• Terapeuta: może od razu obwinimy za wszystko pana rodziców?

    Uwielbiam anegdotę, w której to mężczyzna przychodzi do terapeuty, a ten po chwili monologu pacjenta pyta – „Może ułatwimy sobie sprawę i od razu obwinimy za wszystko Pana rodziców”? To jest doskonałe! Przeczytałam ostatnio również fantastyczne zdanie: „Dzieci oczekują przeprosin za to, jak zostały wychowane,  rodzice za to samo oczekują podziękowań”. Totalna eureka. To jest klucz do zrozumienia trudu rodzicielstwa! Bo rodzicielstwo to jest coś, czego się nie da nie spierdolić. Po prostu. Odkąd to zrozumiałam, jest mi łatwiej. Pewnie kiedyś się okaże, że czegoś nie robiłam, robiłam za dużo,…

  • Macierzyństwo – codziennie coś wygrasz, a coś przegrasz.

    Miewam niełatwe dni. Takie, w których myślę, że więcej nie dam rady przyjąć, że nie potrafię poradzić sobie z kłopotami. Znam wszystkie dobre słowa i wsparcie jakie mogę sama sobie podarować, w końcu oddałam równowartość małego mieszkania na terapię. Wiem też doskonale jakie komunikaty mogę mówić sama do siebie, aby z tych czarnych dni wyjść w miarę cało. Doskonale też wiem, że staram się być najlepszą wersją siebie, najlepszą matką, ale życie, jak to życie, czasami ma inne plany i wychodzi mi to różnie. I przy…

  • Mogło być gorzej.

    Mogło być gorzej – co za irytujące zdanie. Czy tylko mnie nie pociesza i nie koi? Byłam ostatnio na podwójnym baby shower. Obie przyszłe mamy z idealnym scenariuszem. Kochający mąż, lekko po 30, dobra pozycja finansowa, nawet zajść w ciążę udało im się w odstępie kilku dni, więc koleżanka do spacerów z wózkiem od razu jest. Wianuszek koleżanek i szczęśliwe oczekiwanie na malucha. Ciąże bez żadnych komplikacji, porody w terminie, a potem zachwyt nad noskiem, czy grymasem, który podobny jest do tego, który robi dziadek. Cudownie, tak to powinno wyglądać, dla każdej mamy i każdego…

  • Z cyklu trudne sprawy: dorosłość.

    „Z cyklu trudne sprawy: dorosłość”, to będzie jeden z tych felietonów, które nie wniosą do Twojego życia nic poza poczuciem bezbrzeżnej ulgi, bo na pewno Ty też tak masz i mogę Cię tylko wirtualnie uścisnąć. Tkwimy w tym gównie po pachy! To się zaczyna już od urodzenia. Nikt nas nie pyta, czy chcemy występować przed światem w różowych opaskach, czy chcemy, aby nam ktoś robił gołe noworodkowe zdjęcia, przecież nikt nie pyta, taki trend to i nam zrobili. A potem to już cała rozkręcona karuzela. To rodzice za nas wybierają opcję wstąpienia…

  • Żyćko jak TikTok? Oby nie.

    Moje dzieci namiętnie oglądają YouTube shorts. To takie 90-sekundowe filmiki z TikToka, ale do obejrzenia na YouTube. Nie dziwi mnie to, że im się to podoba, bo autorzy zwykle w te 90 sekund wciskają samo „mięsko” i te filmiki są zabawne, czasami mega kreatywne, wzruszające. Abstrahując od faktu, że dla mózgu to kolejna sieczka i my dzieciom mocno ograniczamy takie „atrakcje”, bo zauważamy negatywny wpływ nawet tego niewielkiego czasu, jaki mają na dostęp do telefonu (godzina dziennie, w praktyce w tygodniu są dni bez telefonu, bo kończą lekcje o 16:30 i zwyczajnie nie starcza im na to czasu), uderzyło mnie…

  • Z czym puścić nastolatka w świat?

    Z czym puścić nastolatka w świat? Jakie praktyczne umiejętności musimy dać naszym dzieciom? Wozimy te nasze dzieci na zajęcia dodatkowe, a tak naprawdę to trzeba te nasze pędraki życia uczyć, bo potem wchodzi to takie nieopierzone w życie i się nagle okazuje, że wody na herbatę nie zagotuje, nie wie jak się rozlicza podatki i się dziwi, że się wełniany sweter w pralce skurczył. Z czym puścić nastolatka w świat? Jakie praktyczne umiejętności musimy dać naszym dzieciom? Poniżej moja subiektywna lista, taki top turbo praktycznych umiejętności,…

  • Pies dał mi najlepszą rodzicielską poradę.

    Czego nauczył mnie mój pies? Ha, nauczył mnie wielu rzeczy. Na przykład doskonałego sposobu na problemy. Pies jak napotyka gówno na swojej drodze, to je obwąchuje, obsikuje i leci dalej. Bo pies wie, że co zrobisz, jak nic nie zrobisz, niektóre rzeczy po prostu takie już są, trzeba je olać. Ale to nie wszystko, bo to pies dał mi najlepszą rodzicielską poradę. Psy mają mnóstwo pięknych cech, ale to, jak psy się cieszą na nasz widok, to ich najpiękniejsza cecha, podkreślana przez każdego właściciela czworonoga. Jest to też doskonała…

  • Mogę sama kupić sobie kwiaty – nowy hymn pokolenia.

    Miley Cyrus nagrała piosenkę „Flowers”, która dosłownie wstrząsnęła Internetem. Jako matka nastolatków mówię szczerze – już przerabiam z nimi ten temat, żeby sobie to wryli w pamięć i dobrze zapamiętali. Zrozumienie tego, (nie dosłownie), że sama sobie mogę kupić kwiaty, zajęło mi zdecydowanie za długo. Dla mnie „Flowers” to hymn. Powinni to w szkołach, jak wiersze, analizować linijka po linijce, a refren deklamować na akademiach. Ale od początku. Miley śpiewa: Mogę kupić sobie kwiaty Napisać swoje imię na piasku Rozmawiać ze sobą godzinami Mówić rzeczy,…

  • Dlaczego wszystkie jesteśmy oceniającymi francami?

    Wszystkie jesteśmy oceniającymi francami. Tak po prostu jest. Powodów jest wiele. Zwykle jest to ten najbardziej prymitywny powód, podstawowy. Jesteśmy tak przeorane macierzyństwem, czujemy się tak bardzo samotne na polu walki i przegrane w codziennych bitwach, że po prostu potrzebujemy poczuć się lepiej, potrzebujemy się dowartościować. Zamiast współodczuwania, chcemy poczuć wyższość. Zamiast: o, też tak mam, wolimy połechtać swoje ego, bo u nas akurat lepszy dzień, ten etap minął, nasze dziecko akurat jest daleko, obojętne. Chcemy poczuć się…

  • Ile razy machnęłaś ręką dla świętej zgody?

    Ile razy machnęłaś ręką? Ile razy czułaś, że dana sytuacja Cię przerasta, ale dla świętej zgody nic nie zrobiłaś? Ile razy, mimo bólu brzucha i wewnętrznej niezgody, zaakceptowałaś coś, co było sprzeczne z Twoimi pragnieniami? Ile razy nie potrafiłaś się postawić, walnąć ręką w stół, powiedzieć dość? Teściowa dokucza, ale jak zwrócisz uwagę, będzie płacz i foch, ech, lepiej olać, zmienić temat, szybko zapomnieć. W łazience znowu mokre ręczniki na podłodze. Zamiast wołać towarzystwo na domową naradę, wieszasz,…