• W 400 słowach wyjaśniam, czym jest dorosłość.

    W 400 słowach wyjaśniam, czym jest dorosłość. Czytanie, refleksja, komentarz – 2 minuty all up. Polecam. Jeszcze tylko urodziny małego i już będzie spokój. Jeszcze tylko remont skończymy. Jeszcze tylko jeden projekt. Jeszcze tylko zmienię samochód. Jeszcze tylko pakowanie. Jeszcze tylko zacznę ćwiczyć. Jeszcze tylko przeżyć ten tydzień. Jeszcze tylko wysprzątam kuchnię. Jeszcze tylko schudnę. Jeszcze tylko do 20tej. Jeszcze tylko wyjdę za mąż. Jeszcze tylko się przeprowadzimy. Jeszcze tylko zapłacę za prąd. Jeszcze tylko pracę zmienię. Jeszcze tylko kupimy dom. Jeszcze tylko pójdzie do żłobka. Jeszcze…

  • Po co straszyć przyszłe matki?

    Na pewno to znasz. Te groźby, że Twoje życie się skończy, staniesz się teraz znerwicowaną, przywiązaną do zlewu dzikuską, dzieci wyssają z Ciebie resztki energii, zrobią syf w domu, wyczyszczą konto, pozbawią figury i skłócą z mężem. Po co straszyć przyszłe matki?  Nie potrafiłabym nikomu powiedzieć, jak to jest urodzić dziecko, bo zwyczajnie nie wiem. Nie mam bladego pojęcia jak to jest mieć skurcze, przeżyć trzydziestogodzinny poród, karmić dziecko na żądanie piersią przez kilkanaście miesięcy. Po prostu nie wiem, bo sama tego nie przeżyłam. I jest mi całkiem dobrze z myślą, że umrę…

  • Jak samotnie wyjechać będąc matką? Część 1.

    O Boże szumiący, jak Internet grzmi od tego mojego samodzielnego wyjazdu. No bo jak to? Nie bałam się tak sama? Jak mogłam dzieci same z ojcem tak same zostawić? Co ja robię sama biedna w takim dużym, obcym mieście? Czy mi nie smutno? Czy nie jest mi źle bez reszty familii? A skąd mam te miliony monet? No i przede wszystkim – czy nie zeżarły mnie wyrzuty sumienia? Nie będę o tym wszystkim pisała, bo osobiście uważam, że wyczerpałam temat. Mamy 2019 rok, skoro faceci potrafią sobie zaaplikować dezodorant i zrobić jajecznicę bez strugania maczugi, dadzą…

  • Nie jestem mamą, która o dzieciach mówi „moje wszystko”.

    Nie jestem mamą, która o dzieciach mówi „moje wszystko”. O ile rozumiem skąd to się bierze i dlaczego tak podpisane są miliony zdjęć dzieci w mediach społecznościowych, o tyle wcale nie rozumiem dlaczego. Wiem, że dzieci są całym naszym światem, zmieniają wszystko i absorbują, ale naprawdę nie ma nic innego? Mnie to chyba nie starcza. A może przestało starczać? Nie potrafię wszystkiego sprowadzić do tego jednego życiowego zadania. Nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu. Absolutnie nie. Macierzyństwo to wspaniała przygoda i jestem wdzięczna losowi, że mam szansę tego doświadczać, bo absolutnie nie wyobrażałam…

  • Trudne tematy – książki dla dzieci.

    Całkiem niedawno pisałam o rozmowach z dziećmi na trudne tematy https://www.calareszta.pl/co-to-jest-orgazm-czyli-o-rozmowach-z-dziecmi-na-ciekawe-tematy/ Pojawiło się mnóstwo pytań o książki, których używam jako „pomocy naukowych”. Tak więc dziś polecam dalej rzeczy, które u nas się sprawdzają i są doskonałym początkiem rozmów wszelkich, nie tylko o tym, dlaczego mamo Ty masz TAM włosy, a ja nie?  Książki są świetnym prezentem, można podsunąć ten pomysł dziadkom. Dzieci cieszą się z książek, które potem, w ramach wspólnie spędzanego czasu, można im przeczytać. To dużo lepsze i o niebo zdrowsze rozwiązanie niż góra słodyczy. A że idą Mikołaje, Gwiazdki…

  • Kiedyś byłam oazą cierpliwości. Z naciskiem na kiedyś.

    Kiedyś byłam oazą cierpliwości. Z naciskiem na kiedyś.  Potrafiłam na przykład godzinami negocjować z wkurzonymi klientami. Jak wtedy, kiedy Pan odebrał ciężarówkę papieru, w której razem z papierem przez całe Stany leciały dwa gołębie. Że tak dyplomatycznie powiem – trochę przesrana sytuacja. Jak wtedy, kiedy próbowałam załagodzić sytuację z panem, który chciał podać nas do sądu za to, że w broszurze informacyjnej było info o wodzie w basenie, która miała mieć co najmniej 18 stopni, a on proszę bardzo zrobił zdjęcie termometru w basenie i proszę Pani ona…

  • Jak żyć?

    Czuję się lekko oszukana. Im więcej wiem, tym mniej mogę zrozumieć. Jak żyć? Nie kumam, dlaczego panie w sklepach nigdy nie mają wydać grosika i chcą być dłużne. A jak poproszę kiedyś o odsetki? Nie kumam, dlaczego kawa na mieście kosztuje więcej niż dwudaniowy obiad. Ale najbardziej na świecie nie kumam reklam. I nawet studia na kierunku marketing mi w tym nic nie pomogły. Weźmy takie potrawy. Czy ktokolwiek przygotował kiedyś cokolwiek, co wyglądałoby chociaż podobnie jak na zdjęciach? Ha! Nie. Nie przygotujesz tak nic, co potem można…

  • Lubię ten czas, kiedy kładę dzieci spać.

    Ze mną chyba jest coś nie tak. Lubię ten czas, kiedy kładę dzieci spać. Wiem, że dla wielu rodziców wieczorne usypianie to niemała katorga, kiedy to wijącą się ośmiornicę trzeba spakować w bodziak, po to, tylko żeby się zaraz okazało, że coś w pieluszce zalatuje, a jak już bombę atomową jakoś rozbroimy, to zaczyna pluć kaszką. Z czasem nasza pociecha rośnie i wieczór to walka ze zmęczeniem materiału, milionem niewygodnych pytań i absurdalnych potrzeb. Chyba każdy rodzic walczył kiedyś z lwem w szafie, gasił pragnienie…

  • Babcia to nie niania.

    Nie ma chyba lepszej opieki nad dziećmi, od własnych rodziców. Wiadomo, że nie zrobią dzieciom krzywdy, rozumieją sytuacje awaryjne, często są na miejscu, nie bawią się w żadne gierki i na pewno nie zostawią nas dla innej rodziny, która zapłaci kilka złotych więcej za godzinę. W końcu dobrze się móc na kimś oprzeć, kiedy same szukamy oparcia. Babcia to prawdziwy skarb. Często ma więcej czasu, cierpliwości i energii na zabawę, pieczenie ciasteczek, podsuwanie wnukom smakołyków i długie wizyty w parku. Jest jednak jedno „ale”. Babcia to nie niania. To ktoś dużo…

  • Jak? No jak? Jak to wszystko ogarnąć?

    Codziennie zachodzę głowę jak to wszystko ogarnąć. Dzieci, dom, pracę, hobby, jędrny tyłek i czytanie 52 książek w roku. Odkąd mam dzieci nawet dziesięciu książek w roku nie potrafię przeczytać. Działa na mnie wyjątkowo silnie przyciąganie poduszkowe. Na sen, według wytycznych, masz poświęcić 8 godzin na dobę, inaczej zrobisz się zrzędliwa i czepialska. Na pracę, według szefa, masz poświęcić minimum 8 godzin, inaczej stanie się czepialski. Na dojazdy do pracy, szkoły, przedszkola i powrót do domu, poświęcisz minimum godzinę….