• Moje cztery sposoby na ogarnięcie wszystkiego.

    Doszłam ostatnio do wniosku, nie pierwszy raz, że jestem doskonale zorganizowana. Mam czas na pracę, która nie kończy się ani wieczorami, ani w weekendy, ani nawet w wakacje (ale ja to kocham), mam czas dla dzieci (codziennie), regularnie ćwiczę, czytam książki, mam aktualne badania, spotykam się ze znajomymi, mam zorganizowany każdy tydzień z 9 tygodni wakacji, chadzam z mężem na randki, śpię ile trzeba, w domu mam porządek i jeszcze piekę muffinki do szkoły i to ja, pracująca mama trojaczków, kupuję prezenty na Dzień Nauczyciela, bo pamiętam,…

  • Przyjdzie czas, kiedy na wannie nie będą już stały Transformersy.

    Przelała mi się miareczka ostatnio, chyba pierwszy raz nikt się nie przyczepił, że te posty takie negatywne mega, że tych dzieci tak bardzo już dość. Nikt się nie przyczepił, bo nie tylko u mnie taka kumulacja, szczęśliwa szóstka, prawie jak w lotto. Szkoła w domu, dzieci w domu, praca w domu, koronawirus, niewiadomoco za oknem i rok do tyłu.  Ja to nie z tych, co z przyklejonym uśmiechem niosą ten krzyż. Ja to raczej w trampkach przez płot bym przeskoczyła, z głośnym kur.a na ustach, żeby chwilę sama pobyć. Mam dość. Przebywanie z kimkolwiek tak długo, non stop właściwie…

  • Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych rodzin?

    Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych rodzin? Mogę oczywiście mówić sama za siebie, ale jak ktoś po raz kolejny wyjeżdża, że fajnie mu się tak siedzi z rodziną na kupie, to mam ochotę pacnąć go w czoło. Podobnie jak czytam oburzone komentarze tych, którzy uważają, że jak już żeś se te dzieci zrobiła, to nie narzekaj. W najśmielszych koszmarach nie przypuszczałam, że najbardziej będę kiedykolwiek tęskniła za ciszą. Za tym, żeby przez chwilę chociaż NIKT do mnie nie gadał. O niczym! Nawet o pogodzie. Czy nie można chwilę pomilczeć? Dlaczego matki potrzebują odpoczynku od swoich cudownych…

  • Lista najgłupszych zdań, które usłyszysz będąc matką.

    Lista najgłupszych zdań, które usłyszysz będąc matką. Chyba dlatego, że słucham codziennie setek matek, skróciłam tą listę do topu topów. Dziś do śmiechu i nie mów, że sama tego nie słyszałaś? Moje tak nigdy! Powszechnie bowiem wiadomo, że my, nieudolne matki, mamy najgorsze dzieci. Dzieci innych ludzi są grzeczne, ułożone, zdolne, w wieku 3 lat rozwiązują równania różniczkowe, gardzą słodyczami, a jako ulubioną rozrywkę wymieniają czytanie Szekspira, w oryginale. Zawsze śpią, chętnie sprzątają, nie sprawiają kłopotów w domu, są miłe, uśmiechnięte, nie mają fochów….

  • Przegrałam dziś w macierzyństwo.

    Przegrałam dziś w macierzyństwo. Nie pierwszy raz. Napisałam ostatnio post o tym, że dziś nie był mój dzień. Bo ja doskonale wiem, że wiele z nas ma takie dni. Nie chcę mówić, że miesiące, czy nawet lata, choć przecież i to się zdarza. Wcale nie uważam, że na przykład ostatni rok to był jakiś przełomowy czas w moim życiu, bo ledwo dociągnęłam. Są po prostu dni, które zaczynają się grubo, a potem jest jeszcze gorzej. Dni, kiedy wszystko jest na nie, wszechświat nie sprzyja, wstajesz lewą nogą, dzieci mają turbo fochy, nic cię…

  • Nic tak kobiety nie denerwuje jak wszystko!

    Miarka ewidentnie się przebrała. Nie wiem nawet od czego zacząć, bo nic tak kobiety nie denerwuje jak wszystko. Jedziesz sobie na przykład na taki weekend z koleżankami. Ojciec, głowa rodziny, zostaje na posterunku. Prosisz delikatnie, żeby może coś naprawił, coś wyrzucił, zadanie domowe przypilnował. Niedługa ta lista, ze 2-3 punkty. Wracasz. Nie dość, że w chałupie syf, kiła i mogiła, pranie wyłazi z kosza na brudy, wszystko z lodówki wyżarte, to dzieciak nawet nie pamięta z jakiego przedmiotu to zadanie. Kolejnym razem nawet dobrze się nie żegnasz i przez pół weekendu…

  • Kilka sposobów na przetrwanie.

    Kilka sposobów na przetrwanie. Mówię głośno o tym, że psychicznie ciężko jest nam ostatnio wydolić. Pewnie, nie tylko nam. Pewnie, nie ma się co nad sobą użalać. Nie znoszę takiego gadania. Bo choroby psychiczne, ciągłe złe psychiczne samopoczucie, wyrzuty sumienia, czy strach, to ogromne problemy, o których należy mówić głośno i szukać pomocy, aby sobie z nimi poradzić. Zebrałam dziś kilka sposobów na przetrwanie. Mam nadzieję, że pomogą, dla mnie są mega i trzymają mnie od jakiegoś czasu przy życiu. Kiedy nowy rok zaczyna się w kwietniu… Miałam…

  • Najbardziej absurdalne kłótnie rodzeństwa.

    Wiecie co jest najtrudniejsze w wychowaniu dzieci? To znaczy wiadomo, że dzieci. Ale dziś na poważnie, bez podśmiechujek. U mnie prawdopodobnie to zjawisko występuje do potęgi entej ze względu na trojaczki, ale wiem, że nie tylko w moim domu dzieci kłócą się O WSZYSTKO. Kłótnie rodzeństwa są wykańczające! I kiedy mówię, że kłócą się o wszystko, wiele osób mówi oj tam, oj tam, nie przesadzaj, na pewno często się bawią słodko razem, mają siebie, no cud, miód. Nie, kurła. Zwykle się kłócą. Przez kilka dni zapisywałam przykłady tych kłótni. I dziś przytoczę. I niech mi nikt nie mówi,…

  • Kto lata na wakacje w pandemii i jak śmie??

    Do zwyczajowej krytyki życia innych osób, w ostatnim roku doszło krytykowanie pandemicznych zwyczajów. Krytykujemy spotkania z rodziną, podróże w trakcie pandemii. Bo ja się nie spotykam. Bo ja z domu nie wychodzę. Kto lata na wakacje w pandemii i jak śmie?? Ja chyba jestem z innej gliny, ani mnie to ziębi ani parzy, że ktoś poleciał do Tulum, czy na inne Malediwy. Nie za bardzo przejmuję się też tym, co ktoś sądzi o moim wyjeździe w góry na Wielkanoc. Przecież nie chcesz, to nie jedź. Wiem, że nie każdy ma takie opcje, ale czy to znaczy, że wszyscy musimy ze wszystkiego rezygnować, bo kogoś…

  • Bombelków folią bąbelkową nie owiniesz.

    Bombelków folią bąbelkową nie owiniesz. Taki dziś tytuł sprowokowany komentarzami. Pod żartem o komunii, jaki ostatnio napisałam na Fejsie, ktoś zadał pytanie, czy zamierzam w jakiś sposób wynagrodzić dzieciom to, że do tej komunii nie pójdą. No cóż, przyznam szczerze, że w ogóle nie przyszło mi to głowy. Nie przyszło mi to do głowy po pierwsze dlatego, że nie uczestniczymy w czymś, więc jakby nie ma tematu. Nie chodzimy do Kościoła, nie przygotowujemy się do komunii, więc oczywistym jest, że nie będzie nic z tym związane w naszym domu. Ani imprezy, ani prezentów. Po drugie – nie uważam, że mam coś dzieciom rekompensować, aby nie było…