• Moja mama.

    Ach, Dzień Matki, taki piękny dzień! Co prawda chyba w małym odwecie za wszystkie “mój Karolek jest geniuszem, w domu czyta Prousta, a w weekend do znudzenia ciąga nas po muzeach, zupełnie nie wiem jak to się dzieje, że w przedszkolu nie potrafi łyżką do zupy trafić”!, Panie nauczycielki żądają od dzieci portretu mamy i opisu jej cech.  Można się czasami zdziwić, albo zaskoczyć, jak ja wczoraj, kiedy żyłam już obawą, że dzieci narysują mnie w szlafroku, wałkach i z kieliszkiem wina w ręce, a w opisie będzie stało, że mama…

  • Dzień matki.

    Nie urodziłam się matką. Zwyczajnie, nie przyszło to do mnie wraz z dorosłością, małżeństwem czy wiekiem. Choć zawsze wydawało mi się to oczywiste, że kiedyś tam będę miała rodzinę, wcale nie bawiłam się lalkami i nie rozczulały mnie żadne bobaski. To wszystko miało się zdarzyć kiedyś.  A teraz kładę codziennie do snu trójkę dzieci. Małych pieczątek idealnej krzyżówki mnie i tego jedynego. Trójkę już nie takich znowu maluchów, ze swoim bardzo głośnym zdaniem i wyrobionym gustem. Od pierwszej pozytywnej bety do wkrótce 10 (!!) już świeczek…

  • Istnieją tylko dwa rodzaje matek na tym łez padole.

    Istnieją tylko dwa rodzaje matek na tym łez padole. Według internetowych doniesień, of kors. Nie ma nic pomiędzy. Są albo prawdziwe matki albo leniwe lambadziary. Oba obozy zacięcie walczą, aby udowodnić sobie, że ta druga strona słowa matka nie jest godna. Jeśli masz problem z klasyfikacją, już podpowiadam.  Ciąża.  Dla prawdziwej matki jest to stan błogosławiony, nowinę ogłasza wszem i wobec od dwóch kresek na teście, kupuje ubrania, w których wygląda jak sigma, który pożarł pi, nawet w trakcie snu podtrzymuje i gładzi brzuch, żeby dzidziuś…

  • Kiedyś ledwo ogarniałaś, a teraz w ogóle nie ogarniasz? Jest nas więcej!

    Jestem z nas cholernie dumna. Z nas, matek.  Zawsze miałam takie przeświadczenie, że to na kobiecych barkach stoi dom. Nie, żebym narzekała, bo trafił mi się wyjątkowy egzemplarz, który po całym dniu pracy porywa gary i mopa, a i gnijące pranie, o którym ja od 8 rano zapominam, rozwiesi. Taki to egzemplarz zaangażowanego partnera i ojca, jestem pewna, że to on pierwszy usłyszy o sercowych problemach naszych dzieci i to on będzie ryczał, prowadząc nasze córki do ołtarza. Facet jednak ma zupełnie inną psychikę. Pojawia się problem, więc szuka rozwiązania, nie znajduje, to potrafi sobie…

  • Niech już otworzą te szkoły!

    Niech już otworzą te szkoły, mam ochotę skandować. A potem ze zdumieniem czytam hejty na matki, które pragną powrotu dzieci do przedszkoli i szkół. Słucham wyrzutów, jakby to były wyrodne, leniwe, pozbawione wszelkich uczuć, jakby co najmniej chciały rzucić swoje dzieci na pożarcie lwom, podczas gdy same pójdą zrobić hybrydy.  Nie ma to jak niezrozumienie i ciągła krytyka. Co dziwne, ale i normalne, to zazwyczaj krytyka matek na temat innych matek. No więc cóż, ja też jestem za powrotem dzieci do szkoły. I możecie sobie nazywać to jak chcecie, nie zmieni to faktu, że jeśli…

  • Głupia teściowa córki nie zyska, a syna może stracić.

    Głupia teściowa córki nie zyska, a syna może stracić. Ale od początku. Uczę moje dzieci równości płci od urodzenia. Nie ma zabawek dla chłopców, czy dziewczynek, są zabawki dla dzieci. Kiedy to jeszcze ja decydowałam, wybierałam kolory neutralne, dziewczynka może przecież mieć koszulkę z ciężarówką, a chłopak spodenki w różowe flamingi. Podkreślam, że nie ma zawodów zarezerwowanych dla kobiet, czy typowo męskich czynności. W moim domu syn bawił się lalkami, dziewczynki myły z ojcem samochód, wszyscy wieszają pranie, uczą się gotować. Uczę syna, że miło jest być…

  • Jeden dzień z życia matki w dobie pandemii.

    Budzik dzwoni o 6 z minutami. Mam wrażenie, jakbym położyła się sekundę temu. Dzień jak co dzień w sumie. Zerkam na Librusa. Jakiś ojciec proponuje medytacje dla rodziców, ktoś inny podsyła linki do warsztatów z zarządzania czasem dla młodzieży. Ktoś sugeruje, że dzieci niedostymulowane, biedne takie same siedzą, może klasowe ognisko on line urządzić? Od razu sobie wyobrażam, że mogłabym w sumie machnąć ognisko w salonie, w tej dodatkowej, 25 godzinie w ciągu doby, czemu w sumie nie. Jest jakiś plus. Zrobimy…

  • Kto najlepiej radzi sobie w trakcie pandemii? Bingo! Matki.

    Wiecie kto najlepiej radzi sobie w trakcie pandemii? Bingo! Matki. Pogadałam ostatnio z wieloma kumpelkami i zupełnie mi obcymi kobietami. Okazało się, że nie tylko jakoś dajemy sobie radę, my sobie doskonale radzimy i jeśli już w ogóle ta cała pandemia będzie miała na nas jakikolwiek wpływ, to tylko sprawi, że będziemy jeszcze silniejsze!  Bo przecież czym się różni izolacja od siedzenia w domu z nowo narodzonym dzieckiem? Też w sumie wiesz, że musisz siedzieć, bo to dla wszystkich zainteresowanych dobre, ale chętnie byś się czasami z domu wyrwała. No ale nie ma jak, więc siedzisz….

  • Tort czekoladowy z płotkiem.

    Każdego roku robię mojemu mężowi na urodziny tort czekoladowy (a czasami trzy, w zależności od ilości imprez i gości), który jest absolutnym czekoladowym wulkanem, żeby nie powiedzieć porno dla czekoholika. Zawsze mi się wydaje, że ten ostatni tort to szczyt moich kulinarnych możliwości. A potem sama siebie zaskakuję, w kolejnym roku wyczarowując jeszcze lepszy! W tym roku, ze względu na sytuację pandemii, upadły wszystkie moje pomysły urodzinowego szaleństwa. To dlatego tort musiał być naprawdę wyjątkowy. Stary zażyczył sobie, żeby w tym roku był to biszkopt. Nie za bardzo mi to pasowało, bo nie lubię…

  • Jesteśmy w totalnie czarnej dupie, a będzie jeszcze gorzej.

    Nie ma rządu, który w obecnej sytuacji miałby jakiekolwiek pojęcie co robić i jak robić to dobrze. Można powiedzieć, że wszyscy stąpają po cienkim lodzie, po ciemku, po omacku. Jesteśmy w totalnie czarnej dupie. Nie tylko nasz kraj obudził się z ręką w nocniku i dotkliwie zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo nie jest przygotowany na wypadek epidemii, klęski, czy wojny. Zgadzam się, w aktualnej sytuacji nie ma chyba kraju, w którym nie odbyło się bez wpadek i spektakularnych porażek.  To, co przeraża mnie jednak w Polsce najbardziej, to mydlenie nam oczu. Ofiar koronawirusa mamy dużo…