• Rodzic czy treser? 15 znaków ostrzegawczych.

    Rodzic czy treser? 15 znaków ostrzegawczych. Pisałam już o rodzicach, którzy olewają swoje dzieci, jak i o tych, którzy pozwalają na zbyt wiele. Co jeśli w domu jesteś tym złym policjantem i masz wrażenie, że oprócz zasad, nakazów, zakazów i strofowania, nic więcej z Twoich ust nie płynie? Jeśli za bardzo się zagalopowałaś (piszę do pań, bo widzę, że to my, babeczki, mamy najczęściej takie zapędy), ten tekst jest dla Ciebie. Jest bardzo cienka granica pomiędzy wychowaniem fajnych dzieci, a byciem treserem. Rodzic czy treser? Jeśli jest za dużo…

  • Przychodzi matka do matki, a tam… środkowy palec.

    Odkąd 11 lat temu zostałam matką, zadziwia mnie wszystko. Od czasu, który nagle skrócił się niemiłosiernie, przez bunt dwulatka, który trwał siedem lat, po zrujnowanie komuś życia kanapką, która posmarowana jest miodem, a miała być z innym miodem. Ale najbardziej, i to się nie zmienia, dziwią mnie przypierdalanki innych matek. Nie da się tego inaczej nazwać. Tak, jakby życie z dziećmi nie było wystarczająco wymagające, znajdzie się zawsze taka jedna z drugą, która, przeświadczona o swojej omnipotencji, czuje się w obowiązku informować innych. BO ONA…

  • Co zrobić jak Cię dzieci wkur.ają?

    Co zrobić jak Cię dzieci wkur.ają. Ja wiem, że na blogach należy pisać, że dzieci to największy dar, że szczęście, cudowne istoty, a my przy nich ciągle odkrywamy radość życia. Są jednak takie chwile w moim życiu, że myślę sobie, że oprócz ogromu miłości i szczęścia, jakie dają dzieci, są i mega ciemne strony, o których nadal mówi się zbyt lekko i tylko totalnie sadystyczne i autodestrukcyjne osoby się na to wszystko świadomie decydują. Większość z nas jednak decyduje się na to wszystko nieświadomie, z wielu względów. Albo z chęci prokreacji, z miłości wielkiej do partnera,…

  • W nosie mam rodzicielskie teorie. Ups.

    W nosie mam rodzicielskie teorie. I jakoś mi z tym dobrze, nie zmuszam się do niczego, co wydaje mi się nienaturalnie sztywne. Teraz się mówi, żeby dzieciom nie pomagać z zadaniem domowym. Pomagam. Nie robię za nikogo, ale chętnie pomagam. Wiem, że ten etap minie i w ósmej klasie nie będę siedziała nad fizyką, bo do szkoły już chodziłam. Pomagam teraz zrozumieć lektury, douczyć się gramatyki, czy zapamiętać trudne słówko. Tata ze mną całe nauczanie początkowe odrabiał po szkole lekcje. Minusów do dziś nie widzę, choć, jak każdy dorosły, widzę inne…

  • Nie wiesz jak ogarnąć macierzyństwo? Ja też nie!

    Daleka jestem od porad, bo osobiście śmieszą mnie wszyscy rodzice małych dzieci piszący o dzieciach z własnego doświadczenia porady dla innych rodziców. To jakby uczyć innych jak zbudować rakietę, którą jeszcze nie poleciało się w kosmos. Ale teraz, kiedy zamykam etap małych dzieci, mogę napisać coś od siebie. Nie będzie to gotowa recepta, ale na pewno skorzystasz.  Powiem szczerze, że kiedy zaczynałam pisać bloga, wszystkim się wydawało, że on będzie o trojaczkach. Będę pisała, jak taki kosmos ogarnąć, bo przecież z jednym jest ciężko,…

  • Nikomu nic nie zazdroszczę.

    Nikomu nic nie zazdroszczę. Bosz, jak mnie wiele rzeczy w tym życiu jest obojętne. Jak się cieszę, że nie muszę mieć opinii na każdy temat i spokojnie mogę, w dowolnym momencie, powiedzieć: nie wiem.  Nie wiem, czy to wiek, bo w końcu już po 40ce, czy to jakaś dojrzałość, która każe mi mieć w nosie to, co ludzie powiedzą i czy mi wypada. W domu zwykle jestem w dresie i nie przyjdzie mi do głowy, żeby ten dres zmienić, kiedy jadę po dzieci, albo kiedy idę na bazarek po świeże pomidory. Jeśli Anka z Kaśką mnie obgadują, bo jaka to ona nieubrana…

  • Gruby żart Lewandowskiej wcale mnie nie śmieszy.

    Gruby żart Lewandowskiej wcale mnie nie śmieszy. Chciałabym nauczyć moje dzieci dbania o zdrowie. Bo to ono daje ciało, które wiele może. Ciało, które tańczy, zdobywa szczyty, pozwala się uczyć, kochać, podróżować, kiedyś rodzić dzieci, mieć pomysły i dowolnie je realizować. Zdrowie to dla mnie również kontrolowanie wagi, otyłość to choroba, nie wybór. Całe życie muszę walczyć z wagą. Lubię jeść i choć jem zdrowo i bardzo dużo się ruszam, mam skłonności do tycia. Pomiędzy poniedziałkiem, a niedzielą, moje wahania wagi…

  • Jestem lepszą mamą, kiedy mam czas dla siebie.

    Jestem lepszą mamą, kiedy mam czas dla siebie. Uff, napisałam to, choć nadal wydaje mi się, że to taki niepopularny pogląd. Nadal są kobiety, ich partnerzy, ich matki, teściowe i sąsiadki, które uważają, że matka ma być zawsze i wszędzie. Od pierwszych dni do ostatnich, do ustalenia i wyboru – dni swoich czy dzieci. Bo przecież nawet kiedy już z trudem wychowa, nie może sobie przysiąść na tyłku na starość zająć się swoimi sprawami, musi bawić wnuki, musi pomagać, czy tego chce, czy nie i wcale nie po swojemu,…

  • Nikt nie musi dawać Ci rozgrzeszenia.

    Z racji tego, co robię, przeglądam kilka blogów, portali, kont na Insta. Sama jestem dość płodna i podobno umiem pisać tak, żeby kogoś wesprzeć dobrym słowem. Pod moimi tekstami najczęściej pojawia się jeden komentarz – ulżyło mi, jak to dobrze, że ktoś jeszcze też tak ma. I tak sobie myślę, że dziś chcę inaczej. Jesteś kobietą, jesteś matką, jesteś mądra i ważna, jedyna. Nikt nie musi dawać Ci rozgrzeszenia! Bo tak już jest na tym świecie, że mamy dość wątłe poczucie własnej wartości, a jak…

  • Czego się boję w związku z powrotem do szkoły w dobie globalnej pandemii koronawirusa?

    Pisałam kilka dni temu o powrocie do szkoły. Strasznie się cieszę, razem z dzieciakami wącham zeszyty i gładzę teczki. Pakuję plecaki i piórniki, układam stylówki i menu do śniadaniówek. Ale jednocześnie, chyba jak wszystkim, towarzyszy mi masa dylematów. Czego się boję w związku z powrotem do szkoły w dobie globalnej pandemii koronawirusa? Po pierwsze tego, że nikt nie wie, jak to wszystko będzie wyglądało. Czy dzieci sobie poradzą w nowej sytuacji? Przecież dotychczas to my strzegliśmy nasze skarby przed skupiskami, panią w kolejce, przychodnią. Od marca baliśmy się, żeby nic…