• Od matki dla matki.

    Czego ja mogłabym Ci życzyć, mamo? Przyjmij nietypowe życzenia. Od matki dla matki. Kiedy zapragniesz dziecka, a Twój zegar biologiczny będzie bił jak Dzwon Zygmunta, nie pomyślisz o tym, że na zawsze będziesz już głównie mamą. Możesz mówić o sobie cokolwiek tylko zechcesz, możesz się feministycznie unosić i głosić wiele teorii, ale ta rola będzie w głowie, w sercu i zawsze z Tobą, Choćby Cię to wkurzało i irytowało, Twoja tożsamość na zawsze już będzie w cieniu bycia matką. Oczywiście, że nikt Ci nie powiedział, że nie będziesz wiedziała jak pocieszyć dziecko,…

  • Kredyt i rachunki na pół, ale to kobiety zajmują się dziećmi i domem.

    2022 rok, dyskusja w sieci. „Bo prawda jest taka, że skoro siedzę w domu z dzieckiem, to jest mój obowiązek zrobić domowy obiad. Nie wyobrażam sobie podawać dziecku słoiczki, przecież to sama chemia. Brak obiadu to szczyt lenistwa”. Halo, średniowiecze! Dawno żeśmy się nie widzieli! W 2022 to nadal kobiety zajmują się dziećmi i domem. Nie pisze tego teściowa, która już dawno wyparła błędy własnej młodości, w zamian zastępując je fantastycznym, wyidealizowanym wyobrażeniem minionej rzeczywistości rozpoczynającym się od słów „za moich czasów”. Pisze to kobieta…

  • Nasze dzieci już kimś są!

    Nasze dzieci już kimś są! Niezły tytuł, co? Przewrotny, już wyjaśniam! Jak ja się cieszę, że mam dzieci w tych czasach! Wiadomo, ręce mamy pełne roboty i na wielu etapach jest turbo ciężko, wymagania w stosunku do matek są niebotyczne, rozchwianie pomiędzy wszystkim najlepszymi metodami, praca zawodowa i tyłek wyćwiczony na siłowni spać nie dają. Ale w wielu aspektach jest lepiej! Wiemy już, że nie ma za bardzo opcji na zakochanie się w pierwszym lepszym królewiczu i nie wierzymy już za bardzo w „i żyli długo i szczęśliwie”, bo wiemy,…

  • Skąd brać na to wszystko czas?

    O czym chcą czytać kobiety? Najczęściej o tym jak to zrobić, żeby czas dla siebie znaleźć pomiędzy dziećmi i pracą? Jak się nie zgubić w myśleniu, że niby wszystko robię, ale ciągle nic nie zrobione i lista wcale się nie kurczy? Jak nie popaść w beznadzieję kołowrotka codzienności? Wiele osób uważa, że planowanie zabija spontaniczność, że to nuda i czasochłonne zajęcie. Niech myślą tak nadal. Ja dzięki planowaniu MAM czas na spontaniczność, na kawę na mieście i doczytanie książki w dzień, nie jak zdycham ze zmęczenia przed północą. Dzięki planowaniu udało mi się osiągnąć wiele…

  • Podróże z dziećmi, wersja: wczesny nastolatek.

    Jeśli jesteś rodzicem i odkładasz dalsze lub bliższe podróże z dziećmi, na czas, kiedy będzie łatwiej, albo na wtedy, kiedy już na pewno zapamiętają, muszę Cię rozczarować – lepszego czasu nie będzie. Z małymi dziećmi jest urwanie głowy, bo wózki, bo smoczki, drzemki, ograniczenia. To się zmienia, wiadomo, z nastolatkiem już problemu noszenia na rączkach przez kilka godzin lotu nie ma. Nie ma się co jednak łudzić, że wszystkie problemy mijają. Moje dzieci są aktualnie w takiej fazie, że nie dogodzisz. Raz są szczęśliwe jedząc kanapkę na kolację i zwijając się do śpiulkolotu…

  • Wystarczająco dużo.

    Czy kiedykolwiek masz poczucie, że zrobiłaś wystarczająco dużo? Ha. Ja też nie. A teraz siądź wygodnie, coś fajnego Ci opowiem. Na warsztatach, które zorganizowałam z okazji #dagacamp, psycholog opowiadała nam historię męża, który został w domu z dziećmi i miał w tym czasie kilka rzeczy ogarnąć, wiadomo, jak to w domu. Kiedy żona wróciła do domu, zastała męża odpoczywającego na kanapie. I tu mogłabym skończyć, bo wiem, że większość moich czytelniczek wie, co nastąpi dalej. Wiem, że wiecie, bo miałyście taką samą sytuację we własnym domu wielokrotnie. A jak nie miałyście, to na pewno…

  • Już nigdy nie założy tej sukienki.

    No i nie założyła w końcu tej pięknej szmaragdowej sukienki ani na swoje urodziny, ani na tę firmową imprezę, na którą w sumie ją kupiła. Tuż przed urodzinami koleżanka wypaliła, żeby się czasem żadna za bardzo nie stroiła, bo ona siły nie ma na cekiny i szpilki, to chyba za bardzo nie wypadało, żeby solenizantka przyszła zbyt strojna. A znów na tej firmowej imprezie to się bała, że ją obgadają, bo po zimie przytyła. Ale to nic. Schudnie, trochę poćwiczy i jeszcze pójdzie w niej na wiosnę na tańce. Na pewno. Ale już nigdy nie założy tej sukienki. Tej sukienki na tym wieszaku w tej szafie w tym pokoju w tym mieszkaniu w tym…

  • O tej jednej rzeczy zapewne myślisz najrzadziej.

    Jestem dla siebie surowym krytykiem. Zdarza mi się nie mieć siły na zabawę, nie mieć cierpliwości, zdarza mi się żałować czegoś, co powiedziałam, czego nie zrobiłam. Bywało, że drętwiałam na dźwięk telefonu ze szkoły, o 8 rano w poniedziałek marzyłam, żeby znowu był weekend. Wcale nie uważam, że mam wszystko pod kontrolą i jestem taką super mamą. W tej życiowej roli najczęściej się potykam, choć z perspektywy czasu pewnie robiłam trudniejsze rzeczy. Często udaję, głównie przed sobą. Wtedy, kiedy mówię do moich dzieci pewnym i zdecydowanym głosem o zasadach, które…

  • Czy można przygotować się na nastolatka?

    Czy można przygotować się na nastolatka? Widzę przemianę moich dzieciaków. W niektórych kwestiach jest to przemiana jeszcze powolna, w innych nagła. Czy jestem gotowa? Czy można przygotować się na nastolatka? Nie wiem. Nie mam żadnych mądrych rad na to, jak zaakceptować fakt, że z ukochanej, wszechwiedzącej, słodkiej mamusi stałaś się nagle denerwująca, nie cool i w ogóle co Ty tam wiesz? Nie wiem co zrobić, kiedy nagle tracisz w oczach swojego dziecka ten przywilej bycia najważniejszą, księżniczką, tą, którą się chce naśladować. I nagle ważniejsza i mądrzejsza staje się…

  • Jak żyć, żeby nie stawiać dzieci na 1 miejscu?

    Jak żyć, żeby nie stawiać dzieci na 1 miejscu? Strasznie mnie ostatnio zdziwiło to pytanie, ale wielokrotnie się przekonałam, że coś, co dla mnie jest oczywiste, dla innych jest nowością. Tak jest w przypadku grania głównej roli we własnym życiu i nie stawianiu dzieci na 1 miejscu.Dla mnie jest to oczywiste. Normalne. I zdrowe. Możliwe, że łatwiej jest mi to powiedzieć, bo moje dzieci nie są już uwieszone na mojej szyi (tudzież, jak kto woli, cycu). Chociaż ten okres był w sumie krótki i szybko minął, to nawet wtedy, kiedy miałam trójkę…