• Rodzicielstwo to pikuś. Uczcijmy to minutą ciszy.

    Każdego dnia jako rodzic masz do zrobienia 4 podstawowe rzeczy. Tylko cztery. Serio. To znaczy wiadomo, że aby dziecko było szczęśliwe, czuło się kochane i nie wyrosło na gnoja znęcającego się nad psem, to trochę więcej niż te cztery. Ale jak zrobisz te cztery rzeczy to masz pewność, że dziecko przeżyje. To jest takie rodzicielski basic, 4 przykazania. No dobra, ale skoro tylko cztery rzeczy jako rodzic muszę robić, to chyba to całe rodzicielstwo nie jest aż takie trudne? A, no właśnie, to złudzenie! Bo właśnie tych czterech rzeczy dziecko nie chce…

  • Do kawy #2.

    Tydzień temu zrobiłam na Insta rundkę pytań. Ich treść i liczba w setkach totalnie mnie zaskoczyły. Pojawiło się mnóstwo próśb, aby zebrać je w post, bo po kilku godzinach ciężko było przeczytać wszystkie odpowiedzi. Mnóstwo pytań się powtarzało, więc mniemam, że więcej osób chciałoby znać na nie odpowiedź. Zapraszam więc dziś na kawkę i ploteczki! Czy rozważasz powrót do Polski, za czym najbardziej tęsknisz, kiedy zdecydowałabyś się na powrót, czy nie obawiałabyś się powrotu? Czy dzieci odnalazłyby się w szkole? Te pytania pojawiły się w takiej ilości, że aż się za głowę…

  • Nikt tak skutecznie nie wbije Ci szpili, jak druga matka.

    Macierzyństwo to jest takie ciekawe doświadczenie, które sprawia, że choćbyś nie wiadomo ile poświeciła czasu, wysiłku i energii, zawsze się okazuje, że coś na pewno robisz źle. O ile ojciec, który zabierze dziecko na pół godziny na plac zabaw, od razu jest bohaterem, któremu otoczenie bije na stojąco brawo, tak matki nigdy nie potrafią sobie przyznać medali za trud, który codziennie wkładają w wychowanie dzieci. Mało tego – żeby poczuć się lepiej, wyżywają się na innych. Nikt tak skutecznie nie wbije Ci szpili, jak druga matka. Zawsze znajdzie…

  • Czas dla siebie? A co to jest?

    Czas dla siebie? A co to jest, pytają matki? Dzieci, praca, drugi etat w domu, gdzie tu wcisnać czas dla siebie? Tymczasem kiedy nie mam czasu dla siebie, wszystko zaczyna mnie wkurzać. Robię się jak nabzdyczona purchawka i mam ochotę eksplodować. Ewentualnie jestem złośliwa jak zrzędliwy moher. Okresy posuchy sprawiają, że życie przestaje mnie cieszyć. Denerwują mnie dzieci, mąż, nawet królik mnie drażni. Generalnie bez kija lepiej nie podchodzić. Nie oszukujmy się, będąc matką spędzasz połowę…

  • Jutro.

    W listopadzie kończę 40 lat, mam troje dzieci, małżeństwo z dziesięcioletnim stażem, zmarszczki i siwe włosy. A jednak dopiero całkiem niedawno poczułam się dorosła. Umarła mama mojej koleżanki. I poczułam się taka bardzo stara, do bólu. Kiedy najpierw przyszła obawa, że jest w takim stanie, że dni są praktycznie policzone, a potem doszło do rozmów o kwiatach, które wyślemy na pogrzeb. Dopadły mnie te wszystkie myśli, że jestem już w wieku, w którym będę coraz częściej w takich sytuacjach, na które całkowicie nie jestem gotowa i nie dopuszczam ich do myśli….

  • Proste sposoby na życie less waste.

    Idea zero waste jest mi obca, mało tego, uważam, że właściwie w moim przypadku jest niemożliwa do zrealizowania, chyba, że całe swoje życie poświęciłabym temu zagadnieniu. Żyjąc zawsze trochę szkodzimy naturze. Zawsze. Produkujemy śmieci, korzystamy z samochodów i samolotów, jemy to, co urodzi ziemia i tak dalej. Dlatego dla mnie zero waste to nieosiągalne założenie, ale już idea less waste jest mi bliska i mam swoje proste sposoby na życie less waste. Małymi krokami można zmienić wiele rzeczy na rozwiązania mniej…

  • Ekomaniacy, pozwólcie żyć.

    Do szału doprowadza mnie moda na ekologię. Wróć. Nie do szału, bo uważam, że każdy z nas musi zacząć żyć świadomiej. Do szału doprowadza mnie moralizatorski ton i generalne przeświadczenie o własnej zajebistości osób, które dziś piją kawę w keep cup, na zakupy poszły z płócienną torbą, a pranie zrobiły w orzechach. Brawo Wy. Lepiej Ci się żyje? Mnie nie. Ekomaniacy, pozwólcie żyć. Kawa na relaksie – ale czemu nie w wielorazowym kubku. Bieg zaliczony na życiówce – no ale czemu ta woda w plastikowej butelce. Ja bym te 21 kilometrów biegła z własnym…

  • Dlaczego dzieci nie powinny się opalać?

    Kto z nas nie kocha słońca? I urlopu, który kojarzy się z beztroskim wylegiwaniem na plaży i piękną opalenizną. No właśnie. Ale jak wiele osób nie ma pojęcia, jak bardzo słońce nam szkodzi i czym grozi brak ochrony przeciwsłonecznej. Poparzenia, przebarwienia, nowotwór brzmi już trochę mniej sexy. W przypadku dzieci ta mieszanka może okazać się zabójcza. Dlaczego dzieci nie powinny się opalać? Świadomość na temat szkodliwości promieni słonecznych trochę się poszerza, niestety nawet celebryci powtarzają bzdurne informacje na temat oparzeń słonecznych, raka…

  • Kinderbal i inne bóle pupy.

    Jedna z moich córek nie została zaproszona na urodziny koleżanki z klasy. Urodziny, na które zaproszenia były rozdawane jawnie i na długo przed imprezą było wiadomo, kto idzie, a kto nie. O rany rany, ale jak to? Mój bombelek pominięty? Pomyślałam sobie, wybierając numer telefonu do matki, której miałam ochotę solidnie nawrzucać. Co ona sobie myśli? Jak tak mogła! Jak można taką przykrość robić dzieciom! …. Ha! To by dopiero było, co? O ile sytuacja z zaproszeniem jest z życia wzięta, o tyle moja reakcja jest zmyślona. Takie…