• W co się ubrać na zimowy bieg? Poradnik dla amatora.

    W co się ubrać na zimowy bieg? Osobiście uważam, że każda pora roku do biegania jest doskonała. Wczoraj biegałam przy minus 12, dziś przy plus dwa, biegałam już na plaży, po łące, na betonie i po lesie. Okrągły rok, o 5 rano i o 21. Jestem amatorem, wszystko, co wiem o bieganiu, wypróbowałam na sobie metodą prób i błędów. Ja w wielu tematach jestem typowym nieogarem, jak coś mi działa, to wystarcza mi fakt, że działa, nie szukam powodów i przyczyn. Nie czytam instrukcji, poradniki też tylko te dotyczące rozwoju. I tak też jest z bieganiem….

  • Mój internetowy pamiętniczek ma 6 lat.

    Minęło właśnie 6 lat, odkąd założyłam tego bloga. Początki były takie, że właśnie żegnałam się z korpo, żeby zająć się stale chorującymi dzieciakami i wpadłam na pomysł, żeby mój pamiętniczek, który dotychczas pisałam dla rodziny i znajomych, pokazać szerszej publiczności. I tak urodziła się cała reszta, którą teraz czytają jakieś zwariowane tabuny ludzi, do 300 tysięcy miesięcznie, czyli trzy razy całe moje rodzinne miasto Jaworzno. Przez te 6 lat mojego bloga odwiedziło ponad 6 milionów ludzi. Sześć. MILIONÓW. Ludzi. Za mną niesamowita…

  • Jak wygląda podróżowanie w erze covid?

    Jak wygląda podróżowanie w erze covid? No cóż, całkiem niedawno wydawało mi się, że nie wygląda wcale. To znaczy jak gdzieś jechać, skoro nawet do galerii nie można pójść, dzieciaki nie chodzą do szkoły, wyciągi nie działają, a szczepionka jest chwilowo dla zwykłego zjadacza chleba niedostępna? No jak? Zaczęłam jednak przyglądać się kilku bliskim i dalszym osobom, które odważyły się na wyściubienie nosa poza Las Sofas i Playa de la Kwadrat we własnym domu i poleciały w świat, z założeniem, że może to być nawet bezpieczniejsze niż pójście do Biedry….

  • 20 lekcji, które dał nam rok 2020.

    20 lekcji, które dał nam rok 2020. Przyznam szczerze, ten rok był na tak wielu poziomach wyjątkowy, że napisanie tego postu okazało się trudnym wyzwaniem. Ale co tam, jedziemy z tym koksem. 20 lekcji, które dał nam rok 2020. A przecież było ich wiele, wiele więcej. Może ten rok nas czegoś nauczy? Może. Chociaż szczerze wątpię, bo wszyscy sobie życzymy powrotu do normalności. Czyli wkurwiania się w korkach, bo ktoś nas ubiegł przy wyprzedzaniu, tyrania od świtu…

  • Weź się puknij w głowę.

    Po świętach Bożego Narodzenia miałam smutną obserwację. To dla wielu osób były pierwsze fajne święta, bo przez pandemię nie musieli ich spędzać tak, jak zwykle. Serio? Weź się puknij w głowę! Mam 41 lat i wrażenie, że teraz dopiero mniej więcej wiem, jak chcę żyć. Choć nadal tak wiele osób uważa, że moja praca jest niepoważna, moje tatuaże to recydywa, matkom nie wypada, a w ogóle po 40 to trzeba być ułożoną, grzeczną i modlić się o stabilizację, bo jeszcze mąż sobie nas wymieni na nowszy…

  • 365 dni totalnie do du.y.

    365 dni totalnie do du.y? A może nie do końca? Ja to tak naprawdę cieszę się po prostu, że ten rok się kończy. Czy był najtrudniejszym rokiem w naszym życiu? Pewnie nie. Ale był cholernie trudny. To był rok, w którym jutro okazało się naprawdę totalnie niepewne i zupełnie od nas niezależne. Przybyło nam obowiązków, takich zupełnie codziennych, które wykonywaliśmy od zawsze, ale teraz okazało się, że musimy wykonywać je co chwilę. W tym dziwnym roku odkryliśmy, że ciągły weekend może wcale nie być spełnieniem marzeń, a siedzenie w domu wcale nie musi…

  • Jak widzi Cię Twoje dziecko?

    Jak widzi Cię Twoje dziecko? Gdyby Twoje dziecko miało Cię narysować, czy opisać, co by powiedziało? Czy byłby to dres, burdelkok, siaty w rękach i kosz na pranie? Czy ta matka-heroska z dziecinnych opowiadań musi zawsze być tak do bólu prawdziwym obrazkiem społecznych oczekiwań? Czy musi zawsze być wyidealizowanym przykładem Matki Polki? Czy ma zawsze mieć gładko ułożone włosy, fartuszek, ma być zakopana w praniu i stać 30 centymetrów od kuchenki? Czy nie tak wygląda większość dziecięcych opisów? Mama sprząta, gotuje, pierze, pomaga. Chciałabym, żeby moje dzieci widziały mnie jako strażniczkę domowego ogniska,…

  • Hity 2020.

    Przeczytałam właśnie swoje podsumowanie roku 2019 i prychnęłam, bo zaczyna się od słów to był kiepski rok. Hahahaha. No cóż, rok temu nie podejrzewałam chyba, że rok 2020 okaże się takim rokiem, przy którym każdy inny jest w sumie udany. Jak eks. Myślisz sobie, że był taki zły, a tu nadchodzi jeszcze gorszy, przy którym tamten to był w sumie aniołeczek i nie wiesz co Ci się tak naprawdę nie podobało? O Bosze, no może i chrapał i mieszkał z mamusią, ale to przecież nie koniec świata, prawda? Strasznie musiało być ze mnie rozpuszczone babsko…

  • Choć nic dzisiaj nie robiłam, robiłam wszystko.

    Choć nic dzisiaj nie robiłam, robiłam wszystko. Jestem lekkim nieogarem. Nie tylko ostatnio. Zawsze w sumie, od 9 lat, odkąd zostałam mamą. Ciągle na coś brakuje mi czasu. I często pod koniec dnia robię sobie taki rachunek sumienia, co dziś udało mi się osiągnąć? Wiadomo – praca, dom, dzieci, ale właściwie wszystko rozgrzebane, lista rzeczy do zrobienia każdego dnia jeszcze dłuższa, a ja padam o 21. Ale przecież oprócz pracy i życia w domu, robiłam jeszcze milion innych rzeczy, choć nic dzisiaj nie robiłam, robiłam…

  • Trudniejsze od wychowywania dzieci jest udawanie, że nie jest to trudne.

    Trudniejsze od wychowywania dzieci jest udawanie, że nie jest to trudne. Wiem, że mieszkam w Polsce, gdzie niektórych rzeczy zwyczajnie się nie mówi, choć dla wszystkich są raczej oczywiste. Nie rozmawia się o pieniądzach, bo jak ktoś ma pieniądze, to na pewno ukradł, o tym, że polski facet bywa zaniedbanym gburem śmierdzącym potem, a dzieci w Polsce od pokoleń wychowywane są przez pary jednopłciowe – mamę i babcię.  Ale jeszcze jedno jak dla mnie zbyt powolnie się zmienia. Wydaje nam się, że jesteśmy nowoczesne i otwarte, żyjemy w partnerskich związkach i podejmujemy…