełnie absurdalny, paraliżujący momentami odruch. Jakbym w swojej głowie ważyła, czy facet w czapeczce z daszkiem to pedofil, czy porywacz.

  • Jedna rzecz, bez której nie przeżyjesz macierzyństwa.

    Od razu sobie myślisz, że ta jedna rzecz, bez której nie przeżyjesz macierzyństwa, to pewnie kawa. Albo chusteczki nawilżane. A właśnie, że nie! Każdej młodej matce mówię, że macierzyństwa nie da się przeżyć bez wina! Tak, tak, można wzdychać z dezaprobatą, posądzać mnie o demoralizowanie czytelników, ale taka jest prawda! I to nie na dzieci wydasz najwięcej pieniędzy, a na wino, które pomoże ukoić skołatane nerwy. Wino dobre jest na wszystko. Po winie przestają przeszkadzać pierdoły w postaci lepkiej podłogi i tony prania. Tryb „pomyślę o tym jutro” uruchamia się automatycznie po drugim…