• Jeśli tego nie zrobisz, będziesz żałować.

    Czasami się mówi „żyj tak, aby niczego nie żałować”. Nie da się do końca, bo przecież żyjesz teraz, a kiedyś będziesz żałować. Za miesiąc skończę 37 lat, urodziny to zawsze czas podsumowań. Czy jest coś, czego żałuję? Tak. I gdybym dziś mogła, wielu rzeczy nie zrobiłabym tak samo. Jako matka pięciolatków, często analizująca swoje zachowanie, napisałam listę rzeczy, które chcę robić, żeby kiedyś nie żałować. Zwolnij. Dzieci naprawdę są na chwilę i warto tę chwilę docenić. Lecąc przez życie ciężko jest zauważyć detale, z którego się…

  • Dzisiejszy dzień sponsoruje słowo k…a. Czyli jeden dzień z życia matki.

    Jeden dzień z życia matki. Czyli dzisiejszy dzień sponsoruje słowo k…a. Wpadam do przedszkola, oczywiście jak zwykle ciągnę za sobą jedno w rewelacyjnym humorze, podskakujące jak jo-jo, drugie mniejsze wcielenie Edzi Górniak narzekające na ból… paznokcia, trzecie na nie. Takie nie, co pada nawet w odpowiedzi na pytanie jak masz na imię. Mamusia się spieszy kochanie. Nie!! Wpadam do tego przedszkola, siadam na ławeczce, na której nigdy żaden dorosły tyłek nie miał prawa się zmieścić, składam się jak ludzik lego,…

  • Jak uśpić dziecko i o 20 mieć happy hours?

    To pytanie zadają mi wszyscy. Od znajomych po czytelników. Jak to się dzieje, że trójkę dzieci usypiam często solo i od 20 mam happy hours? Jak uśpić dziecko to najczęstsze pytanie, jakie wszyscy mi zadają. Wcale się nie dziwię, że to pytanie pada. Po ciężkim dniu ta 20 dla rodzica jest progiem. Progiem zmęczenia, po przekroczeniu którego po prostu nie ma już siły na nic, a marudzące dzieci w najlepszym wypadku zaczynają irytować. Nie mówiąc już o tym, że praca w domu czeka. A to kolejne pranie, a to rachunki, a przydałoby się jeszcze ogarnąć obiad na następny…

  • Ciąża to choroba.

    Jednym z plusów posiadania trójki dzieci jest to, że nikt nie śmie mnie pytać o kolejne dziecko. Kiedy jednak pada to pytanie, wzdrygam się na samą myśl o ciąży. Stan błogosławiony? Hahahahahaha. Dobre sobie. Jedyne co błogosławione w ciąży to fakt, że wiadomo, że przecież kiedyś się skończy i w rozliczeniu za wszystkie cierpienia dostajemy największy życiowy dar. Dlaczego dla wielu kobiet ciąża to choroba? Nudności. Wiem, że nie zdarzają się w każdej ciąży. Zazdroszczę. Niestety, nie wszystkie przyszłe mamy miały takie szczęście. Nudności miałam…

  • Znajdź swój sposób. Dzisiaj.

    Mówi się, że jeśli nie chcesz, znajdziesz wymówkę, a jeśli chcesz, znajdziesz sposób. Nie potrafię policzyć, ile razy rzucałam palenie. Rzucałam, kilka dni było dobrze, aż w końcu zdarzała się kolejna okazja, w mojej głowie furtka, w ręce papieros. Potem czułam się beznadziejnie słaba. Znowu przegrałam. Aż w końcu stanęłam przed lustrem i głośno, szyderczo, zaśmiałam się z samej siebie. Kogo próbujesz oszukać, niunia? Wiedziałam, że wszystkie metody, których wcześniej próbowałam (tabletki, plastry, akupunktura) nie zadziałają, bo nałóg miałam w głowie. I dopóki sama nie zapragnęłam…

  • Obowiązki domowe odpowiednie do wieku dziecka.

    Kilka dni temu opublikowałam śmieszną grafikę z listą „Obowiązki domowe odpowiednie do wieku dziecka”. Poprosiłam Was o komentarze, w których zachęcałam do podania wieku dziecka i umiejętności. Abstrahując od tego, że wiele czytelniczek stwierdziło, że mąż zatrzymał się na etapie 4-5 lat, lista wydała się wszystkim bez wyjątku zbyt wygórowana. Czy to oznacza, że jesteśmy zbyt pobłażliwi? Czy wyręczamy nasze dzieci w obowiązkach? Wiadomo, że dzieci w domu pomagać muszą. Po pierwsze dlatego, że nie chcemy wychować życiowych nieudaczników, którzy z chwilą opuszczenia rodzinnego domu, z gotowania mają opanowaną ewentualnie…

  • Jak zostać najlepszym rodzicem.

    Myśl o tym, jak zostać najlepszym rodzicem towarzyszy mi każdego dnia. Wtedy, kiedy się budzę i układam plan na nowy dzień, w momentach zwątpienia, kiedy dzieci wyprowadzają mnie z równowagi i wtedy, kiedy już usną, a ja analizuje wszystkie rodzicielskie porażki. Klapnęłam na sofę w niedzielę wieczorem. I to było zupełnie inne klapnięcie niż w każdy inny wieczór. Przeanalizowałam weekend i pomyślałam – dałam radę. O jak bardzo dałam radę. Od rana bawiłam się w księżniczki, lepiłam ślimaki z własnoręcznie zrobionej ciastoliny i kasztanów, które…

  • Olewania czego nauczyły mnie dzieci?

    Kiedyś mi się wydawało, że przy dzieciach człowiek poważnieje. No bo przecież mamie czy tacie tego i owego nie wypada. W moim przypadku, czyli mamy dojrzałej (urodziłam w wieku 32 lat), dzieje się zupełnie na odwrót. To dzieci uczą mnie patrzenia na życie z przymrużonym okiem i dystansu. Nie tylko do siebie, ale i do świata. Bo o ile kiedyś mogłam precyzyjnie zaplanować co, jak i kiedy będę robić, jak będę wyglądać i co zjem, przy dzieciach większa część mojego życia to mniej lub bardziej udana improwizacja. A jak to z improwizowaniem bywa, żeby się powiodło,…

  • W moim domu facet nie zbiera braw za kiwnięcie palcem.

    Kiedy niedawno pojechałam na weekend do Trójmiasta, po powrocie opublikowałam satyryczny post, w którym z rozczuleniem wychwalałam męża, który podczas mojej nieobecności wyprał całość prania, dając mi w prezencie rzadką możliwość obejrzenia dna kosza na brudy.  Zdarzenie było dla mnie o tyle niezwykłe, że przez trzy dni był sam z trójką dzieci, miał bardzo intensywne plany i zdawałam sobie sprawę z tego, że to pranie musiał robić po nocach i nieźle się nagimnastykować, żeby ze wszystkim się wyrobić. Sam fakt prania nie był dla mnie niezwykły, bo w moim domu facet…