• Więcej dzieci? O nie, dziękuję!

    30 powodów dla których wiesz, że masz wystarczająco dużo dzieci. 1. Wstydzisz się sąsiadów. Miłe małżeństwo w średnim wieku, dwójka dzieci lat 15-17. Jeden kosz na śmieci, 120 litrów. U Ciebie komórkę, w której są kosze, zamyka się na dopych. Co dwa tygodnie Pan domu znika ubrany w stare dresy na 40 min, wytoczyć artylerię. Dwie malutkie stu-dwudziestki, dwie większe dwieście-czterdziestki, trzy wielkie plastikowe wory i gdzieniegdzie pałętające się barierki, zdekompletowane klocki, lalki po sekcji zwłok, koń już bez biegunów….

  • 100 x M

    Jesteś fotografkąJesteś dietetyczkąJesteś intendentkąJesteś kucharkąJesteś kelnerkąJesteś sprzątaczkąJesteś szwaczkąJesteś krawcowąJesteś stylistkąJesteś makijażystkąJesteś praczkąJesteś pomocą domowąJesteś taksówkarzemJesteś pielęgniarkąJesteś lekarkąJesteś psycholożkąJesteś rehabilitantkąJesteś detektywemJesteś policjantkąJesteś aktorkąJesteś śpiewaczkąJesteś tancerkąJesteś malarkąJesteś animatorkąJesteś clownemJesteś tłumaczkąJesteś akrobatkąJesteś adwokatemJesteś fryzjerkąJesteś opiekunkąJesteś przedszkolankąJesteś nauczycielkąJesteś wykładowczyniąJesteś wychowawczyniąJesteś trenerkąJesteś pośredniczkąJesteś pocieszycielkąJesteś orędowniczką JesteśMatką.

  • ZATRZYMAJ SIĘ! Proszę. Na chwilę. Odetchnij.

    Dziś piątek. Czy pracujesz, czy siedzisz w domu, dla większości z nas zbliżający się weekend oznacza więcej czasu z rodziną. Dzieci, które dały Ci w kość, praca, której do końca nie lubisz i mąż, któremu znowu sto razy musiałaś przypomnieć, aby naprawił kran. Jesteś zmęczona, marzysz tylko o tym, żeby odpocząć, aby demony wojny (dzieci) i prezes (mąż) dali Ci wreszcie święty spokój. Od rana w sobotę na wszystko marudzisz, na dzieci krzyczysz, że zabawki porozrzucane, że wszędzie syf, że kakao znowu się rozlało, choć prosiłaś. Męża, który próbuje Cię…

  • Do cholery! Chorowanie się nie opłaca!

    Na biurku w robocie zostawiłam długą listę rzeczy do zrobienia, o 9 miałam zacząć dwudniowe szkolenie, na które bardzo się cieszyłam. Ale jak to mówią – z dziećmi nigdy nic nie zaplanujesz. Musisz być zawsze gotowa na zmianę wszystkich planów bez mrugnięcia okiem. Ileż to razy zapięta na ostatni guzik cofałam się praktycznie zza kierownicy, bo delikwenci jednak nie w formie. Ile razy odwołałam jakieś spotkanie/wyjazd/projekt bo dzieciarnia chora. Cały grudzień stawałam na głowie, żeby pogodzić trójkę dzieci z zapaleniem płuc, męża osiemdziesiąt cztery imprezy świąteczne…

  • Jak wychować geniusza?

    My – dzieci wychowane w latach 80-tych… Ten śmieszny tekst krążył niedawno po sieci. Naszło mnie dziś na własne wspomnienia. Pływać nauczył mnie dziadek, w morzu, rzucał mnie w fale, nie chodziłam latami na drogie lekcje, aby posiąść tą sztukę. Wszyscy mieliśmy patologicznych rodziców, którzy pozwalali nam do zmroku biegać po podwórku z osiedlową bandą, bez obaw o pedofila czającego się w krzakach. Na imieniny przychodzili znajomi rodziców, a my bawiliśmy się w pokoju obok. Graliśmy w Eurobiznes i państwa-miasta, nikomu się nie nudziło, choć nie było ani telewizora,…

  • Matce też należy się!

    Jak spędzasz dzień wolny? Tych kilka godzin kiedy możesz robić co chcesz? Nadrabiasz zaległości czy łapiesz chwilę oddechu? Czy robisz coś dla siebie? Na wtorek miałam zaplanowany mały maraton lekarski z dziećmi. Nie wiem po jaką cholerę umówiłam się do lekarza na 7:30 na drugim końcu miasta? Pewnie wtedy jeszcze myślałam, że wstanę o 5:30, samodzielnie (mąż w delegacji) przygotuję dzieciaki i siebie, szybciutko oblecimy trzech lekarzy, wrócimy do akola no i pobiegnę do pracy. Wzięłam jednak dzień wolny. To jest jeden z tych postów…

  • Tak samo czy inaczej – jak ubierać multi dzieci?

    Dziś napiszę o moim subiektywnym poglądzie na ubieranie dzieci tak samo. Bo jestem na NIE. Oczywiście rodzice każdego dziecka mają swoje rację, poniżej moją subiektywna opinia. Patrząc na moje trojaczki stałe myślę, że dzieciaki mają bardzo utrudniony start w życie. Jest ich wszędzie dużo, ciężko się przebić z własną opinia, ciągle muszą się wszystkim dzielić, nigdy nie mają naszej uwagi w 100%, nie mają chwili samotności. Staram się bardzo i często myślę o trudności jaką jest i będzie rozwijanie ich indywidualnych…

  • Dziś nudzę się w domu

    Pracuję na dwa etaty. W biurze i w domu. Dziś to ja siedzę w domu, a najlepszy mąż w terenie. Najlepszy to wszyscy stali czytelnicy wiedzą dlaczego, no co tu dużo mówić, dużo takich nie ma.. Tak się już utarło, że w tygodniu, czyli od poniedziałku do czwartku dwa dni mam wychodne ja, dwa dni mąż. Wykorzystujemy ten czas według własnego uznania – sport, kino, znajomi, lekarze, zakupy, fryzjer, czyli w skrócie – ochrona zdrowia plus zaległości towarzysko-kulturalne. W pozostałe dwa dni (te domowe) spoczywa na nas obowiązek odebrania…

  • To będzie dobry rok

    Choć od jakiegoś czasu już śmieje się z całych tych postanowień, Święta i zmiana daty zawsze skłaniają mnie do podsumowań i snucia planów na przyszłość. Jaki był dla mnie 2014 rok? Pełny był mikro momentów szczęścia, dobrych chwil, z których składa się życie naszej piątki. Przede wszystkim wróciłam do pracy, w której poznałam wiele naprawdę fantastycznych osób, dzieci skończyły 3 latka, zmieniliśmy przedszkole, mąż zmienił pracę, spędziliśmy pierwsze nasze rodzinne zagraniczne wakacje, byłam po raz pierwszy w życiu…

  • Dzień, w którym zostałam Mamą.

    Dzień, w którym zostałam Mamą, 15.07.2011. Jestem już od 10 dni w szpitalu. Kryzys minął, jestem pod stałą kontrolą, walczę o każdy dzień w brzuchu. Marzę o tym, żeby ciąża potrwała jeszcze 2 tygodnie, żeby zakończyć w 35 tygodniu. Wyznaczam datę 1 sierpień, to mój nowy cel! Od 10 dni się udaje, choć jak tu przyjechałam wydawało się, że będzie od razu cięcie. Oby tak dalej! Jest straszny upał, a ja w sali 7 osobowej w najstarszym, najgorszym pod względem wystroju i wygód szpitalu w Krakowie (w Koperniku). Kto to widział, żeby na oddziale…