Jest chujowo ale stabilnie.
Jest chujowo ale stabilnie, kocham to zdanie! Kolejny rok mija. Kolejny, w którym nie jestem jakoś szczególnie bardziej bogata, nadal nie odkryłam leku na raka, nie mam mniejszego tyłka i nie opanowałam odwracania procesu starzenia. Jak do tego doszło, sama nie wiem! Nadal nie jestem kwiatem lotosu, stabilny, ale jednak lekki wkurw towarzyszy mi na co dzień i wciąż nie wiem, dlaczego z każdym bombelkiem doba matki nie wydłuża się proporcjonalnie o dodatkową godzinę. I ile dzieci, tyle dodatkowych rąk! Koniecznie! Nadal mam pokój pieszczotliwie zwany pierdolnikiem, w którym bywają…
