• Świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju.

    Doszłam do wieku, w którym wszystko mogę, nic nie muszę. Ale im jestem starsza tym bardziej widzę, że świat jest wuefem, a ja ciągle nie mam stroju. Nie muszę nikomu udowadniać, że moje dzieci są geniuszami, bo sama mam wystarczająco dużo osiągnięć, że na połechtanie mojego ego wystarczy. Nie chwalę się mężem, bo ważne jest dla mnie to, że on dla mnie jest najlepszy, laurek nie potrzebuje. Mogę przyznać głośno, że czegoś nie wiem. I jak mi z tym dobrze, to od lat jest dla mnie największy luksus. Nie wiem. Po prostu. Nie znam się na wszystkim, mam opinię…

  • Po co sobie robiłyście dzieci, leniwe lambadziary?

    Na moje narzekania o tym, że do stycznia jesteśmy wszyscy stale non stop razem jedna matka mi napisała – o bosze, to straszne, że matki muszą być ze swoimi dziećmi 24 godziny na dobę. To po co sobie te dzieci robiły? No właśnie, po co sobie robiłyście dzieci, leniwe lambadziary??? W mojej małej głowie nie mieszczą się nadal trzy rzeczy – jakie trzeba mieć nudne i okropne życie, żeby w taki sposób próbować podbudować swoje poczucie wartości kosztem drugiej osoby podkładając jej w komentarzu śmierdzące gówienko? Po drugie – w 2020 roku…

  • Bareja by tego nie wymyślił.

    Z jednej strony chce mi się śmiać, ale to jest jakby taki śmiech przez łzy. No bo stało się, „obyś żył w ciekawych czasach” wersja demo weszła jak złoto, nie wiadomo, od czego aktualnie zacząć narzekania, bo przecież wszystko się pierdzieli. Sam Bareja by tego nie wymyślił. Niech zacznę od zakupów. Normalnie w okolicach końca listopada urywałam się na długie upojne wieczory wędrowania po galeriach w poszukiwaniu prezentów. W rzeczywistości często siadałam sobie z kawką i jakąś bardzo ambitną prasą w stylu „Życie na gorąco” czy inna „Viva” i tak mi mijał miło…

  • Zdalna praca i zdalna nauka – przeżyć i nie zwariować.

    Zdalna praca i zdalna nauka kosztowały mnie sporo stresu. W okresie od marca do czerwca nabawiłam się nerwicy. Troje dzieci na zdalnym nauczaniu, praca, która przez dwa miesiące stała się nieprzewidywalna i generująca tylko koszty, bez żadnego zysku, mąż, który w swojej pracy codziennie łączy się telefonicznie z połową świata i tak głośno peroruje, że słyszą go listonosze, kurierzy i wszyscy sąsiedzi, pies, który chce psocić, bo właśnie wchodzi w fazę rozbrykanego nastolatka, Internet, który przy najszczerszych chęciach i najszybszych światłowodach, przy 5 osobach on line, robi figle, niekończące…

  • Idealne prezenty dla matki, wersja 2020.

    Każdego roku robię taką listę, na której są idealne prezenty dla matki, co roku jest ona trochę inna. A że 2020 to najdziwniejszy rok ever, to i w tym roku nie mogło jej zabraknąć. Jadę z tym koksem, bo czasu nie ma, a się ściemnia, do Mikołaja niewiele już dni, może, jeśli byłyście bardzo grzeczne, się Wam poszczęści! Zawsze działający internet. Szczególnie kiedy lekcja na zoomie czy innym teamsie, a pani właśnie o 21.30 wysłała zadanie domowe na jutro na librusie.  Tabsy na wyrzuty sumienia – łykasz i znikają. Nawet te,…

  • Jak budować więź z dzieckiem?

    Jak budować więź z dzieckiem? Nikt z nas nie ma czasu, wiadomo. Teraz chyba jeszcze bardziej niż kiedyś nam go brakuje. W końcu, bez żadnego przygotowania, oprócz pracy zawodowej, staliśmy się też nauczycielami, trenerami piłki nożnej i kolegami naszych dzieci. Pakiet rozrywkowy szwankuje, domowa gastronomia lekko nawala, logistyka leży. A w tym wszystkim wspólny czas razem, którego jest jeszcze mniej. Kiedy ostatnio napisałam o tym, że przy mojej wielodzietnej rodzinie najbardziej martwi mnie brak czasu dla każdego z dzieci z osobna,…

  • Najlepsze seriale na czas pandemii.

    Ileż razy ja już wpisywałam takie zapytanie w google! Najlepsze seriale na czas pandemii. I zawsze wyskakuje mi ta sama lista, którą znam na pamięć. Za każdym razem, kiedy nie mam co oglądać, pytam o polecenia. Zwykle jestem rozczarowana. Może dlatego, że jestem dość niecierpliwa i nie potrafię dać serialowi szansy i oglądać całego pierwszego sezonu licząc na to, że w drugim może się w końcu rozkręci. Sorry, ale nie. Fajerwerki muszą być od razu, albo idę po inny tytuł. Ja muszę oglądać z zapartym tchem i w ciągu dnia łapać się…

  • Wolnowar czyli ugotuje się samo.

    Kiedy pisałam ten post, szukając linków do najlepszych wolnowarów w Polsce, wyskoczył mi w wyszukiwarce tekst „Wolnowar – najlepsza inwestycja mojego życia”. I ja się z tym zgadzam. Nie wiem w ogóle jak przeżyłam prawie 40 lat, z czego już ponad połowę zabawiam się w kuchni, bez slow cookera! I dlaczego nikt mi tego wcześniej nie powiedział? CAŁĄ zimę wolnowar chodzi u mnie przynajmniej 4 razy w tygodniu, wypróbowałam tyle potraw, że nie zliczę. Moje dzieci mówią na niego „magiczny garnek”. I ja się z tym zgadzam. Wolnowar to urządzenie do gotowania,…

  • 6 nietypowych rozrywek na czas lockdownu.

    Spędziliśmy kolejny miesiąc w domu. Patrząc na liczby, jestem pewna, że nie ostatni. Niby się przyzwyczailiśmy do nowej sytuacji, ale po wakacjach, pięknym wrześniu i jako takim powrocie do w miarę normalnego życia, kolejne ograniczenia wkurzają i męczą. A tu znowu, całe na biało, wpadły kolejne obostrzenia. Jak żyć? Nosi mnie i na dupce nie mogę usiedzieć, ale jakie zostały mi  opcje? Ano żadne. Mogę ewentualnie zdobyć górę prania, wyjechać do wariatkowa do którego z każdym kolejnym dniem w czterech ścianach z kochaną familią jakby bliżej, mogę też wyjść…

  • Matki potrzebują wsparcia, żeby nie utonąć.

    Matki nie potrzebują, aby im przypominano, że muszą o siebie dbać. Matki potrzebują wsparcia! Trąbię o tym od zarania dziejów i wiem, że to dociera, bo widzę powolne, ale jednak zmiany. Tych ojców na placach zabaw, w poczekalniach u lekarzy i robiących zakupy spożywcze. W końcu, powoli się to odwraca, nie wiem, czy to my jesteśmy mądrzejsze, czy to mężczyźni przechodzą rewolucję i w końcu dostrzegają, że w zmienianiu pieluch to nie kobieca intuicja gra główną rolę, a dwie ręce i mokre chusteczki. Już wszystkie wiemy, jak pokazać środkowy palec kobietom, które wolałyby, żebyśmy nie miały swoich…