• Kobity, dajcie chłopu wyjść z domu.

    Czyta mnie bardzo wielu mężczyzn. I proszą, żebym napisała o czymś, czego w domu nie potrafią skumać, pokonać, wytłumaczyć. Poznają mój blog, bo partnerka podsunęła, bo się razem pośmiali, coś przemyśleli, więc Panowie piszą, z nadzieją, że może ja pomogę. A przecież ja do pomocy jestem pierwsza. Dziś będzie lekko, ale przesłanie ważne. Kobity, dajcie chłopu wyjść z domu. Te męskie prośby mnie czasami rozczulają, bo ja mam ochotę pod każdym swoim tekstem napisać, że moje pseudo porady KONIECZNIE trzeba skonsultować ze specjalistą, przecież co ja tam wiem. Ja mam dyplom…

  • Rodzina.

    Żyję w bardzo tradycyjnej rodzinie. Mam męża, troje dzieci, których urodzenie zaplanowałam. Ale taki model rodziny, choć wciąż najpopularniejszy, ustępuje miejsca… po prostu rodzinie. Bo rodzina jest tam, gdzie jest dziecko i rodzic, gdzie jest miłość rodzicielska i to dziecko ma kogoś, kogo może nazywać rodzicem. I wcale nie tylko wtedy, kiedy na tą rodzinę składa się mama i tata. Znam i samotne matki i samotnego ojca. To też rodzina, choć niepełna. I mimo tego, że zgadzam się z poglądem, że dzieciom potrzeba obojga rodziców, że dziecko powinno…

  • Czy Australia to naprawdę raj na ziemi?

    Odkąd pół roku temu wyjechałam do Australii, codziennie dostaję pytania jak przenieść się do tego raju. Czy Australia to naprawdę raj na ziemi? Czy to prawda, że to właśnie tutaj „można żyć nie umierać”? Po pierwsze – aby móc znaleźć się w tym raju, trzeba przejść bardzo skomplikowany, kosztowny i czasochłonny proces aplikacji o wizę. Nawet w mojej sytuacji, żony Australijczyka i matki, było nie było, trzech Australijczyków, ten proces kosztował ponad 20 tysięcy złotych i trwał prawie rok. Aplikacja pozbawia wszelkich złudzeń – Australia…

  • Co powiedziałam, kiedy moja sześcioletnia córka poprosiła o biustonosz?

    Co powiedziałam, kiedy moja sześcioletnia córka poprosiła o biustonosz? Po pierwsze pomyślałam „to już”??? Sześciolatka chce biustonosz? Mówi się, że prawdziwe schody w wychowaniu dzieci zaczynają się z wiekiem, na zasadzie – małe dzieci, małe problemy. Według mnie problemy to się zaczynają od dwóch kresek na teście, ale co ja tam wiem. Mam trojaczki, więc, jak powszechnie wiadomo, mam łatwiej, bo przecież razem się bawią, a ja mogę wtedy wypoczywać, leżeć i pachnieć. A jak obiad ogarniają! Jedno zupę, drugie deser, trzecie drugie danie. Luz. Problemy z dziećmi…

  • Jestem cholernie szczęśliwa. Przynajmniej codziennie sobie to wmawiam.

    Jestem cholernie szczęśliwa. Przynajmniej codziennie sobie to wmawiam. I w końcu, po latach powtarzania tego w nieskończoność, uwierzyłam w to. A razem ze mną reszta świata. Nie miałam za bardzo innego wyjścia, powtarzaną codziennie mantrę biorę za pewnik. Skoro tak mówię, skoro tak czuję, to tak jest. I mówię sobie tak od rana. Podobno pierwsza godzina dnia jest jego sterem. Coś w tym jest. Jeśli zacznę pozytywnie, ten dzień jest lepszy. To dlatego wstaję wcześnie, bo pośpiech był wcześniej moim wielkim wrogiem. Codziennie zatrzymuję się na moment, żeby przemyśleć, co w moim…

  • Nie bądź dupkiem. Szczególnie w stosunku do własnego dziecka.

    Krótka historia o tym, że w życiu warto czasami ugryźć się w język. Czyli  rzecz o tym, dlaczego „nie bądź dupkiem „, to dobre życiowe motto. 5:40 rano. Ach, jaki piękny jest ten świat. Yyy, wcale tak nie było. Świat o tej porze, w środku zimy w Australii, był dziś ponury, ciemny i zimny. A ja w samochodzie, w drodze na siłownię. To jest taki moment, kiedy sobie śpiewasz „co ja robię tu, co ja tutaj robię”. Z zamyślenia wyrwał mnie huk. Ups, wjechałam na krawężnik, usłyszałam powietrze uciekające z opony, jak…

  • Dziecku nie trzeba się poświęcać.

    Macierzyństwo ma ostatnio zły PR. O ile daję sobie i innym matkom prawo do narzekania, chcę też zasiać odrobinę zdrowego rozsądku. Dziecku nie trzeba się poświęcać. Wiem, jak to brzmi. Brzmi jak coś, co mówią wyrodne matki na forach dla wyluzowanych mamusiek, co to tylko imprezy mają w głowie, od kosmetyczki jadą do fryzjera, a z koleżanką, która posiada dzieci w podobnym wieku, umawiają się tylko i wyłącznie po to, aby ignorując dzieci pić kawę żaląc się na swój marny los. Nieodpowiedzialne matki, które nie wiedziały co czynią zachodząc…

  • Nie bójmy się mówić o ciemnej stronie macierzyństwa.

    Pomiędzy kłamliwymi, wyidealizowanymi obrazkami macierzyństwa pojawia się fałszywa nutka. Ta nutka dźwięczy jak dzwon Zygmunta w czterech ścianach, w których rozgrywają się macierzyńskie dramaty. O tym się nigdy nie mówi. Bo wstyd, bo to przecież instynkt, zaszczyt, chwała. Miliony kobiet na świecie przechodzą przez to codziennie i jakoś sobie radzą. Ty nie? Co z Ciebie za matka? Ale nie bójmy się mówić o ciemnej stronie macierzyństwa. Ponad wszystkimi marzeniami i pragnieniami matek dominuje zwykle to największe, nieosiągalne – chcemy mieć więcej cierpliwości. Bo wszystkie wiemy, że ta odrobina cierpliwości więcej prawdopodobnie pomogłaby…

  • Najlepsze filmy dla dzieci.

    Najlepsze filmy dla dzieci to lista, którą chciałam stworzyć od dawna. Uwielbiam filmy dla dzieci. Są dla mnie znakomitym relaksem, powrotem do świata, w którym dobro zawsze wygrywa i gdzie można liczyć na happy end. Sto razy wolę dzieciom puścić film z akcją niż kreskówki, w mojej opinii mało warte i bez żadnego aspektu edukacyjnego. Zauważcie, że dzieci oglądając kreskówki są jak zombie, po skończonej bajce nie potrafią nawet powiedzieć o czym dokładnie była. Nowoczesne filmy dla dzieci nie ogłupiają, traktują dzieci poważnie, w przystępny…

  • Nie masz dziecka – nie znasz się. Masz jedno – nic nie wiesz o dzieciach.

    Nie masz dziecka – nie znasz się. Masz jedno – nic nie wiesz o dzieciach. Ach, jak ja to lubię. Te rodzicielskie licytacje, te porównania. Mam ochotę uprażyć sobie popcorn, usiąść wygodnie i posłuchać o tych problemach, których inni mają więcej. Bo ktoś zawsze ma gorzej i wie lepiej. A z dziećmi to jest mniej więcej tak: Nie masz dziecka – nie znasz się. Urodzisz przed dwudziestką – jesteś puszczalska. Urodzisz po trzydziestce – jesteś za stara na dzieci, zamiast matki będzie miało babcię. Urodziłaś przez cesarkę – nie jesteś matką. Masz jedno…