List do syna.
Drogi synku!
Mówi się, że facet ma mieć syna, posadzić drzewo i wybudować dom. Ale Ty w to nie wierz. Fajnie mieć też i córkę, mieszkać w bloku i nie być ogrodnikiem. Każdy facet, niezależnie od orientacji, powinien umieć otworzyć kobiecie drzwi, zrobić pranie i ugotować coś ponad wodę na herbatę.
W kwestii wyglądu, najlepiej postaw w 80% na klasykę. Świat widział już wszystko, w latach 80-tych modnie było krótko z przodu, długo z tyłu, w 2015 panowała moda na drwala ze Szwecji. Obie mody na szczęście przeminęły, chociaż Internet pamięta na zawsze. Najlepiej pozostać sobą, żeby potem się swoich zdjęć nie wstydzić. Zanim na stałe się oszpecisz, robiąc sobie na przykład tatuaż na oku, lub wyrywając w uchu dziurę wielkości monety, pomyśl dwa razy. Moda minie, dziara (i dziura) zostanie.
Jeśli będę kiedyś teściową, pamiętaj synku, że są sytuacje, w których wspominać mamusię możesz ewentualnie tylko w myślach. Ty i ja wiemy, że takiego spaghetti jak ja robię, nie zrobi nikt, niech to jednak będzie naszym małym sekretem, przenigdy nie mów tego żadnej zakochanej w Tobie kobiecie z patelnią w ręce.
W małżeństwie kochany masz wybór – możesz być szczęśliwy, albo mieć zawsze rację. Sam musisz wybrać, ale patrz na ojca. Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie „Jak wyglądam?”, a jeśli kiedykolwiek z ust kobiety usłyszysz „A nic” – masz problem, na który musisz natychmiast zareagować. Może nie jest jeszcze za późno.
Naucz się słuchać uważnie. Jeśli na chwilę wyłączysz się z konwersacji i mrukniesz mimochodem „tak, tak, kochanie” może się okazać, że właśnie zgodziłeś się na wycieczkę do IKEA. Trzecią w tym tygodniu.
Byłaby lipa, gdyby facet w XXI wieku nie wiedział, jaka jest różnica między szpilkami, a balerinami, więc odrób lekcję. Klucz do żeńskiego serca leży gdzieś pomiędzy bibelotami, zakupami, komplementami i romantycznymi komediami. Musisz to zdzierżyć z męską godnością, a Twoje życie będzie łatwiejsze.
Uważaj jednak synku, bo kobieta jest jak szewc i nawet z kozaka zrobi pantofla. Nie daj się, bo kobiety są przebiegłe. Niby szukają księcia z bajki, ale jednocześnie nie chcą mu potem usługiwać. Ten temat jest bardzo skomplikowany i życzę Ci, abyś szybko się w tym wszystkim połapał.
Odkąd wyszliśmy z jaskini, mężczyźni mogą dbać o siebie. Pedicure zapewnia bezpieczny kontakt z bosą męską stopą, owłosienie a’la Tarzan i pożółkły wąs nie są sexy. Nie przesadzaj jednak z upiększającymi zabiegami, bo kobiety nie czują się komfortowo w towarzystwie mężczyzn, którzy mają lepszą fryzurę niż one.
Męskość to nie muskuły, spluwanie pod nogi i udawanie twardziela. Męskość jest wtedy, kiedy nie jesteś dupkiem, nie wodzisz nikogo za nos, nie robisz zbędnych nadziei, chcesz się angażować, wierzysz w równość, nie istnieją dla Ciebie czynności niemęskie i nie jesteś szowinistą. Jak widzisz, nie ma to nic wspólnego z byciem macho. Nie pozwól, aby rządził Tobą mały dyktator i nadmiar testosteronu.
Kaloryfer, zimny łokieć, skóra, fura i komóra, robią wrażenie na gimnazjalistach. Typ macho może kręci na jedną noc w klubie, nie na życie. Nie istnieje coś takiego jak „liga”. Każdy człowiek, gej czy hetero, szuka po prostu kogoś, dla kogo będzie jedyny na świecie i przez niego wielbiony. Nawet celebryci wybierają czasami pospolitych partnerów. Nie przejmuj się tym zupełnie i jeśli na kimś Ci zależy, startuj. Miłość ma w nosie opakowanie i rankingi.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale trzeba je mieć. Najlepiej nie wydawać więcej niż się ma i żyć bez długów. Chociaż bardzo Cię kocham, nie będę Cię trzymać pod swoim dachem do 30-ki. Kiedy będzie Twój czas, bardzo chętnie pomogę Ci w przeprowadzce.
Zawsze kieruj się głową, swojej siły nigdy nie wykorzystuj przeciwko słabszym. Graj fair nawet gdyby Twój przeciwnik o zwycięstwo walczył nieczysto. Karma wraca, a sukces smakuje najbardziej, kiedy dochodzi się do niego ciężką pracą a nie drogą na skróty. Pamiętaj synku, że świat jest piękny, ludzie w nim dobrzy, a możliwości nieograniczone. Jeśli coś Cię uwiera, zmiany zacznij od siebie. Bądź facetem z jajami.
Twoja Mama.
P.S. Zapamiętaj synku, że kaszel i katar nie są chorobami śmiertelnymi, nie wymagają hospitalizacji, całodobowej opieki pielęgniarki, rozmów o przemijaniu i sporządzania testamentu.
List do córki jest tutaj.

Twój list wiele w sobie mieści. Jest pisany z żartem, ale zawiera ogromną ilość wartości. Wiesz, uważam że powinien przeczytać go każdy mężczyzna, nie tylko ten mały, ale także ten duży☺
Oj, tak, przydałoby się, szczególnie akapit z posiadaniem racji i byciu twardzielem 🙂
Leżę właśnie z moim 3,5-latkiem w łóżku i oczy mi się szklą…. super tekst:’)
Bardzo dziękuję!
Piękny i, jak zwykle, bardzo mądry tekst! Jeśli każda matka przekazałaby swemu synowi tyle cennych rad i uwag, świat byłby zdecydowanie lepszy…Mówi się, że jeśli mężczyzna zachowuje się jak prawdziwy książę to znak, że wychowała go królowa. Dla mnie jesteś Królową przez wielkie K!
Wow, dziękuję, nie znałam tego tekstu! Pozdrawiam.
Gdyby więcej mam pisało takie listy do swoich synów i udzielało takich rad, na świecie byłoby zdecydowanie więcej szczęśliwych kobiet:) Zawsze marzyłam o synu, a najlepiej o dwóch, jestem mamą…dwóch córeczek:)
P.S. W mojej rodzinie są trojaczki (dwie dziewczyny i jeden chłopak- wprawdzie rocznik ’81 ale zawsze coś;)
I mężczyzn też! Wow, dorosłe trojaczki, nie znam, a chętnie zadałabym kilka pytań.
Spokojnie możesz go zaadresować do „dorosłych” synków również 🙂 niby oczywistości oczywiste a nie takie proste.
To wszystko jest bardzo skomplikowane! Oj, wiem to ja i moje dzieciaki na pewno też się o tym przekonają. Tekst jest dla kobiet, mężczyzn, małych i dużych i nawet dla teściowej 🙂
zdanie 'masz wybór – możesz być szczęśliwy, albo mieć zawsze rację’ made my day ;))
Hehe, no ale czy nie jest tak? 🙂
ja znam jeszcze inną wersję… 'lepiej mieć spokój, niż rację’. Finalny efekt jest taki sam:)
O, o! To! Spokój dobra rzecz 🙂
Love it! Bardzo fajny post. P.S trafione w sedno! Wychowanie syneczków na facetów było (jest?) dość dużym wyzwaniem. Widziałam takiego ktosia kiedyś u lekarza… przyszedł z mamą, miał pewnie ze 30 lat. Kobiety, nie róbmy z naszych synków maminsynków!
Taaa i jeszcze ta mama przyjeżdża z innego miasta, żeby synkowi posprzątać i zakupy zrobić, nagotować i o zdrowie zadbać. Ech.
Ale super list…podoba mi sie bardzo :))
Dzięki! Ty jako mama trzech Panów pewnie coś o tym wiesz.
Nie mam syna, ale gdybym miała, dokładnie to samo chciałabym mu powiedzieć 😉 swoją drogą, niejeden „dorosły” facet powinien dostać taki list…. 😉
Też tak myślę, ale widzę, że tekst jest dość popularny, więc jest szansa, że kilku panów przeczyta!
Wychowanie syna na fajnego faceta to cholernie ciężka robota i lepiej to zrobić tak, aby żadna jego wybranka kiedyś nie zgłaszała reklamacji. Córki ponoć się wychowuje dla siebie, syna dla innych. Mam to i to, zobaczymy, czy mi się uda. Ps. Super tekst.
Dziękuję. To prawda, trzeba wychować dla innych, a że my, kobiety, musimy trzymać się razem, lepiej innej nie podkładać nogi w postaci „księciunia” 🙂
Twój tekst spokojnie mogę przesłać swojemu synowi (ma 15 lat) bo lepiej sama bym tego nie ujęła 🙂 Podoba mi się to co napisałaś w ostatnim akapicie, bo ja też nie popieram rozpychania się łokciami w życiu bez zwracania uwagi na innych. Pozdrawiam Ciebie serdecznie 🙂
Bardzo dziękuję! Sama myślę, że pokażę synkowi ten list tak właśnie w okolicach wieku burzliwego 14-17 🙂 Pozdrawiam!
Podobne rady i wartości nie omieszkam przekazać Mojemu Synowi 🙂
No i dobrze, niech rosną pokolenia facetów z jajami!
Żałuję strasznie, że moja teściowa nigdy takiego listu do swojego syna nie napisała – bo może teraz mój M. byłby dzięki temu trochę bardziej ogarnięty i lepiej zorientowany, czego od niego oczekuję – i bez trudu odczytywałby wszystkie subtelne sygnały, które mu wysyłam werbalnie i niewerbalnie 😉 A tak – no cóż, trzeba czasami huknąć porządnie i wyłożyć kawę na ławę, bo inaczej sam się nie domyśli 😉
No taki nasz los, trzeba czasem wykładać kawę na ławę, choć i tak zrobiliśmy ogromne postępy przez ostatnie 20 lat.
Bardzo fajny list! W przyszłości przekażę ten list swojemu synowi :-). A czy napisałaś też list do swoich córek?
Tak, jest tutaj http://www.calareszta.pl/kilka-dobrych-rad/ 🙂
Dziękuję :-*
„… przenigdy nie mów tego żadnej zakochanej w Tobie kobiecie z patelnią w ręce.”
😀 😀 😀 Genialne!! 😀
„Zapamiętaj synku, że kaszel i katar nie są
chorobami śmiertelnymi, nie wymagają hospitalizacji, całodobowej opieki
pielęgniarki, rozmów o przemijaniu i sporządzania testament.”
pfffffff 😛 😛 😛 😛 😛 😛 😛 :P: P 😛
Dzięki :))
A wiesz, że włoskie mamy trzymają swych synów nawet do 60-ki :)? Nie pozostaje mi nic innego, tylko poczekać kilkanaście lat i przedstawić Twojego syna mojej córce ;).
Tak, wiem. Nawet cały świat się z tego śmieje 🙂 No coż, mamma pewnie jest the best. Chętnie się zapoznamy 🙂
Wielkie dzięki za kolejny tekst otwierający serce. Jestem już Twoją fanką:) A przede wszystkim gratuluję odwagi i determinacji, aby realizować swoje marzenia, pomimo, a może właśnie dzięki tak wyjątkowej Ekipie, jaką jako Rodzina tworzycie:) I gratuluję Ci ostatniego sukcesu, bo tak naprawdę to Twoja nominacja pozwoliła mi odnaleźć Cię w sieci! Też jestem Mamą, też dość ekstremalną, bo mam Dwójkę Cudownych Dzieciaków, tzw. ‘rok po roku’:) Swoje perypetie, przemyślenia i zmiany z tym związane, opisuję na blogu http://www.kochanedzieci.pl, na który serdecznie zapraszam! Jedno jest pewne – dzieci naprawdę zmieniają nasze życie i przenoszą go na wyższy poziom – my mamy jesteśmy tego dowodem! Pozdrawiam Cię Dagmara bardzo serdecznie oraz pozdrawiam wszystkie Mamy!
Bardzo Ci dziękuję Patrycja! Powodzenia z dzieciakami, dużo siły, a w życiu blogowym inspiracji!