• Znajdź swój sposób. Dzisiaj.

    Mówi się, że jeśli nie chcesz, znajdziesz wymówkę, a jeśli chcesz, znajdziesz sposób. Nie potrafię policzyć, ile razy rzucałam palenie. Rzucałam, kilka dni było dobrze, aż w końcu zdarzała się kolejna okazja, w mojej głowie furtka, w ręce papieros. Potem czułam się beznadziejnie słaba. Znowu przegrałam. Aż w końcu stanęłam przed lustrem i głośno, szyderczo, zaśmiałam się z samej siebie. Kogo próbujesz oszukać, niunia? Wiedziałam, że wszystkie metody, których wcześniej próbowałam (tabletki, plastry, akupunktura) nie zadziałają, bo nałóg miałam w głowie. I dopóki sama nie zapragnęłam…

  • Olewania czego nauczyły mnie dzieci?

    Kiedyś mi się wydawało, że przy dzieciach człowiek poważnieje. No bo przecież mamie czy tacie tego i owego nie wypada. W moim przypadku, czyli mamy dojrzałej (urodziłam w wieku 32 lat), dzieje się zupełnie na odwrót. To dzieci uczą mnie patrzenia na życie z przymrużonym okiem i dystansu. Nie tylko do siebie, ale i do świata. Bo o ile kiedyś mogłam precyzyjnie zaplanować co, jak i kiedy będę robić, jak będę wyglądać i co zjem, przy dzieciach większa część mojego życia to mniej lub bardziej udana improwizacja. A jak to z improwizowaniem bywa, żeby się powiodło,…

  • W moim domu facet nie zbiera braw za kiwnięcie palcem.

    Kiedy niedawno pojechałam na weekend do Trójmiasta, po powrocie opublikowałam satyryczny post, w którym z rozczuleniem wychwalałam męża, który podczas mojej nieobecności wyprał całość prania, dając mi w prezencie rzadką możliwość obejrzenia dna kosza na brudy.  Zdarzenie było dla mnie o tyle niezwykłe, że przez trzy dni był sam z trójką dzieci, miał bardzo intensywne plany i zdawałam sobie sprawę z tego, że to pranie musiał robić po nocach i nieźle się nagimnastykować, żeby ze wszystkim się wyrobić. Sam fakt prania nie był dla mnie niezwykły, bo w moim domu facet…

  • Matki, które szczególnie podziwiam.

    Są dni, w którym jedynym wytchnieniem w macierzyństwie jest fakt, że opieką nad dziećmi dzielę się z mężem. W te dni, kiedy o 19 wydaje mi się, że nie przeżyję kolejnego ataku histerii, nie odpowiem bez zniecierpliwienia na tysięczne maaamo, że za chwilę oszaleję. To wtedy mąż, w przebłysku rodzicielskiej solidarności, daje moment wytchnienia. I ja mogę, choćby na moment, wyjść. Nawet jeśli jest to wyjście do łazienki na załadowanie kolejnego prania i policzenie do dziesięciu. Te krótkie przerwy wystarczą, aby jakoś dociągnąć do lepszego momentu. Łatają kolejny dzień. Samotne matki nie mają momentu wytchnienia. Całymi…

  • Wszystkiego się nie da.

    Nie wiem właściwie jak to się dzieje, że wiedziemy w większości całkiem normalne życie i dobrze nam z naszą zwykłością, bylejakością i życiem w szeregu. Do momentu, w którym rodzimy dziecko. Bo wtedy nagle wszystkim nam się wydaje, że oto bierzemy udział w konkursie na matkę dekady. Nie tylko nam się tak wydaje, my same, dobrowolnie, stajemy w szranki. Bo wszystko naokoło w jednej chwili wydaje się niewystarczające. My wszędzie musimy być na 100%, choć nie od dziś wiadomo, że wszystkiego się nie da.  Dzieci? Jasne! Od razu na szybko, rok po roku, żeby się razem chowały, żeby urlop…

  • Jeszcze krytyka, czy już hejt?

    Nikogo nie proszę o opinię. Ani o radę. To, że ktoś napisze swoje własne przemyślenia, wcale nie oznacza, że ktoś inny może w tym samym miejscu wyrazić swoją o tym opinię, która jest krytyką lub złośliwą uwagą. Śmieszą mnie argumenty, jakoby ktokolwiek musiał nauczyć się przyjmować krytykę. Bo wcale nie musi. Jason Hunt w swojej książce „Social Media Start”, napisał: „Każdy powie ci, że powinieneś liczyć się z konstruktywną krytyką. Rzecz w tym, że konstruktywna krytyka to wciąż krytyka, a jeśli ktoś cię…

  • Alternatywne zawody dla mam.

    Słowo matka jest teraz wszędzie. To słowo klucz, zawiera w sobie życie, emocje, prawdę, miłość. No i oczywiście wysiłek. Ogromny wysiłek, na który składa się szereg obowiązków, z którymi na co dzień mierzy się każda mama. Niektóre są strasznie dziwne, choć wykonujemy je tak często, że aż automatycznie, nie poświęcamy im zbyt wiele przemyśleń. Jakby słowo mama kryło w sobie kilkanaście innych zawodów, które razem składają się w jedno. Stworzyłam małą listę i oto alternatywne zawody dla mam. Podająca. Cały czas coś podaję. A to piciu,…

  • Bridget Jones 3 – hit, czy kit?

    Każda z nas oglądała film o Bridget. Oglądałam jeszcze w czasach, kiedy też wydawało mi się, że będę dokładnie taka, jak ona. Do końca życia będę liczyć kalorie, mieć wyrzuty sumienia spowodowane ilością wypitego alkoholu i w każde urodziny pić do lustra liżąc rany po nieudanych związkach i płakać z żalu, że moje życie niczym nie przypomina losu ustatkowanej matki (Polki rzecz jasna, w domyśle), który wiodą wszyscy naokoło.   Zacznę od tego, co przeważa we wszystkich recenzjach – jeśli Bridget denerwowała Cię wcześniej, swoim idiotycznym…

  • Nie będę tęsknić.

    Jestem chyba jakaś dziwna. Wszyscy na około chcieliby powstrzymać czas i dorastanie własnych dzieci, zarzekając się, że tak bardzo będą tęsknić za czasem, kiedy były małe, że za szybko rosną. A ja nie. Nie będę tęsknić. Życie tak szybko mija. Jeszcze wczoraj miałam gładką skórę, marzenia i czułam, że wszystko jeszcze przede mną. Dziś oglądam swoje zdjęcia i nie mogę wyjść z podziwu. Skąd mam tyle zmarszczek? To chyba nie ja! To niemożliwe, że dobijam do czterech dych, przecież dopiero wczoraj miałam 18 urodziny! Moje dzieciaki takie…

  • W ten dzień.

    Tak więc masz opcję zostawić z kimś dziecko. Albo dzieci. Nieistotne, bo nawet jedno dziecko może sprawić, że czujesz, że nie przeżyjesz jeszcze jednej nieprzespanej nocy, kałuży w salonie i ataku histerii w supermarkecie. Nie masz siły stawić czoła kolejnemu dniu. Po ciężkim tygodniu, po kolejnej pobudce o 5:25 w sobotni poranek. W ten dzień od rana jest Ci jakby lżej. Wiesz, że wieczorem popatrzysz w końcu na swojego partnera inaczej, niż tylko przez pryzmat obowiązków, przepychanek kto teraz wstaje i wyrzutów o niewyrzucone śmieci. Wiesz, że przez moment będziesz kobietą, poczujesz smak…