• Terapia jest dla słabych, wariatów i leniuchów.

    Terapia jest dla słabych, wariatów i leniuchów, a depresja to widzimisię! Nadal panuje przekonanie, że osoba, która cierpi na depresję to ktoś, kto całymi dniami leży bez ruchu w ciemnym pokoju i rozmyśla nad sposobem, w jaki popełni samobójstwo. A jak już jakimś cudem wypełznie na światło dzienne to zalewa się łzami. Wcale tak nie jest, a przynajmniej nie zawsze. Wciąż wiele osób cierpiących na depresję, ataki paniki, myśli autodestrukcyjne czy stany lękowe, umiejętnie przed światem to ukrywa. Bo świat wcale nie przepada za ludźmi, którzy nie ogarniają. Świat nie lubi ludzi słabych. Takich,…

  • Kredyt i rachunki na pół, ale to kobiety zajmują się dziećmi i domem.

    2022 rok, dyskusja w sieci. „Bo prawda jest taka, że skoro siedzę w domu z dzieckiem, to jest mój obowiązek zrobić domowy obiad. Nie wyobrażam sobie podawać dziecku słoiczki, przecież to sama chemia. Brak obiadu to szczyt lenistwa”. Halo, średniowiecze! Dawno żeśmy się nie widzieli! W 2022 to nadal kobiety zajmują się dziećmi i domem. Nie pisze tego teściowa, która już dawno wyparła błędy własnej młodości, w zamian zastępując je fantastycznym, wyidealizowanym wyobrażeniem minionej rzeczywistości rozpoczynającym się od słów „za moich czasów”. Pisze to kobieta…

  • Mój klan. Wyrodne matki, złe żony, leniwe lambadziary.

    Jest taki rodzaj kobiet, które sobie cenię. Mój klan. Złe matki, leniwe lambadziary, czy jak je tam zwał. Choć to często są przesadzone żarty, lubię ten mój klan. Kobiety, matki. Takie jak ja. Te, które drugiej nie powiedzą, że przytyła, a raczej, że szczęśliwi kalorii nie liczą, a więcej ciała to więcej miejsc do całowania. Te, które nie porównują czasu przeszłego z teraźniejszym, bo wiedzą, że matki zawsze miały i będą miały ciężko i nie ma się co licytować kto miał gorzej, bo jabłek do gruszek porównać się nie da. Te,…

  • Nasze dzieci już kimś są!

    Nasze dzieci już kimś są! Niezły tytuł, co? Przewrotny, już wyjaśniam! Jak ja się cieszę, że mam dzieci w tych czasach! Wiadomo, ręce mamy pełne roboty i na wielu etapach jest turbo ciężko, wymagania w stosunku do matek są niebotyczne, rozchwianie pomiędzy wszystkim najlepszymi metodami, praca zawodowa i tyłek wyćwiczony na siłowni spać nie dają. Ale w wielu aspektach jest lepiej! Wiemy już, że nie ma za bardzo opcji na zakochanie się w pierwszym lepszym królewiczu i nie wierzymy już za bardzo w „i żyli długo i szczęśliwie”, bo wiemy,…

  • Skąd brać na to wszystko czas?

    O czym chcą czytać kobiety? Najczęściej o tym jak to zrobić, żeby czas dla siebie znaleźć pomiędzy dziećmi i pracą? Jak się nie zgubić w myśleniu, że niby wszystko robię, ale ciągle nic nie zrobione i lista wcale się nie kurczy? Jak nie popaść w beznadzieję kołowrotka codzienności? Wiele osób uważa, że planowanie zabija spontaniczność, że to nuda i czasochłonne zajęcie. Niech myślą tak nadal. Ja dzięki planowaniu MAM czas na spontaniczność, na kawę na mieście i doczytanie książki w dzień, nie jak zdycham ze zmęczenia przed północą. Dzięki planowaniu udało mi się osiągnąć wiele…

  • Podróże z dziećmi, wersja: wczesny nastolatek.

    Jeśli jesteś rodzicem i odkładasz dalsze lub bliższe podróże z dziećmi, na czas, kiedy będzie łatwiej, albo na wtedy, kiedy już na pewno zapamiętają, muszę Cię rozczarować – lepszego czasu nie będzie. Z małymi dziećmi jest urwanie głowy, bo wózki, bo smoczki, drzemki, ograniczenia. To się zmienia, wiadomo, z nastolatkiem już problemu noszenia na rączkach przez kilka godzin lotu nie ma. Nie ma się co jednak łudzić, że wszystkie problemy mijają. Moje dzieci są aktualnie w takiej fazie, że nie dogodzisz. Raz są szczęśliwe jedząc kanapkę na kolację i zwijając się do śpiulkolotu…

  • Wystarczająco dużo.

    Czy kiedykolwiek masz poczucie, że zrobiłaś wystarczająco dużo? Ha. Ja też nie. A teraz siądź wygodnie, coś fajnego Ci opowiem. Na warsztatach, które zorganizowałam z okazji #dagacamp, psycholog opowiadała nam historię męża, który został w domu z dziećmi i miał w tym czasie kilka rzeczy ogarnąć, wiadomo, jak to w domu. Kiedy żona wróciła do domu, zastała męża odpoczywającego na kanapie. I tu mogłabym skończyć, bo wiem, że większość moich czytelniczek wie, co nastąpi dalej. Wiem, że wiecie, bo miałyście taką samą sytuację we własnym domu wielokrotnie. A jak nie miałyście, to na pewno…

  • Już nigdy nie założy tej sukienki.

    No i nie założyła w końcu tej pięknej szmaragdowej sukienki ani na swoje urodziny, ani na tę firmową imprezę, na którą w sumie ją kupiła. Tuż przed urodzinami koleżanka wypaliła, żeby się czasem żadna za bardzo nie stroiła, bo ona siły nie ma na cekiny i szpilki, to chyba za bardzo nie wypadało, żeby solenizantka przyszła zbyt strojna. A znów na tej firmowej imprezie to się bała, że ją obgadają, bo po zimie przytyła. Ale to nic. Schudnie, trochę poćwiczy i jeszcze pójdzie w niej na wiosnę na tańce. Na pewno. Ale już nigdy nie założy tej sukienki. Tej sukienki na tym wieszaku w tej szafie w tym pokoju w tym mieszkaniu w tym…

  • Do kawy #7.

    W obliczu tego, co się dzieje, napiszę dziś też o czymś zupełnie nie na temat, bo mnie proszą, żeby coś lekkiego. No to jedziemy. Na jednym ze swoich najpiękniejszych albumów Kayah zaśpiewała „Chociaż runął ci świat, wiosna przyjdzie i tak”. Ja tam nie wiem, bo u mnie pierwszego marca było o szóstej rano minus pięć. No ale słonko świeci zachęcająco, więc człowiek głupi i w byle czym poszedł biegać, wymarzł za wszystkie czasy i stękał, że im starszy, głupszy. No ale słonko świeci, jest w końcu marzec, chyba ta wiosna rzeczywiście idzie. Poniosło mnie totalnie z kwiatkami,…

  • Wojna – co robić, żeby nie zwariować.

    Wojna. To chyba najtrudniejszy czas dla wszystkich. Nie sądziłam, że dożyję czasów, w których przy śniadaniu będę z dziećmi rozmawiała o tym, czego mogą potrzebować uchodźcy i co to są sankcje gospodarcze. Nie chciałam świata, w którym budzę się rano i nie wiem, czy zabierać się za życie, jakby nic się nie stało, czy przeciwnie, pakować się, szukać schronienia daleko stąd. Tylko gdzie? Paraliżuje nas samotność, widzimy, co się dzieje, giną bezbronni ludzie, a świat nie podejmuje kategorycznych działań, aby to zatrzymać. Dla laika jest to niesprawiedliwe, zupełnie niezrozumiałe, to rodzi złość…