• Moje dziecko może kochać kogo chce.

    Nie interesuje mnie kim będą moje dzieci. Oczywiście, jako matka, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby były szczęśliwe. Dla jednych szczęście to kariera, dla innych misja społeczna, dla kogoś innego proste życie, dla większości rodzina. Chciałabym wychować swoje dzieci życiowo zaradne. Tak, aby z dzieciństwa i wczesnej młodości nie musiały się leczyć, aby miały kręgosłup moralny, swoje zdanie, twardą skórę i miękkie serce, aby wiedziały, że tym, o co warto w życiu walczyć, jest miłość. I to tyle. To są moje założenia. Nie mam…

  • To wszystko minie.

    Kiedy poczułam, że to jest to? Że dam radę? Że można się w tym odnaleźć i zauważyć blaski, a nie tylko cienie macierzyństwa? Niedawno. Może wtedy, kiedy weszłam na plac zabaw i przestałam prosić moje dzieci, żeby były cicho. To jest plac zabaw, a nie miejsce medytacji i skupienia. Może wtedy, kiedy moje dziecko brudne bawiło się naleśnikiem? To, że ono cieszy się z nutelli, której nie jada codziennie to radość, której nie zamierzam mu odebrać. Może wtedy, kiedy i ja piszczałam na widok morza? I kiedy mimo 16 stopni pozwoliłam się kąpać…

  • Jak zareagowałam na wieść, że to trojaczki?

    Gdziekolwiek się nie pojawię z dziećmi, każdy, kto się zorientuje, że to trojaczki, zadaje jedno, najważniejsze, kluczowe pytanie. Jak zareagowałam na wieść, że to trojaczki?* Tak więc dzisiaj, mniemając, że wszystkich interesuje odpowiedź na to pytanie, odpowiadam. No więc… Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami… Albo nie… Sto lat temu, kiedy nie było jeszcze supermarketów… Yyyy… Tak serio to nie było w tym wszystkim nic szczególnego… Po dwóch latach starań, po terapii hormonalnej, po nocach spędzonych z małymi śpioszkami w ręce, w Wigilię, 24 grudnia 2010 roku, potwierdziło się, że jestem w ciąży. Cieszyliśmy…

  • Jak wychować męża? Praktyczny przewodnik.

    Bolączką wszystkich kobiet są mężczyźni, którzy z pakietu rozrywkowego, jakim są narzeczeni, stają się wadliwym, kupionym na promocji, pod wpływem impulsu, systemem operacyjnym o nazwie mąż. Systemem o małej pamięci, zawieszającym się często na plikach piwo i mecz, oraz wolnym instalowaniem nowych aplikacji, szczególnie prace domowe i dzieci. Jest jednak nadzieja. Męża można wychować. Używając odpowiednich technik, można naprowadzić go na pożądane zachowanie i dostosować do nowej rzeczywistości mieszkania pod jednym dachem z kobietą.   Jak wychować męża – wskazówki. Jeśli chcesz, aby…

  • A gdyby tak…

    Mam ubaw, kiedy poruszam kontrowersyjny temat, a potem widzę jak ludzie, pełni oburzenia go komentują, dodając na końcu każdego zdania grupki wykrzykników i pytajników, snując spiskowe teorie, pisząc obraźliwe komentarze i w punktach udowadniając mi i innym o podobnych poglądach, że są w błędzie. I na własnych przykładach próbują mnie „nawrócić”. A przecież opinia jest jak dupa. Każdy ma swoją. Łatwiej jest nauczyć psa miauczeć, niż skłonić kogoś do zmiany własnego zdania. Mnie to śmieszy, bo tak naprawdę zastanawiam się skąd w ludziach tyle niewiary w siebie…

  • Beztroskie dzieciństwo.

    Pod wpisem o pozwalaniu dzieciom na bieganie nago, pojawiły się głosy, że dzieci są teraz bardzo ograniczane i zabiera im się beztroskie dzieciństwo. O ile nie rozumiem analogii wystawiania intymnych części ciała na widok publiczny do rzekomej utraty dzieciństwa, o tyle bliski jest mi sentyment za beztroską „naszych czasów”. O dziwo, ta wolność i bieganie po osiedlu z bandą dzieciaków, spędzanie całego dnia pod blokiem i na trzepaku, to wcale nie najlepsze moje wspomnienia z dzieciństwa. I nie są nimi też pierwsza lalka Barbie, miś wielkości człowieka, ani nawet kupione w Pewexie Lego. Najlepsze wspomnienia…

  • Gołym dzieciom mówię nie.

    W końcu przyszło długo oczekiwane lato. Zaczynają się urlopy, leniwie spędzane upalne godziny. Parawaning, sandały na skarpetki, zawody w grillowaniu. Morza szum, ptaków śpiew, letnia sielanka. W zeszłym roku nie zdążyłam tego napisać, nad morze pojechaliśmy dopiero pod koniec sierpnia, więc było już po sezonie. Czekał ten temat cały rok i w końcu jest, mój mały apel. Gołym dzieciom mówię nie. Dziecku na plaży zakłada się majtki! Oczywiście, byłoby cudownie, gdyby nagość dziecka nie była czymś nienormalnym. I nie jest! W domu, w przyjaznym…

  • Mama.

    Bywa, że miłość matki nie przychodzi od razu. Bywa, że jest trudna, okupiona bólem i cierpieniem. Bo macierzyństwo to udręka i ekstaza jednocześnie. Ale kiedy Twoje dziecko, obudzone w środku nocy wyszepta mamusiu, wiesz, że przepadłaś. Przepadłaś na całe życie, dopóki nie zamkniesz po raz ostatni oczu. Z pierwszym spojrzeniem, lub choćby drugim, wiesz, że oto obudziły się w Tobie wszystkie instynkty. Odnajdujesz pokłady siły, o których istnieniu nie wiedziałaś. Odtąd już zawsze siebie postawisz na ostatnim miejscu. Bo nic i nikt nie będzie porównywalnie ważny. Nigdy nikogo tak nie kochałaś i tak bardzo…

  • Co matkę trzyma przy życiu.

    Życie mamy nie jest łatwe, życie potrójnej mamy tym bardziej. Czas się kurczy, poziom frustracji rośnie. Są jednak rzeczy, które pomagają mi przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc, wakacje. Co mnie trzyma przy życiu? Kawa Nie wiem jak mogłabym żyć bez kawy? Jestem bardzo uzależniona i jakoś mi z tym dobrze, w ogóle nie walczę z nałogiem. Od miesięcy piję czarną (zalecenie dietetyka) i jeszcze bardziej mi smakuje! Od ponad 10 lat mam ekspres na kapsułki i uważam go za najważniejszy element wyposażenia naszego domu (zaraz…

  • Nie jestem dobrym rodzicem.

    No cóż, z bólem serca przyznaję, że nigdy nie dostanę tytułu Rodzica Roku. Żadnego roku. Nawet w 2046, kiedy moje dzieci dawno już wyprowadzą się z domu. Nie jestem dobrym rodzicem. Bywa, że mój dom straszy, a ja sprzątam rynek, wrzucając wszystkie zabawki na szybko i na oślep do pudła. Bywa, że pranie nie wyschło i trzeba wyciągnąć niewyprasowaną koszulkę. Bywa, że koszulkę trzeba wyłowić z recyclingu. Dwie plamki? Czysta! Bywa, że dzieci jedzą spaghetti w samej bieliźnie w ramach oszczędności (wody, energii, proszku, wieszania, składania i prasowania). Bywa, że pozwalam…