• Wystarczająco dużo.

    Czy kiedykolwiek masz poczucie, że zrobiłaś wystarczająco dużo? Ha. Ja też nie. A teraz siądź wygodnie, coś fajnego Ci opowiem. Na warsztatach, które zorganizowałam z okazji #dagacamp, psycholog opowiadała nam historię męża, który został w domu z dziećmi i miał w tym czasie kilka rzeczy ogarnąć, wiadomo, jak to w domu. Kiedy żona wróciła do domu, zastała męża odpoczywającego na kanapie. I tu mogłabym skończyć, bo wiem, że większość moich czytelniczek wie, co nastąpi dalej. Wiem, że wiecie, bo miałyście taką samą sytuację we własnym domu wielokrotnie. A jak nie miałyście, to na pewno…

  • Już nigdy nie założy tej sukienki.

    No i nie założyła w końcu tej pięknej szmaragdowej sukienki ani na swoje urodziny, ani na tę firmową imprezę, na którą w sumie ją kupiła. Tuż przed urodzinami koleżanka wypaliła, żeby się czasem żadna za bardzo nie stroiła, bo ona siły nie ma na cekiny i szpilki, to chyba za bardzo nie wypadało, żeby solenizantka przyszła zbyt strojna. A znów na tej firmowej imprezie to się bała, że ją obgadają, bo po zimie przytyła. Ale to nic. Schudnie, trochę poćwiczy i jeszcze pójdzie w niej na wiosnę na tańce. Na pewno. Ale już nigdy nie założy tej sukienki. Tej sukienki na tym wieszaku w tej szafie w tym pokoju w tym mieszkaniu w tym…

  • Do kawy #7.

    W obliczu tego, co się dzieje, napiszę dziś też o czymś zupełnie nie na temat, bo mnie proszą, żeby coś lekkiego. No to jedziemy. Na jednym ze swoich najpiękniejszych albumów Kayah zaśpiewała „Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”. Ja tam nie wiem, bo u mnie pierwszego marca było o szóstej rano minus pięć. No ale słonko świeci zachęcająco, więc człowiek głupi i w byle czym poszedł biegać, wymarzł za wszystkie czasy i stękał, że im starszy, głupszy. No ale słonko świeci, jest w końcu marzec, chyba ta wiosna rzeczywiście idzie. Poniosło mnie totalnie z kwiatkami,…

  • Wojna – co robić, żeby nie zwariować.

    Wojna. To chyba najtrudniejszy czas dla wszystkich. Nie sądziłam, że dożyję czasów, w których przy śniadaniu będę z dziećmi rozmawiała o tym, czego mogą potrzebować uchodźcy i co to są sankcje gospodarcze. Nie chciałam świata, w którym budzę się rano i nie wiem, czy zabierać się za życie, jakby nic się nie stało, czy przeciwnie, pakować się, szukać schronienia daleko stąd. Tylko gdzie? Paraliżuje nas samotność, widzimy, co się dzieje, giną bezbronni ludzie, a świat nie podejmuje kategorycznych działań, aby to zatrzymać. Dla laika jest to niesprawiedliwe, zupełnie niezrozumiałe, to rodzi złość…

  • O tej jednej rzeczy zapewne myślisz najrzadziej.

    Jestem dla siebie surowym krytykiem. Zdarza mi się nie mieć siły na zabawę, nie mieć cierpliwości, zdarza mi się żałować czegoś, co powiedziałam, czego nie zrobiłam. Bywało, że drętwiałam na dźwięk telefonu ze szkoły, o 8 rano w poniedziałek marzyłam, żeby znowu był weekend. Wcale nie uważam, że mam wszystko pod kontrolą i jestem taką super mamą. W tej życiowej roli najczęściej się potykam, choć z perspektywy czasu pewnie robiłam trudniejsze rzeczy. Często udaję, głównie przed sobą. Wtedy, kiedy mówię do moich dzieci pewnym i zdecydowanym głosem o zasadach, które…

  • Czy można przygotować się na nastolatka?

    Czy można przygotować się na nastolatka? Widzę przemianę moich dzieciaków. W niektórych kwestiach jest to przemiana jeszcze powolna, w innych nagła. Czy jestem gotowa? Czy można przygotować się na nastolatka? Nie wiem. Nie mam żadnych mądrych rad na to, jak zaakceptować fakt, że z ukochanej, wszechwiedzącej, słodkiej mamusi stałaś się nagle denerwująca, nie cool i w ogóle co Ty tam wiesz? Nie wiem co zrobić, kiedy nagle tracisz w oczach swojego dziecka ten przywilej bycia najważniejszą, księżniczką, tą, którą się chce naśladować. I nagle ważniejsza i mądrzejsza staje się…

  • Jak żyć, żeby nie stawiać dzieci na 1 miejscu?

    Jak żyć, żeby nie stawiać dzieci na 1 miejscu? Strasznie mnie ostatnio zdziwiło to pytanie, ale wielokrotnie się przekonałam, że coś, co dla mnie jest oczywiste, dla innych jest nowością. Tak jest w przypadku grania głównej roli we własnym życiu i nie stawianiu dzieci na 1 miejscu.Dla mnie jest to oczywiste. Normalne. I zdrowe. Możliwe, że łatwiej jest mi to powiedzieć, bo moje dzieci nie są już uwieszone na mojej szyi (tudzież, jak kto woli, cycu). Chociaż ten okres był w sumie krótki i szybko minął, to nawet wtedy, kiedy miałam trójkę…

  • Co łączy polski wał, wiosnę i urlop?

    Co łączy polski wał, wiosnę i urlop? Wiosna i urlop daleko, polski wał znowu drepcze po palcach. I to i to marne pocieszczenie w te szare dni. Dwa dni po tym, jak wróciłam z oblanych słońcem włoskich szczytów, gdzie dolce vita jest oczywistością i czuć je w powietrzu, biegłam po zachlapanej, rozbebeszonej remontem drodze wśród wiejskich pól. Po śniegu już nie ma nawet wspomnienia, do wiosny daleko jak z Krakowa do morza, trauma powyjazdowa trwa, a księgowa straszy coraz to nowymi rewelacjami. I nawet skoczne rytmy w słuchawkach brzmiały kiepsko i nie poprawiały…

  • To minie. Wątpliwe pocieszenie, ale…

    To minie. Jak mnie wkurzało, jak mi tak mówili, kiedy moje dzieci były małe! To nie było żadne pocieszenie, kiedy padałam ze zmęczenia i ktoś mi mówił, że to minie. Dziś moje dzieci mają 10 lat. Wydawałoby się, że już nie pamiętam, kiedy to minęło, ale pamiętam doskonale. Choć czas bardzo szybko mija, tych dni, miesięcy i lat sporo już razem przeszliśmy. Każdy etap był inny. Do dziś nowo poznani ludzie uważają, że kiedyś pewnie było mi ciężej. Pewnie sobie myślą, że trojaczki to lot w kosmos. No niby…

  • Boli boli dupa.

    Jak radzić sobie z krytyką? Jak przestać się porównywać? Jak mierzyć się z ocenami innych? Ciągle do mnie wracają te pytania. Bo ciągle wiele z nas cierpi. Ale odpowiedzi są proste. Serio. Wiesz przecież, jestem pewna, że wiesz, że są ludzie, którzy mają za dużo czasu i nie wiedzą, co z nim zrobić? Z zazdrości cały dzień boli ich dupa, ale zamiast inspirować się osobami, którym zazdroszczą, wolą im dokopać. Tylko wtedy przez chwilę czują się lepiej. Tylko wtedy mają szansę się dowartościować. To jest wada wrodzona, wkurw, bardzo często…