• Ciąża to choroba.

    Jednym z plusów posiadania trójki dzieci jest to, że nikt nie śmie mnie pytać o kolejne dziecko. Kiedy jednak pada to pytanie, wzdrygam się na samą myśl o ciąży. Stan błogosławiony? Hahahahahaha. Dobre sobie. Jedyne co błogosławione w ciąży to fakt, że wiadomo, że przecież kiedyś się skończy i w rozliczeniu za wszystkie cierpienia dostajemy największy życiowy dar. Dlaczego dla wielu kobiet ciąża to choroba? Nudności. Wiem, że nie zdarzają się w każdej ciąży. Zazdroszczę. Niestety, nie wszystkie przyszłe mamy miały takie szczęście. Nudności miałam…

  • Znajdź swój sposób. Dzisiaj.

    Mówi się, że jeśli nie chcesz, znajdziesz wymówkę, a jeśli chcesz, znajdziesz sposób. Nie potrafię policzyć, ile razy rzucałam palenie. Rzucałam, kilka dni było dobrze, aż w końcu zdarzała się kolejna okazja, w mojej głowie furtka, w ręce papieros. Potem czułam się beznadziejnie słaba. Znowu przegrałam. Aż w końcu stanęłam przed lustrem i głośno, szyderczo, zaśmiałam się z samej siebie. Kogo próbujesz oszukać, niunia? Wiedziałam, że wszystkie metody, których wcześniej próbowałam (tabletki, plastry, akupunktura) nie zadziałają, bo nałóg miałam w głowie. I dopóki sama nie zapragnęłam…

  • Obowiązki domowe odpowiednie do wieku dziecka.

    Kilka dni temu opublikowałam śmieszną grafikę z listą „Obowiązki domowe odpowiednie do wieku dziecka”. Poprosiłam Was o komentarze, w których zachęcałam do podania wieku dziecka i umiejętności. Abstrahując od tego, że wiele czytelniczek stwierdziło, że mąż zatrzymał się na etapie 4-5 lat, lista wydała się wszystkim bez wyjątku zbyt wygórowana. Czy to oznacza, że jesteśmy zbyt pobłażliwi? Czy wyręczamy nasze dzieci w obowiązkach? Wiadomo, że dzieci w domu pomagać muszą. Po pierwsze dlatego, że nie chcemy wychować życiowych nieudaczników, którzy z chwilą opuszczenia rodzinnego domu, z gotowania mają opanowaną ewentualnie…

  • Jak zostać najlepszym rodzicem.

    Myśl o tym, jak zostać najlepszym rodzicem towarzyszy mi każdego dnia. Wtedy, kiedy się budzę i układam plan na nowy dzień, w momentach zwątpienia, kiedy dzieci wyprowadzają mnie z równowagi i wtedy, kiedy już usną, a ja analizuje wszystkie rodzicielskie porażki. Klapnęłam na sofę w niedzielę wieczorem. I to było zupełnie inne klapnięcie niż w każdy inny wieczór. Przeanalizowałam weekend i pomyślałam – dałam radę. O jak bardzo dałam radę. Od rana bawiłam się w księżniczki, lepiłam ślimaki z własnoręcznie zrobionej ciastoliny i kasztanów, które…

  • Olewania czego nauczyły mnie dzieci?

    Kiedyś mi się wydawało, że przy dzieciach człowiek poważnieje. No bo przecież mamie czy tacie tego i owego nie wypada. W moim przypadku, czyli mamy dojrzałej (urodziłam w wieku 32 lat), dzieje się zupełnie na odwrót. To dzieci uczą mnie patrzenia na życie z przymrużonym okiem i dystansu. Nie tylko do siebie, ale i do świata. Bo o ile kiedyś mogłam precyzyjnie zaplanować co, jak i kiedy będę robić, jak będę wyglądać i co zjem, przy dzieciach większa część mojego życia to mniej lub bardziej udana improwizacja. A jak to z improwizowaniem bywa, żeby się powiodło,…

  • W moim domu facet nie zbiera braw za kiwnięcie palcem.

    Kiedy niedawno pojechałam na weekend do Trójmiasta, po powrocie opublikowałam satyryczny post, w którym z rozczuleniem wychwalałam męża, który podczas mojej nieobecności wyprał całość prania, dając mi w prezencie rzadką możliwość obejrzenia dna kosza na brudy.  Zdarzenie było dla mnie o tyle niezwykłe, że przez trzy dni był sam z trójką dzieci, miał bardzo intensywne plany i zdawałam sobie sprawę z tego, że to pranie musiał robić po nocach i nieźle się nagimnastykować, żeby ze wszystkim się wyrobić. Sam fakt prania nie był dla mnie niezwykły, bo w moim domu facet…

  • Matki, które szczególnie podziwiam.

    Są dni, w którym jedynym wytchnieniem w macierzyństwie jest fakt, że opieką nad dziećmi dzielę się z mężem. W te dni, kiedy o 19 wydaje mi się, że nie przeżyję kolejnego ataku histerii, nie odpowiem bez zniecierpliwienia na tysięczne maaamo, że za chwilę oszaleję. To wtedy mąż, w przebłysku rodzicielskiej solidarności, daje moment wytchnienia. I ja mogę, choćby na moment, wyjść. Nawet jeśli jest to wyjście do łazienki na załadowanie kolejnego prania i policzenie do dziesięciu. Te krótkie przerwy wystarczą, aby jakoś dociągnąć do lepszego momentu. Łatają kolejny dzień. Samotne matki nie mają momentu wytchnienia. Całymi…

  • Szybka, prosta i tania domowa ciastolina.

    Przyszła pora roku, w której rodzice chodzą po ścianach. Bo co tu robić z dziećmi, kiedy za oknem szaro, buro i ponuro, na zmianę wieje i leje i o 17 robi się ciemno? Zauważyłam, że mój domowy budżet najbardziej cierpi w zimie. Bo o ile w lecie szczytem szczęścia jest kilka godzin w parku, tak w zimie domowe rozrywki szybko się nudzą. Nie mówiąc już o kiblowaniu w domu podczas choroby. Jesienią i zimą ciągle dokupuję jakieś edukacyjne gadżety. To dlatego wpadłam na pomysł, aby coś zrobić, zamiast kupować. I niech tym czymś będzie domowa ciastolina,…

  • Wszystkiego się nie da.

    Nie wiem właściwie jak to się dzieje, że wiedziemy w większości całkiem normalne życie i dobrze nam z naszą zwykłością, bylejakością i życiem w szeregu. Do momentu, w którym rodzimy dziecko. Bo wtedy nagle wszystkim nam się wydaje, że oto bierzemy udział w konkursie na matkę dekady. Nie tylko nam się tak wydaje, my same, dobrowolnie, stajemy w szranki. Bo wszystko naokoło w jednej chwili wydaje się niewystarczające. My wszędzie musimy być na 100%, choć nie od dziś wiadomo, że wszystkiego się nie da.  Dzieci? Jasne! Od razu na szybko, rok po roku, żeby się razem chowały, żeby urlop…

  • Potrzebujesz 10 minut, aby stać się lepszym rodzicem.

    Kiedy moje dzieci ze mną współpracują, są radosne i posłuszne, kiedy dobrze się razem bawimy i spędzamy dzień w zgodzie, czuję, że mogę przenosić góry. Nie boję się kolejnego dnia, zasypiam spokojnie myśląc, że dzieci to najlepsze, co mnie kiedykolwiek spotkało. Są jednak takie dni, kiedy nawet wakacje w tropikach, nowa torebka i pięć godzin nic nie robienia, nie są w stanie poprawić mi humoru. Poświęcam wszystko, co mam, dla bycia mamą, a to mi nie wychodzi. To jest mój osobisty dramat i porażka, która boli nawet fizycznie. Zapadam się w sobie i nie chce mi się…